Naga Markets



Wojciech Lipka, prezes Polskiej Agencji RatingowejJak opowiadał Wojciech Lipka, prezes Polskiej Agencji Ratingowej, początki działalności takich instytucji pojawiły się po wielkim krachu finansowym w 1837 roku w wyniku, którego zbankrutowało ponad 250 firm handlowych, a straty z upadłości banków sięgnęły stu milionów dolarów. Aby nie dopuścić już nigdy do ponownej paniki była potrzebna dodatkowa ocena oraz diagnoza czy przedsiębiorcy są w stanie regulować swoje zobowiązania wobec kontrahentów – przekładając na współczesną nomenklaturę, czy firmy posiadają zdolność kredytową. 


Agencja ratingowa to prywatna firma oceniająca wiarygodność finansową podmiotu chcącego pozyskać kapitał z rynku (np. od inwestora, funduszu, banku, za pomocą emisji obligacji, akcji)  lub finansować się za pomocą kredytu. Zazwyczaj to firma chcąca posiadać tzw. rating zgłasza się do agencji i podpisuje z nią umowę oraz dostarcza niezbędną dokumentację. Również agencja może wyjść z inicjatywą, ale wtedy rating opiera się tylko o dokumenty ogólnodostępne. Dzisiaj to niemożliwe, aby sprzedawać aktywa bez wystawionego ratingu jednej z liczących się agencji. Według danych “Puls Biznesu” to polskie Ministerstwo Finansów w 2015 roku zapłaciło agencjom ponad 2,8 milionów złotych. 

Geneza powstania agencji ratingowych

W Stanach Zjednoczonych po panice w XIX w.  gospodarka zaczęła się odbudowywać w dużej mierze dzięki transportowi kolejowemu, ale podobnie jak na rynku kryptowalut, który nie jest regulowany, spółki kolejowe emitowały obligacje, po czym bankrutowały. Cały przemysł kolejowy stał się dla inwestorów czymś na kształt dzisiejszego rynku start-upowego, gdzie oczekiwano kosmicznej stopy zwrotu, dlatego inwestycje tego typu cieszyły się dużą popularnością. 

Amerykański analityk finansowy, samouk z dużym talentem dziennikarskim, przedstawiając się jako rzecznik potrzeb społecznych w dziedzinie inwestycji John Moody zaprezentował w 1909 roku literowy kod szacowania ryzyka inwestycyjnego w papiery wartościowe. Najwyższą skalą jest litera A – tak są oznaczone papiery o dobrej ocenie kredytowej, natomiast litera C wskazuje, że papiery są obarczone najwyższym ryzykiem inwestycyjnym. Skala nie ocenia wiarygodności, wbrew obiegowej opinii, ponieważ papiery z oceną C są równie wiarygodne jak A, natomiast wycofanie ratingu oznacza brak wiarygodności. 

Tak jak panika XIX w. stworzyła potrzebę na istnienie ratingu kredytowego tak ostatni kryzys światowy z 2007 roku był potężnym ciosem w ich wizerunek. Długo utrzymywały wysoki rating dla ekstremalnie ryzykownych instrumentów inwestycyjnych opartych o kredyty hipoteczne dla których istniało duże ryzyko niespłacalności, czyli CDO. Kiedy cała bańka pękła i rynek nieruchomości w USA zanurkował to inwestorzy CDO stracili prawie wszystko. Wiele dużych banków jak Lehman Brothers zbankrutowało co uruchomiło efekt domina i kryzys uderzył w cały świat. 

Thomas Friedman w wywiadzie udzielonym dla Jima Lehrera tak się wypowiadał o agencjach ratingowych. – Moim zdaniem są dzisiaj dwa supermocarstwa na świecie. Są Stany Zjednoczone i istnieje serwis ratingowy Moody’s Bond Rating Service . Stany Zjednoczone mogą cię zniszczyć, zrzucając bomby , a Moody’s może cię zniszczyć, obniżając swoje obligacje. I wierzcie mi, nie jest jasne, kto jest potężniejszy. (13 lutego 1996 r.).

Lipka: GetBack miałby wycofany rating w przypadku takich opóźnień

Ponownie odwołując się do współczesności, aby lepiej zobrazować jak to działa: GetBack hipotetycznie dostaje rating B, ale przez brak publikacji bieżących raportów rating nie spada na C, ale zostaje wycofany co powinno być wtedy dla Nas wszystkich alarmujące podobnie jak w przypadku kiedy spółka jest wpisana na listę ostrzeżeń KNF.

W Polsce była już raz podjęta inicjatywa utworzenia Polskiej Agencji Ratingowej w 2014 roku, lecz pod nazwą Instytut Analiz i Ratingu, gdzie głównym udziałowcem była GPW co budziło zastrzeżenia Komisji Nadzoru Finansowego. Przypomnijmy, że w pierwotnej wersji w USA, agencje ratingowe były finansowane głównie z abonamentów inwestorów. 

Obecnie na świecie jest duża pozycja monopolistyczna dwóch agencji Moody`s oraz Standard&Poor, a do tego Fitch Ratings, która ma około 15 procent rynku i kilka niewielkich, ale z tendencją rosnącą, ponieważ przybywa tych agencji, zaznacza Wojciech Lipka w wywiadzie dla Comparic24.tv. Zapraszamy do obejrzenia całego wywiadu, gdzie prezes obecnie powstającej agencji, który już w latach `90 pracował w Central European Rating Agency, która miała ambicje na monopol tutaj we wschodniej części Europy. W skrócie CERA, która istnieje do dzisiaj, ale została wykupiona przez Fitch. – Patrząc z dzisiejszej perspektywy i tworząc projekt PARu to są dwa różne światy. Jakość pracy agencji teraz, a przed rokiem 2008. – zaznacza prezes. W rozmowie również poruszamy wątki istoty ratingu w luce informacyjnej, czy potrzebujemy takich instytucji, aby uniknąć ponownej sytuacji jaka była w przypadku GetBack. Funkcjonowanie PAR wiążę się z uzyskaniem licencji od ESMA po okresie wakacyjnym.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here