Naga Markets




Dr Zbigniew Wieczorek – prelegent na FXCuffs 2017

Prelegentem na tegorocznych FxCuffs będzie między innymi dr Zbigniew Wieczorek – filozof, wykładowca tego przedmiotu oraz dziedzin pokrewnych – etyki i logiki. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. W analizie rynku stosujący techniki Price Action. Źródłami inspiracji były prace Steve’a Nisona i Niala Fullera. Jako analityk związany obecnie z Fundacją FxCuffs.


Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem

Skąd wzięło się u Pana zainteresowanie tematem inwestycji, spekulacji?

Z chęci uzyskania dodatkowego źródła zarobku po tym, jak dowiedziałem się o „wysokości” potencjalnej emerytury, oraz gdy dzieci zaczęły zbliżać się do momentu pójścia na studia.

Jakie było Pana pierwsze doświadczenie z inwestowaniem?

Przez kilka lat inwestowałem na GPW w małe branżowe spółki ze zmiennym „szczęściem”. Kilka fal bessy zniechęciło mnie do rynku akcji. Swoje poszukiwania „łatwych pieniędzy” skierowałem więc na rynek Forex. Wyniki były standardowe – poznanie swojej słabości w kontakcie ze sporym lewarem, palenie kont. Podsumowując – było super!

Kiedy zrozumiał Pan, że może zostać profesjonalnym inwestorem? Czy był jakiś moment przełomowy, spotkanie kogoś, przeczytanie jakiejś książki?

Rozwój takiej świadomości był złożonym procesem, który w skrócie można ująć tak:
1. Spotkanie z filozofią tradingu Niala Fullera,
2. Wybór i praca nad rozwojem price action jako teorii rynku i modelu tradingu,
3. Przetrwanie na rynku (nie było to łatwe) i stopniowe zwiększanie zysków (to też nie było łatwe).

Znany jest Pan z zamiłowania do technik price action czyli analizy czystego wykresu. Czy od samego początku uważał Pan właśnie ten sposób za najlepszy czy jednak przeszedł Pan przez etap fascynacji wskaźnikami lub innymi metodami?

Przeszedłem okres fascynacji handlem harmonicznym, oraz (znacznie krócej) metodą ichimoku. Obie techniki mają silne strony i swoich poważnych, zawodowych reprezentantów w naszym kraju, lecz to nie dla mnie. Przy „projektowaniu” automatów na EURUSD, przez jakiś czas uwzględniałem wskaźnik ATR. Obecnie nie korzystam z żadnego oscylatora czy wskaźnika.

Jaka jest Pana zdaniem przewaga price action nad innymi metodami analizy wykresów?

To temat na osobny wykład, lecz jeżeli muszę się streszczać to uważam, że:
1. Price Action jest oparta na zrozumiałych, logicznych przesłankach i kategoriach. Inne techniki nie wydają się tak logiczne.
2. Przesłanki PA wystarczą do opisu historii rynku i antycypacji przyszłego zachowania ceny. Inne techniki też sobie z tym radzą, ale moim zdaniem nieco gorzej.
3. PA jest w pełni „ludzką” metodą, tj. człowiek bierze odpowiedzialność za całość analizy i tradingu. Każdy poziom S/R, każda formacja cenowa czy antycypacja musi być samodzielnie narysowana, zdiagnozowana. Inne techniki narzucają na wykres garść pół-automatycznych projekcji i człowiek nierzadko się w tym gubi.

Rynek Forex ma słabą reputację w społeczeństwie z powodu liczby osób tracących swoje oszczędności podczas inwestowania. Czy te opinie są Pana zdaniem przesadzone?

Patrzę na ten problem trochę indywidualnie. Nie mam żalu, że traciłem na forex przez pierwsze lata. Należało mi się. Byłem nieodpowiedzialny, a rynek zaoferował lekcję samopoznania w stylu Sokratesa (który był mistrzem w odsłanianiu ludzkiej ignorancji). Oczywiście, jest sporo nieuczciwości na rynku, sprzedawanie bajeczek o tygodniowym kursie „inwestowania” i takie tam.., ale ten temat nie jest dla mnie podstawowy.

Intryguje mnie inne pytanie – jaką prawdę o nas odsłania rynek? Czemu nie trzymamy się zasad, z jakiego powodu tak często oszukujemy samych siebie, poddajemy się chaotycznym emocjonalnym impulsom na rynku? W tym kontekście namysł nad Forex staje się pytaniem o człowieka, o jego pełną sprzeczności kondycję. Może taka jest po prostu ludzka „natura”, a może to wynik życia w „zakłamaniu”, którego w dzisiejszych relacjach społecznych jest tyle, że czasem zbiera się na wymioty.. Nie wiem, … ale temat jest bardzo ciekawy…

Powołam się na Niala: ” Jeżeli mówienie bezwartościowych rzeczy weszło Wam w nawyk, który następnie przenieśliście na Forex, jeżeli działacie jeszcze nie pomyślicie, (…) wylądujecie w kłopotach po uszy”. Mocne i prawdziwe.
To, że ciężar odpowiedzialności przerzucam na człowieka , tj. na pierwszym miejscu na samego siebie, nie oznacza, iż nie współczuję, czy nie jest mi po prostu żal ludzi, którzy dali się wciągnąć w hazardowe szaleństwo na Forex.

Gdyby miał Pan udzielić tylko jednej rady osobie zaczynającej swoją przygodę z tradingiem, to jaka by ona była?

Jeżeli już chcesz inwestować na Forex zacznij od wielokrotnej lektury artykułów Niala Fullera. Zrób notatki, przemyśl 10 razy, czy dasz radę. Jak odpowiesz sobie „tak”, możesz zacząć. Wybór metody handlu jest mniej istotny…

Zobacz jak wyglądała poprzednia edycja – FXCuffs 2016.

Słynie Pan z łączenia filozofii i spekulacji. Czy filozoficzne podejście pozwala nieco łatwiej spoglądać na rynkowy chaos?

Naprawdę z czegoś „słynę”? Odnośnie relacji filozofii i tradingu w moim doświadczeniu mogę opisać to w taki sposób: trading wzmocnił we mnie filozofa, bo wzmocnił samopoznanie, natomiast filozoficzny szlif pomógł mi w uzyskaniu wolności intelektualnej w rynkowym galimatiasie teorii, strategii i mydlenia oczu. Z intelektualnej autonomii, jaką zawdzięczam filozofii, zrodziła się odwaga, by zaproponować budowanie „paradygmatu price action”. Czas pokaże, czy warto było, bo „po owocach ich poznacie”….

Co sądzi Pan o inicjatywie jaką jest FxCuffs?

Każda branża potrzebuje hierarchii, określania pozytywnych wzorców, wskazywania na istotne tendencje rozwojowe. FxCuffs postrzegam właśnie z tej perspektywy. Traderzy z całej Polski mają możliwość, by raz w roku wskazać na zjawiska, inicjatywy czy osoby, które zaskarbiły ich uwagę lub w inny sposób przyczyniły się do rozwoju rynku Forex w Polsce. Oby aktualna oraz kolejne edycje trzymały poziom i wzmacniały to wszystko, co poprawi wyniki inwestycyjne polskich inwestorów. Innymi słowy, nieco parafrazując Henryka Sienkiewicza: „kupą mości Panowie, weźmy tą kasę z rynku i się podzielmy z innymi”.

Będzie Pan prelegentem na tegorocznych FxCuffs. Uchyli Pan rąbka tajemnicy i zdradzi o czym będzie traktowało wystąpienie?

Moja praca nad rozwojem paradygmatu price action nie jest żadną „tajemnicą”. Gram w otwarte karty, zapraszam do współpracy. W czasie FxCuffs chcę zaproponować zarys „teorii” antycypacji w price action. Wyjaśnić pojęcie, pokazać jego znaczenie w procesie „odsubiektywizowania” handlu. Zaproponuję weryfikację tez wykładu poprzez zestaw ćwiczeń. Deklaruję pełne zaangażowanie i intencję dzielenia się wiedzą oraz doświadczeniem.

Na sam koniec pytanie typowo dla analityka – jaki trade w 2017 roku będzie Pana zdaniem najlepszy? Czy ma Pan jakieś przewidywania na bieżący rok?

Moje przewidywania? Cena będzie czasem spadać, potem wzrośnie, pewnie przez jakiś czas postoi w miejscu. Przy „okazji” znaczna część pieniędzy zmieni właściciela -;) Najlepszy trade 2017 (=najbardziej zyskowny) ? Niech będzie to najgorszy trade pośród kolejnych zyskownych z 2018 itd…

Dziękujemy za udzielony wywiad. 

Zapraszamy do rejestracji na FxCuffs 2017 gdzie będzie można osobiście poznać dra Zbigniewa Wieczorka oraz wiele innych osób związanych z rynkami finansowymi i zdobyć nową wiedzę.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

  1. Czemu nie trzymamy się zasad, z jakiego powodu tak często oszukujemy samych siebie, poddajemy się chaotycznym emocjonalnym impulsom na rynku?

    Myśl roku dla mnie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here