Naga Markets



Nestor Armstrong jest jednym z traderów, których poczynania na platformie eToro śledzę. Od końca sierpnia dzięki generowanym przez niego sygnałom zarobiłem skromne 1,05% lecz liczę na więcej.

Nestor Armstrong to jeden z tych traderów, którzy zwracają uwagę wysoką stopą zwrotu i niskim poziomem ryzyka inwestycyjnego. Po analizie składu jego portfela oraz historii transakcji zdecydowałem się na kopiowanie jego zagrań. Jak sam stwierdza – należy do grupy inwestorów o średnim bądź długim horyzoncie inwestycyjnym. Niska dźwignia oraz staranny nadzór są kluczem w moim handlu – czytamy na jego profilu eToro. Zapraszam na krótki wywiad z Nestorem w którym opisuje on swoje nastawienie do tradingu. 


Witaj Nestor, proszę przedstaw się naszym czytelnikom. Kim jesteś? Skąd pochodzisz? Czym zajmujesz się na codzień?

Nazywam się Nestor Armstrong, pracuję na własny rachunek w sektorze ochrony zdrowia, jestem Popularnym Inwestorem eToro, a także pisarzem. Pochodzę z Monterrey, przemysłowego miasta na północy Meksyku.

Wow, posiadasz całkiem szerokie zainteresowania. W łatwy sposób możemy sprawdzić jak radzisz sobie na rynku, jednak czy możemy gdziekolwiek kupić twoje książki? 

Na to będziesz musiał poczekać rok lub dwa 😉 W odróżnieniu do kilku już opublikowanych opowiadań i artykułów w kilku magazynach chciałbym aby moje książki znalazły dobrego wydawcę. Na to potrzeba czasu, ale pozostaję dobrej myśli.

Dlaczego zacząłeś inwestować? Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z rynkami finansowymi? 

Kończąc studia na kierunku inżynierii biomedycznej myślałem, że moja kariera na zawsze związana będzie ze szpitalem. Jednak po lekturze Bogatego ojca, biednego ojca Roberta Kiyosakiego zacząłem zastanawiać się w jaki sposób uwolnić się z tego wyścigu szczurów. Chciałem mieć wolność wyboru, chciałem inwestować jak ci bogaci goście… Zdecydowałem, że nie dam za wygraną i nie osiądę na laurach z dyplomem na ścianie. Postanowiłem zdobyć prawdziwą niezależność finansową i najlepszą do tego ścieżką są inwestycje.

Książka Kiyosakiego jest z pewnością jedną z kategorii must read. Czy jako pisarz który aktywnie inwestuje poleciłbyś jakieś inne pozycje? Myślisz, że czytanie książek może stworzyć zyskownego tradera?

Z pośród wszystkich dobrych książek na temat finansów i inwestycji które przeczytałem z pewnością zapamiętałem kilka z nich. Money, Master the Game Tonego Robbinsa, Inwestycyjny poradnik bogatego ojca Kiyosakiego, Możesz jeśli myślisz, że możesz Normana Peale’a, Myśl i bogać się Napoleona Hilla oraz Trading Habits Holly Burns. Te książki wywarły na mnie największe wrażenie i polecam je wszystkim, którzy rozpoczynają swoją przygodę z rynkami.

Co do drugiej części pytania – ryzyko w tradingu można obniżyć dzięki wiedzy. Wiedzę znajdziemy w wielu źródłach do których zaliczymy również książki. Sądzę, że im więcej wiemy na temat rynku, finansów i inwestowania tym lepsze decyzje podejmujemy. Tym mniej ryzykujemy w trakcie handlu. To czyni z nas zyskownych traderów.

Czy możesz opisać swoją strategię inwestycyjną? Z Twoich statystyk wynika, że w tym roku miałeś jedynie jeden stratny miesiąc. Jak dobierasz spółki do swojego portfela?

Jak można wnioskować po moim wskaźniku ryzyka jestem bardzo ostrożnym inwestorem. Inwestuję w akcje spółek o ugruntowanej pozycji takich, których stopy zwrotu przekraczają stopy zwrotu z indeksu S&P500. Jednak jak dobrze wiesz, akcje na amerykańskim parkiecie nie są w tym momencie ekstremalnie tanie. Większość z nas podświadomie zaczyna czekać na bessę. 

Staram się dywersyfikować swoje portfolio. Dlatego znajdziesz w nim kryptowaluty, złoto, obligacje skarbowe. Gdy nie widzę okazji rynkowych nie staram się na siłę włożyć moich pieniędzy w jakąś spółkę. Inwestuję gdy sytuacja temu sprzyja.

W sierpniu kupiłeś akcje JP Morgan po cenie $91,95 za akcję. Czym się kierowałeś wchodząc w takim miejscu po takiej cenie?

Swoje portfolio dzielę na pięć głównych działów. Jednym z nich jest sektor finansowy. To część rynku warta ponad 322 miliardy dolarów. JP Morgan jest instytucją kojarzoną przez wszystkich, wyniki finansowe banku wciąż się poprawiają a zwrot jaki uzyskalibyśmy z kupna akcji JP Morgan dokładnie rok temu wyraźnie przewyższa stopę zwrotu z całego rynku.

W tym momencie te akcje nie są jakąś niesamowitą okazją – nie są tanie. Jednak jestem pewien, że mają jeszcze trochę miejsca na dalsze wzrosty. A na tym można zarobić.

Wspomniałeś o kryptowalutach. Pod koniec sierpnia tworzyły one 23% twojego portfolio. Czy nazwiesz siebie fanem Bitcoina? Czy może jesteś jednym z tych, których przyciągnęła niesamowita zmienność tego typu instrumentów?

Lubię ideę jaka stoi za Bitcoinem, jednak nie nazwę siebie fanem BTC. Zainwestowałem w kryptowaluty dlatego, że nie cierpię papierowej gotówki. Nie lubię jej nosić z sobą, jest niewygodna w użyciu, łatwo można ją zgubić lub ukraść. Podoba mi się idea przeniesienia całego majątku do przestrzeni cyfrowej.

Wierzę w to, że kryptowaluty są krokiem naprzód. W czasach kiedy nowoczesna technologia otacza nas niemal z każdej strony dotychczasowa, papierowa gotówka wydaje się przeżytkiem. Liczę na to, że w ciągu kolejnych lat kryptowaluty zyskają jeszcze większą popularność. To przełoży się na ich cenę…

A czy masz w ogóle swój ulubiony typ instrumentu?

Niekoniecznie, choć muszę przyznać, że miło korzysta się z produktów bądź usług firmy, której akcje posiadasz. Masz to poczucie, że nie jesteś jedynie klientem ale i współudziałowcem. O wiele łatwiej mi zainwestować w akcje spółki, która nie tylko ma świetne wyniki ale i produkty z których korzystam bądź w które wierzę. 

Wiem o czym mówisz. Jakieś przykłady?

Visa i Mastercard. To świetne uczucie gdy część z wydanych pieniędzy wraca do ciebie tylko dlatego, że płacisz kartą. Jestem również fanem Apple, prawdę mówiąc odpisuje na twoje pytania używając iPada 😉 Pracuję również nad projektem, którego kluczowym czynnikiem będą usługi Alibaba. Jak widzisz, posiadam w swoim portfolio akcje spółek, których produkty i usługi faktycznie są użyteczne.

Dlaczego wybrałeś eToro? Co sprawia, że inwestujesz właśnie na tej platformie?

Zaczynając moją przygodę z rynkami skontaktowałem się z kilkoma firmami brokerskimi w Meksyku. Interesowałem się również ofertą takich międzynarodowych gigantów jak Schwab czy Ameritrade. Jednak wszystkie te firmy miały swoje wymagania, formularze i mnóstwo papierkowej roboty potrzebnej by jedynie założyć rachunek. To był koszmar, prawdziwa biurokracja.

Jestem dość prostym facetem. Lubię stawiać sprawę jasno, nie lubię z kolei niepotrzebnego komplikowania prostych rzeczy. Takim sposobem trafiłem na ofertę eToro. Założenie rachunku okazało się bezproblemowe, nie musiałem donosić dziesiątek potwierdzeń, podpisywać setek papierów. Po prostu przeczytałem regulamin, zgodziłem się z jego warunkami i po wcześniejszym zasileniu rachunku mogłem zacząć handlować. To naprawdę ułatwia sprawę.

Sprawdź platformę eToro zakładając darmowy rachunek demo

Podoba mi się to, że korzystając z wirtualnej platformy mogę handlować gdziekolwiek jestem. Nie potrzebuję komputera, bo tak jak każdy noszę ze sobą komórkę na której mogę zrobić wszystko to co na komputerze. Oczywiście wielkim plusem jest możliwość wzięcia udziału w programie Popularny Inwestor, gdzie możesz być dodatkowo wynagradzany za swój handel. Jestem naprawdę zadowolony z eToro i jak dla mnie – nie ma lepszej platformy.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułPopołudniowy przegląd setupów Price Action
Następny artykułTrading Ichimoku – AUDNZD, EURUSD, GBPUSD – 6 września 2017
Adam Rak redaktor Comparic.pl
Redaktor Comparic.pl. Odpowiedzialny również za dział Wideo Comparic.pl. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Z inwestycjami związany od 2011 roku, pierwsze doświadczenia zdobywał na GPW. Forex poznał na pierwszym roku studiów, a od końca 2013 roku jest aktywnym traderem. Jego inwestycje mają charakter typowo spekulacyjny, rzadko utrzymuje otwarte pozycje dłużej niż kilka godzin. Wyznaje zasadę wyższości księgowanych zysków, nad zyskami papierowymi. W handlu wykorzystuje głównie Price Action posiłkując się poziomami Fibonacciego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here