Naga Markets



Im ropa tańsza, tym bardziej cierpi rosyjski eksport
Im ropa tańsza, tym bardziej cierpi rosyjski eksport

Przed Federacją Rosyjską naprawdę ciężkie czasy. Oprócz embarg nakładanych przez Unię Europejską oraz Amerykę wkrótce może okazać się, że supermocarstwo stanie w obliczu realnego ryzyka zapaści gospodarczej i głębokiej recesji. Wszystko za sprawą drastycznie malejących cen ropy. W momencie gdy za baryłkę będziemy płacili mniej niż 80 dolarów, wtedy Rosja będzie borykała się z widmem eksportowego krachu.


Jeszcze w czerwcu tego roku za baryłkę ropy brent musieliśmy za płacić 115 dolarów. Obecnie wyceniana jest natomiast na 86USD. Dla Federacji Rosyjskiej – w przypadku której prawie 70% całego eksportu to właśnie ropa i gaz – będzie to ogromny problem.

Każde 10 dolarów na cenie ropy brent to miliardowe straty dla budżetu Rosji
Każde 10 dolarów na cenie ropy brent to miliardowe straty dla budżetu Rosji

Morgan Stanley podaje, że każde 10 dolarów mniej za baryłkę oznacza około 32.4 miliardów dolarów straty dla rosyjskiego eksportu co jest równoważne z 1.6% ogólnego produktu krajowego brutto i obcięciem rządowych przychodów o kolejne 19 miliardów USD.

Sugerując się tymi szacunkami można dojść do wniosku, że ostatnie spadki ceny ropy brent wycięły potencjalnie 4.8% PKB Federacji Rosyjskiej, uszczuplając kremlowski skarbiec o 60 miliardów USD. Co się stanie jeżeli obecny tren będzie utrzymany?

2/3 rosyjskiego eksportu to ropa i gaz
2/3 rosyjskiego eksportu to ropa i gaz

Według analityków Morgan Stanley przy cenie 80USD/baryłka – prawdopodobieństwo 45% przy obecnych warunkach rynkowych – deficyt budżetowy rządu wzrośnie do 2% PKB w przyszłym roku, a inflacja osiągnie poziom 9%. W takiej sytuacji kraj najprawdopodobniej popadnie w recesję.

Moskwę czeka naprawdę ciężka zima?
Moskwę czeka naprawdę ciężka zima?

W przypadku zdecydowanie mniej prawdopodobnego scenariusza – w którym za baryłkę zapłacimy 50 dolarów amerykańskich – inflacja osiągnie poziomy nawet do 15% a PKB skurczy się o 6%.

O ile rosyjscy politycy prognozują, że najgorsze już za nimi i w przyszłym roku dynamika ekonomiczna zacznie się odbudowywać to Morgan Stanley przemawia za stagnacją wzrostów. Niepewność rynkowa niekorzystnie odbije się na konsumpcji oraz inwestycjach. Dodając do tego restrykcje importowe oraz słabszego rubla pchającego inflację do góry można stwierdzić, że Moskwę czeka naprawdę bardzo ciężka zima.

Za businessinsider.com                                                                                                                                                          



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here