TMS


Japan's national flag is seen behind a traffic signal of a red man at the Bank of Japan headquarters in TokyoPremier Shinzo Abe z pewnością podjął słuszną decyzję odsuwając w czasie drugą podwyżkę podatku od sprzedaży. Publikowane dzisiaj w nocy finalne odczyty PKB za trzeci kwartał okazały się gorsze od wstępnych danych z zeszłego miesiąca. Wszystko wskazuje na to, że Japonię naprawdę dopadła recesja.


O ile wstępne prognozy zakładały, że do końca roku negatywny wpływ podwyżki podatku sprzedażowego na PKB zostanie złagodzony, to w rzeczywistości okazał się zdecydowanie silniejszym ciosem dla lokalnej gospodarki.

Premier Abe, który według najnowszych sondaży przedwyborczych prowadzi w walce o miejsce w parlamencie ma nadzieję, że jego obecne działania w końcu doprowadzą do pobudzenia gospodarki.

Japonia w sidłach recesji

Według wstępnych szacunków gospodarka Japonii cofnęła się w trzecim kwartale o 1.6% (w porównaniu do Q3 2013). Odczyt finalny pokazał natomiast, że był to zdecydowanie większy krok w tył (-1.9%). Jest to wyraźnym sygnałem, że trzecia z największych światowych gospodarek popadła w recesję.

Ostatni kwartał 2014 roku ma przynieść w tym zakresie tylko niewielką poprawę. Mediana prognoz podaje wynik PKB za Q4 na poziomie -0.5%.

Patrząc na wyniki kwartalne (porównanie do Q2 2014) japońska gospodarka osunęła się w okresie od lipca do września o 0.5% (wstępny odczyt mówił natomiast o -0.4%, prognozy plasowały się na poziomie -0.1%).

Wszystkiemu winien podatek od sprzedaży?

Shinzo Abe pomimo prowadzenia w sondażach, nie ma powodów do radości
Shinzo Abe pomimo prowadzenia w sondażach, nie ma powodów do radości

1 kwietnia Japonia podniosła swój podatek sprzedażowy z 5% do 8%. Odbiło się to bardzo negatywnie na wydatkach gospodarstw domowych i doprowadziło do tego, że 17 lsitopada poznaliśmy bardzo niekorzystne, wstępne odczyty PKB za trzeci kwartał sygnalizujące wejście w recesje.

O ile kilka tygodniu temu eksperci sugerowali, że wyniki finalne powinny okazać się zdecydowanie lepsze, to dzisiejsze odczyty były sporym, negatywnym zaskoczeniem dla rynków. Gdyby nie przesunięcie do kwietnia 2017 roku kolejnej podwyżki podatku sprzedażowego wtedy Japonia mogłaby znaleźć się w jeszcze większych tarapatach. Należy przypomnieć, że wydatki konsumentów stanowią 60% krajowego PKB.

Z drugiej jednak strony recesja uświadomiła wszystkich, że stymulacyjne narzędzia polityki Shinzo Abe nie wystarczą do wzmocnienia japońskiej gospodarki. Dwa lata na stanowisku premiera okazały się zbyt krótkim okresem, aby wprowadzić widoczne zmiany.

Dlaczego w takim razie USD/JPY traci?

Tak niekorzystne informacje z azjatyckiego rynku powinny odbić się na dalszej deprecjacji jena i silnych wzrostach USD/JPY. Na parze obserwujemy natomiast spadki (już ponad 90-pipsowe) co mogłoby sugerować, że jen tak naprawdę zwiększył wartość z powodu niskiego PKB.

Musimy jednak pamiętać, że USD/JPY (oraz EUR/JPY) są dodatnio skorelowane z ryzykiem, natomiast złe dane z japońskiej gospodarki odbiły się negatywnie na nastrojach inwestorów – stąd chwilowa przecena tych aktywów.

usdjpy 08.12

Wynika to z natury przepływów kapitału związanych z jenem – jest to podstawowa waluta służąca lewarowaniu inwestycji przez instytucje zajmujące się transgranicznymi inwestycjami. Stąd likwidacja ryzykownych pozycji oznacza zamknięcie także pozycji krótkich na jenie i odkupienie japońskiej waluty w celu spłacenia lewaru.



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here