Dane z Niemiec bez zaskoczeń. Okazały się być w pełni zgodne z oczekiwaniami. Wojna handlowa to nie tylko Chiny. Z końcem tygodnia mija termin decyzji ws. europejskiej motoryzacji. Nastroje w Wlk. Brytanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego.

W Niemczech bez niespodzianek

Inflacja u naszych zachodnich sąsiadów zgodnie z przewidywaniami wynosi 2%. Była to korekta wstępnych danych i jak to często bywa, nie zmieniła finalnego odczytu. Takie dane są korzystne dla euro. Ten poziom inflacji jest dla inwestorów bliski optimum. Zbyt wysoki może rodzić ryzyka i zapowiada podwyżki stóp procentowych, które tłumią wzrost gospodarczy. Z kolei za niski sugeruje możliwe spowolnienie w gospodarce.

Wojna handlowa – co przed nami?

Weekendowa wymiana ciosów prawdopodobnie nie jest ostatnią. Warto przypomnieć, że konflikt nie ogranicza się tylko do dwóch potęg. Wbrew pozorom zaangażowana jest również Unia Europejska. W grze wciąż pozostaje kwestia ceł importowych na samochody ze Starego Kontynentu. Co prawda analitycy uważają, że mijający w tym tygodniu termin podjęcia decyzji zostanie przedłużony. Jednak przy obecnej administracji Białego Domu niczego nie można być pewnym w 100%. Chęć wsparcia amerykańskiej motoryzacji może przeważyć. W takiej sytuacji możliwe są duże zmienności na głównej parze walutowej. Jeśli będzie gorąco na euro i dolarze, to rykoszetem może dostać także złotówka. Gdy na rynkach rosną ryzyka, to inwestorzy bardzo często wycofują się z ryzykownych regionów. Za taki wciąż uznawana jest nasza część Europy.

Spadek znaczenia konserwatystów

Zamieszanie związane z nieudanym Brexitem wyraźnie nie pomaga konserwatystom. Popularni Torysi w sondażu do europarlamentu wyglądają tak, jakby ich wyborcy z góry zakładali, że opuszczą Unię i wybory są zupełnie nieistotne. 5 miejsce w rankingu komitetów wyborczych i 10% poparcie to zdecydowanie gorszy wynik niż najczarniejsze scenariusze partyjnych analityków sprzed kilku miesięcy. Jeżeli formacja się nie odbuduje, to może dojść do istotnej zmiany sił w brytyjskiej polityce. Warto zwrócić uwagę, że w sondażach prowadzi antyunijna formacja Nigela Farage’a, a większość “tradycyjnych” partii osiąga rekordowo niskie poparcie. Taka sytuacja nie oznacza wcale odejścia od koncepcji Brexitu. Połączone siły konserwatystów i przeciwników UE wciąż będą w stanie zrealizować ten projekt. Tak wysokie poparcie frakcji antyeuropejskiej przywraca wśród analityków prawdopodobieństwo bardzo niepopularnego scenariusza twardego Brexitu, który osłabia funta. Od szczytów sprzed tygodnia funt stracił już 7 groszy względem złotego.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here