TMS


Jedno z często otrzymywanych przeze mnie pytań brzmi: “Czy czekam na re-test przełamanego poziomu, czy wchodzę od razu po wybiciu? Innymi słowy, jeśli na jakiejś parze walutowej dojdzie do wybicia na przykład z formacji głowy z ramionami, to czy czekam na re-test do linii szyi jako nowego oporu, czy wchodzę na zamknięciu sesji, poniżej tego poziomu.

Mimo, że odpowiedź jest dość subiektywna to mam kilka “złotych zasad”, które pomogą Ci zdecydować czy wchodzić po wybiciu, czy czekać na retest. Dzisiejsza lekcja zawiera trzy proste zasady, które powinny być brane pod uwagę w procesie decyzyjnym.

Zanim jednak zaczniemy chcę żeby było jasne, iż ten styl tradingu (wchodzenie bez potwierdzenia) jest trochę bardziej zaawansowany od czekania np. na uformowanie pin bara po przełamania kluczowego poziomu. Dlatego też jeśli jesteś początkujący w tradingu price action, zachęcam abyś najpierw przeniósł się do lekcji na temat pin bara i dobrze ją opanował, zanim będziesz rozważał wykorzystywanie dwóch metod wejścia znajdujących się w tej lekcji.


Przebicie vs. Re-test

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wykorzystywać obie metody na wybicie i na retest. Jednakże dla celów tej lekcji będziemy się odnosić do “handlowania wybić” jako metody dla osób, które nie chcą czekać z wejściem na retest przełamanego poziomu.

Z drugiej strony, “rozgrywanie retestów” oznacza oczekiwanie aż przełamany poziom zostanie ponownie przetestowany jako nowe wsparcie / opór i dopiero wtedy wchodzenie na rynek.

Poniższy diagram ilustruje różnice pomiędzy tymi dwoma podejściami.

01

Spoglądając na tę ilustracje możesz się zastanawiać, dlaczego ktoś miałby wchodzić w transakcje przed ponownym testem. Przecież w tej grze chodzi o to, by kupować gdy jest tanio i sprzedawać, gdy jest drogo, prawda?

Mimo, że to wszystko może być prawdą, to re-test przełamanego poziomu jako nowego wsparcia czy oporu nie zawsze występuje.

Bądźmy szczerzy

Tak jak we wszystkim na rynku Forex, tak i w tej kwestii nie ma żadnych gwarancji. Oczywiście, że rynek pójdzie w górę lub w dół i w końcu zarobisz pieniądze lub je stracisz jeśli zostaniesz na rynku wystarczająco długo.

Jeśli jednak chodzi o strategię, włączając w to sposoby wejścia, to nikt nie może tu zagwarantować zysków tak samo jak nikt nie zagwarantuje, że rynek będzie zawsze się “fajnie” poruszał.

Oznacza to, że jeśli Twoja strategia zakłada oczekiwanie na retest przełamanego poziomu, możliwe jest, iż zlecenie nie zostanie zrealizowane. Możesz wtedy czekać tygodnie lub nawet miesiące po przełamaniu poziomu tylko po to, by obserwować jak rynek porusza się bez Ciebie. Każdy kto tego doświadczył powie Ci, że potrafi to zasiać spustoszenie w emocjach tradera.

Istotny fakt, z którym trzeba się pogodzić jest taki, że niektórzy ludzie po prostu nie są w stanie wysiedzieć i poczekać, by zapewnić sobie korzystniejszy stosunek ryzyka do zysku. To z kolei sprawia, że decyzja o tym czy czekać na re-test, czy też nie jest bardzo osobista i prowadzi nas do jednego z najważniejszych, ale jakże często pomijanych przez traderów czynników.

Jaki jest Twój styl tradingu?

Jest to zdecydowanie najważniejszy aspekt przy podejmowaniu decyzji o handlu na podstawie wybicia lub oczekiwania na retest. Asekt ten nie tylko jest bardzo ważny, ale w mojej ocenie, często pomijany.

Zbyt wielu traderów spędza czas na przeszukiwaniu Internetu w celu znalezienia magicznej formuły i zbyt mało czasu poświęca na zastanowienie się czego tak naprawdę potrzebują, by odnieść sukces. Innymi słowy, określeniu stylu tradingu, który będzie odpowiadał ich osobowości, stylowi życia, celom itd.

Koncepcje zawarte w tym wpisie możesz wypróbować na rachunku u brokera Royal , który oferuje ponad 125 instrumentów handlowych i jest regulowany przez ASIC oraz CySEC >>

Oczywiście, by znaleźć odpowiedni styl tradingu, musisz najpierw eksperymentować. Jednak do tego nie wlicza się wpisywanie w Google frazy “najbardziej zyskowna strategia Forex”. Mimo, że dzięki temu możesz zyskać kilka pomysłów, to Twoje zadanie nie będzie wykonane.

To co jest zyskowne dla jednej osoby może nie dawać takich samych wyników dla kogoś innego. Jest to powodem, dla którego użytkownicy czyichś systemów transakcyjnych często tracą pieniądze w dłuższym horyzoncie. Być może kupili nawet strategię, która “działa”, ale nigdy nie będą nią konsekwentnie zarabiać, ponieważ ta strategia nie została opracowana z myślą o ich potrzebach.

Co to tak naprawdę ma wspólnego z podjęciem decyzji o tym czy handlować wybicia, czy czekać na retest?

Otóż wszystko. Niektórzy traderzy mogą odkryć, że czekając na retest czują się bardziej komfortowo, nawet jeśli wiąże się to z tym, że czasem ominie ich kilka okazji. Tacy traderzy muszą wziąć to pod uwagę rozwijając swój trading plan, w przeciwnym razie ucierpi na tym ich zaufanie do wyników strategii.

W tym samym czasie inni traderzy będą bardziej agresywni i komfortowe będzie dla nich wejście na rynek nie czekając na cofnięcie, a mając pewność, że ich zlecenie zostanie zrealizowane. Chociaż nie jest to mój ulubiony styl tradingu to zdarzają się tacy, którzy wybierają ten sposób i ostatecznie osiągają dobre wyniki w tych warunkach, gdyż im to po prostu odpowiada.

Podczas gdy ten styl może spełniać ich potrzeby, traderzy którzy należą do tej kategorii powinni uważać czy nie poświęcają korzystnego stosunku ryzyka do zysku dla samego wypełnienia zlecenia.

To z kolei prowadzi nas do kolejnego ważnego czynnika…

Korzystny stosunek ryzyka do zysku

Rozgrywanie wyłącznie setupów, które cechują się korzystnym stosunkiem ryzyka do zysku jest prawdopodobnie najważniejszym aspektem odnoszenia sukcesu jako trader.

Może nasunąć się tu pytanie, co uważane jest za “korzystne”?

O ile odpowiedź jest bardzo osobista, ja zawsze szukam transakcji z potencjałem zysku do ryzyka na poziomie co najmniej 2:1, co w skrócie można zapisać jako 2R (2 x ryzyko).

Zanim przejdziemy dalej chcę podkreślić, że bardzo istotne jest znalezienie własnej minimalnej wielokrotności R. Podczas gdy uczę, że 2R jest absolutnym minimum, zazwyczaj handluje setupy, które cechują się współczynnikiem 3R lub lepszym. To wymusza na mnie bycie bardziej cierpliwym i szukania większych, bardziej lukratywnych okazji na rynku.

Kolejnym sposobem na strukturyzację podejścia do stosunku ryzyka do zysku dzieli się trader z sukcesami – Bill Lipschutz. Oto fragment wywiadu z nim, w którym wyjaśnia na czym ono polega:
“Handlując zawsze patrz na potencjał stosunku ruchu w górę do ruchu w dół. Jaki powinien być ten stosunek? Dobrą zasadą przy zagraniach krótkoterminowych, trwających 48 godzin lub mniej jest stosunek 3:1. Dla trade’ów z dłuższym terminem, zwłaszcza gdy zaangażowane są struktury opcyjne i wykorzystana może być większa część kapitału, patrze wtedy na stosunek ryzyka do zysku, który wynosi przynajmniej 5:1.”

Niezależnie od tego jak uporządkujesz te sprawy, twój stosunek Z:R będzie od czasu do czasu decydującym czynnikiem o tym czy czekać na retest, czy wchodzić od razu po wybiciu.

Poniższa ilustracja przedstawia tę ideę bardziej szczegółowo.

02

Zauważ, że odległość między wybiciem, a hipotetycznym poziomem stop loss wynosi 200 pipsów. Natomiast dystans między nowym wsparciem, a kluczowym oporem to także 200 pipsów.

Oznacza to, że aby osiągnąć 2R, musiałbyś zaczekać na cofnięcie. W przeciwnym razie twoja transakcja miałaby potencjał na 100 pipsów zysku przy 200-pipsach ryzyka.

Para walutowa ma znaczenie

Nie mniej ważne są poszczególne pary walutowe jakimi handlujesz. Jak już może wiesz, każda para walutowa ma swoją własną charakterystykę. Niektóre z nich mają większe od innych skłonności do bycia w fajnym trendzie, a niektóre, tak jak na przykład crossy z jenem wydają się nieco bardziej niestabilne i rozchwiane.

Mimo, że chciałbym dać Ci listę czynności jakie należy wykonywać na każdej parze walutowej to niestety rzeczywistość na rynku Forex jest zgoła inna. Niektóre pary walutowe, a nawet ich koszyki wykazują się pewnymi charakterystycznymi cechami, ale i tak te cechy mają charakter dynamiczny i ciągle się zmieniają.

To sprawia, że niezwykle ważne jest, aby zwracać uwagę na to jak wcześniej, w przeciągu ostatnich kilku tygodni czy miesięcy zachowywała się cena na danej parze walutowej. Wykres dzienny znacznie ułatwia to zdanie i pozwala na wyświetlanie w jednym oknie tego, jak każdy spadek czy wzrost oddziaływał na następujący po nim dzień, a to wszystko na przestrzeni ostatnich kilku tygodni lub nawet miesięcy.

Poniższa ilustracja pokazuje porównanie dwóch rynków, na których doszło do wybicia, ale wykazujących się innymi ruchami na przestrzeni poprzedzających je dni.

013

Zauważ jak na wykresie u góry, akcja cenowa poprzedzająca wybicie sugeruje wzburzenie na wykresie. W takim przypadku bardzo często najlepszym rozwiązaniem jest zaczekanie na ponowny test przed wejściem w transakcje. Jest tak, ponieważ charakterystyczne nakładanie się na siebie poprzednich dni/świec może mieć wpływ nawet po tym jak para przebije się przez opór.

Z drugiej strony mamy wykres w dolnej części ilustracji, na którym akcja ceny jest znacznie bardziej “czysta”. Innymi słowy, każdy kolejny dzień nie nachodzi w tak znacznym stopniu na następny. W takim wypadku re-test przełamanego poziomu jest mniej prawdopodobny.

Ostatnim elementem do rozważenia jest momentum. Momentum jakie widoczne jest na drugim wykresie jest znacznie silniejsze od tego, które widać na pierwszym wykresie. Tak więc szansa, że na tym drugim rynku dojdzie do cofnięcia jest znacznie mniejsza niż w przypadku pierwszego rynku, gdzie bycze momentum nie jest zbyt silne.

Podsumowanie

Wiele czynników ma znaczenie przy podejmowaniu decyzji o tym czy powinieneś handlować na wybicie, czy też czekać na retest, a najważniejszym z nich wydaje się być Twój styl tradingu. Umieszczam to na pierwszym miejscu ponieważ zaufanie do własnego stylu wiąże się bezpośrednio z poczuciem komfortu podczas jego stosowania.

Zawsze także należy pamiętać, iż korzystny stosunek zysku do ryzyka nie powinien być narażany tylko po to, by nasze zlecenie zostało zrealizowane. Bez korzystnego stosunku zysku do ryzyka nie ma tak naprawdę setupu. To czasami wymusi na Tobie poczekanie na re-test przełamanego poziomu przed wejściem w transakcje.

Zwracanie uwagi na to jak porusza się każda para walutowa jest tak naprawdę tym czym zajmuje się trader. To również pomaga zdecydować czy czekać na ponowny test poziomu, czy wchodzić od razu.

Na koniec dodam, że nie jest ważne znalezienie tego co działa najlepiej, ale chodzi o odnalezienie tego co działa najlepiej DLA CIEBIE. Jedynym sposobem, by to uczynić jest próbowanie różnych metod zanim znajdziesz coś, co pasuje do Twoich potrzeb. Tylko tak możesz zacząć budować fundamenty własnego sukcesu w tradingu.

Więcej od Justina Bennetta:


dpaMetodologia Price Action zyskuje sobie coraz większą popularność wśród profesjonalnych, jak i początkujących inwestorów, dlatego też na Comparic.pl znajdziesz sporo wpisów i analiz o tej tematyce. Powyższy artykuł pochodzi z portalu DailyPriceAction.comktórego założycielem jest Justin Bennett – trader, od 2007 roku działający na rynku Forex, a od 2010 przy wykorzystaniu Price Action.



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here