Alfa Forex

„W tym tygodniu uzyskałem wynik 546 pipsów, wkurzyłem się bo zabrakło mi tylko 54 pipsy do okrągłych 600 pipsów”

 Pewnie kojarzycie te słowa, ale w nieco innej formie. Pochodzą oczywiście z filmu „Wilk z Wallstreet”. Nie ukrywam, że bardzo mnie rozbawiły, ale pochodzą z realnej sytuacji. Moja żona pytała mnie o wynik i użyłem takiego sformułowania. Oczywiście byłem wtedy zły, że tak niewiele mi zabrakłoJ. Coś w tym jest… Jeśli osiągamy zadowalające wyniki to nasza tolerancja przesuwa się dalej i chcemy coraz to więcej. Trzeba z tym walczyć i nie pozwolić aby emocje przejęły kontrolę nad naszymi działaniami. Liczy się dobra transakcja.

Mówiąc już całkiem poważnie jestem bardzo zadowolony z takiego wyniku ponieważ instrument ten testuję od niedawna pod kątem układów harmonicznych oraz klasycznej analizy technicznej. Cel jest jeden!… Precyzja inwestycyjna. Chciałbym Wam pokazać na jakiej podstawie podejmowałem decyzje i jak prowadziłem moje pozycje. Było w nich dużo techniki, ale i dużo emocji, które kształtowały mój wynik. W sumie wykonałem 8 transakcji z czego 6 było zyskownych a 2 stratne. Skuteczność wyniosła więc 75% przy łącznym stosunku zysku do ryzyku uwzględniającym już straty 24:1. W moim poprzednim artykule opisywałem mój proces zarządzania kapitałem.

Dzięki przywiązywaniu dużej uwagi do parametru zysku do ryzyka nawet przy niskiej skuteczności jesteśmy w stanie całkiem dobrze zarabiać na rynku. Dla mnie FOREX to typowy biznes. Bez odpowiedniego zarządzania kapitałem i ryzykiem nie ma szans na sukces. Przejdźmy jednak do kwestii czysto technicznych.

Cofnijmy się do 19.06.2014r. Screen przedstawia otwartą pozycję oraz pozycję po jej realizacji:

Jak zarobiłem 546 pipsów na złocie w 7 dni – tajemnicza precyzja w akcji wykres 1

W pierwszej kolejności spójrzcie na średnie wykładnicze ze 100 i 200 okresów. Zarówno na interwale m30, jak i m5 były one wzrostowe co sugeruje, iż kontekst rynku jest również wzrostowy. Cena poruszała się w wąskim kanale zwyżkującym. Nie widziałem jeszcze wtedy zbyt wiele. Czekałem, aż interwał m30 pokaże mi wyraźny układ ABCD. Cena idealnie zatrzymała się w strefie reakcji. Wcześniej mieliśmy do czynienia z silnym wybiciem. Muszę przyznać, że nie miałem szczególnego pomysłu na transakcję więc czekałem.

Pozostanie obok rynku to też jakaś pozycja. Analiza jest ciągła, ale nasze decyzje podejmowane są tylko w sytuacjach gdzie widzimy wysokie prawdopodobieństwo zrealizowania się pozycji. Podsumowując pozycja została otwarta na podstawie układu harmonicznego korekty ABCD w miejscu silnych zagęszczeń zniesień i projekcji FIBO. Target został zrealizowany przy poziomie 261,8%. Dlaczego akurat tam? Opisywałem niedawno mój proces decyzyjny przy realizacji zysków.

Spójrzcie, że cena wybiła się ponad poziom 127,2% i doszło do zamknięcia nad tym poziomem. Mój kolejny target to 161,8%, który również został wybity i również nastąpiło tam zamknięcie. Spodziewam się więc wzrostu do poziomu 261,8%. To mój ostateczny target. W przypadku cofnięcia zamknąłbym pozycje pod poziomem 161,8% lub 127,2%. Nadzieja nie jest przyjacielem na rynku FOREX. Patrzę na wykres czysto technicznie i interesują mnie tylko techniczne aspekty. Pozycja była oczywiście zyskowna.  Zarobiłem w tej pozycji 60 pipsów przy stosunku zysku do ryzyka 4:1. Po realizacji przeze mnie zysków cena osiągnęła jeszcze zniesienie zewnętrzna 423,6%.

Przejdźmy zatem do kolejnego dnia i kolejnego zagrania. Poniższy wykres tradycyjnie przedstawia otwartą pozycję, jak i pozycję po realizacji.

 Jak zarobiłem 546 pipsów na złocie w 7 dni – tajemnicza precyzja w akcji wykres 2

Po nocnej korekcie rynek uformował po raz kolejny układ harmoniczny korekty ABCD. Silne zgrupowanie zniesień i projekcji FIBO znowu dało czysty obraz, że kurs właśnie w tymi miejscu może zawrócić. Dodatkowo miejsce to wspierało dolne ograniczenie kanału tej korekty, które zostało już dwukrotnie testowane  i to było trzecie odbicie od tej linii. Transakcja była bardzo precyzyjna. Uzyskałem w niej wynik 106 pipsów przy stosunku zysku do ryzyka 5:1.

Oczywiście w dalszym ciągu mieliśmy do czynienia z kontekstem wzrostowym, który tworzyły wykładnicze średnie kroczące. Dlaczego zamknąłem moją pozycję w punkcie A? Zdecydowanie profit w punkcie A jest moim minimalnym założeniem, o ile po drodze nie ma jakiś istotnych newralgicznych obszarów. Drugim ważnym czynnikiem był stosunek zysku do ryzyka. Jak na tak dynamiczny instrument jak złoto, to moim zdaniem bardzo dobry wynik i w pełni mnie satysfakcjonujący. Wszystkie założenia systemowe spełniłem tak więc zrealizowałem zyski. Ostatecznie cena zamknęła się w obszarze A, nie wybijając go,  co nie było dla mnie na tę chwilę obrazem siły rynku.

Teraz przejdźmy do 23.06.2014r. Poniższy screen przedstawia szczegóły mojej analizy:

 Jak zarobiłem 546 pipsów na złocie w 7 dni – tajemnicza precyzja w akcji wykres 3

Kolejny raz mieliśmy do czynienia z kontekstem wzrostowym i układem ABCD. Jednak moje pozycje otworzyłem trochę wyżej ponieważ potrzebowałem potwierdzenia. Rynek nieznacznie wybił obszar reakcji. Był to ostatni poziom, który w ogóle liczył się w zatrzymaniu spadającej ceny. Pozwoliłem więc sobie na pewien margines błędu ponieważ miałem świadomość, że zasięg, który gram jest bardzo duży. Nie myliłem się. Otworzyłem, aż dwie pozycje. Dalej zaskoczyła mnie niesamowita harmonia tego rynku. Działał perfekcyjnie. Obszary, które zaznaczałem precyzyjnie zatrzymywały cenę. Układ, który zadziałał w ostatnim obszarze reakcji zaczął wznosić się ku górze.

Rysowałem na bieżąco linie tendencji, które są bardzo potężnym narzędziem, o ile w ogóle są prawidłowo stosowane. Blisko punktu A rynek zawrócił i zaczął tworzyć znany nam zygzak. Oczywiście chodzi o małe abcd. Pytanie gdzie zakończył się punkt d? Oczywiście przy zniesieniu zewnętrznym 161,8%. Rynek uformował nawet w tym małym układzie precyzyjny obszar reakcji.

To było pierwsze miejsce do wstawienia piramidy. Łącząc koniec korekty ABCD czyli punkt D z końcem tego małego układu otrzymaliśmy nową linię tendencji. Dodatkowo ten obszar wypadł na linii spadkowej, którą tworzyły odpowiednio punkty A i C w głównej korekcie ABCD. Zauważcie, że rynek wybił ten poziom i z oporu zamienił się on w silne wsparcie. Dodatkowo mieliśmy do czynienia już z nową linią, która w niedalekiej przyszłości mogła posłużyć jako wsparcie. Rynek zrealizował układ, ale miałem świadomość że złoto potrafi się dynamicznie wybić.

Czekałem więc na to mocne wybicie. W tym czasie rynek znowu stworzył mały układ abcd, który kolejny raz zatrzymał się przy zniesieniu 161,8% i dodatkowo oparł się po raz trzeci o linię, która na nas czekała od poprzedniego punktu d. Miejsce nie było przypadkowe i rynek wybił się kolejny raz. Widziałem jednak, że brakuje dynamiki, z którą miałem do czynienia w poprzednich transakcjach stąd postanowiłem zgodnie z systemem realizacji zysków zabezpieczyć je w punkcie A. Rynek cofnął się kolejny raz i zamknął moje profity przy łącznym wyniku 100 pipsów. Stosunek zysku do ryzyka dla tych transakcji wynosił odpowiednio 3:1 i 4:1.

Przyszedł czas na kolejny dzień, 24.06.2014r. Na początek prezentuję screen tego zagrania:

 Jak zarobiłem 546 pipsów na złocie w 7 dni – tajemnicza precyzja w akcji wykres 4

Do tej pory zaprezentowałem szczegółową analizę geometrii Fibo, układów harmonicznych i klasycznych filtrów, które pokazywały i ułatwiały prowadzenie pozycji na złocie. teraz zaprezentuję Wam kolejny element, który jest bardzo skuteczny. Jest nim klasyczna formacja trójkąta. Gdyby ktoś powiedział mi wiele lat temu w szkole, że trójkąt będzie pomagał mi zarabiać to pewnie miałbym spory ubaw z tego.

Dziś jednak podchodzę do tego z pełną powagą i zaangażowaniem. Matematyka to praktycznie jeden z niewielu przedmiotów, który ma wpływ na to ile zarabiam. Złoto kolejny raz pokazywało silny kontekst wzrostowy. Od samego rana pozostawało w formacji klasycznego trójkąta. Od razu powiem, że należy dokładnie poznać ją i przetestować na rynkach. Nie na każdym instrumencie jest ona tak skuteczna. Złoto jednak wykazuje dużą tendencję do jej respektowania. Gdybym powiedział, że tylko trójkąt był podstawą mojej decyzji to skłamałbym. Otóż obserwowałem średnie wykładnicze.

Od samego rana były one przebijane w jedną i drugą stronę co nie stanowiło dla mnie żadnego obrazu siły, ale do czasu gdy górna banda trójkąta została naruszona. Wtedy wykres cofnął się, ale nie zdołał przebić już średnich wykładniczych, które zaczęły kierować się gu górze. Okazuje się, że była to dobra decyzja. Rynek dynamicznie wzniósł się do góry i tam utworzył  kolejną formację trójkąta. Czekałem cierpliwie na dynamiczne wybicie, ale po 6 nieudanej próbie i osiągnięciu zniesienia zewnętrznego 127,2% zrealizowałem większość pozycji. Osiągnięty wynik to 90 pipsów przy stosunku zysku do ryzyka 4:1.

Przejdźmy teraz do kolejnego dnia czyli 25.06.2014r. To moim zdaniem moja najsłabsza transakcja i zaraz wyjaśnię Wam dlaczego… Spójrzcie na poniższy screen:

 Jak zarobiłem 546 pipsów na złocie w 7 dni – tajemnicza precyzja w akcji wykres 5

Oczywiście rynek znowu pozostawał w kontekście wzrostowym co dalej skłaniało mnie do otwierania pozycji długich. W przypadku tej sytuacji znowu mieliśmy do czynienia z układem harmonicznym, który silnie zareagował w obszarze reakcji przy punkcie D. Nie otrzymałem tam silnego sygnału w postaci formacji zmiany układu sił. Czekałem więc na wyklarowanie się sytuacji. Rynek zaczął tworzyć trójkąt. Cena skutecznie była ograniczana przez dolną linię tego trójkąta. Te miejsca były dobrą okazją do zajęcia pozycji. Ja jednak podbudowany dobrymi transakcjami nie chciałem popełnić błędu. Poczekałem na wybicie trójkąta,  a następnie retest miejsca wybicia.

Transakcja była niesamowicie precyzyjna . 10 minut później na rynek dotarły bardzo słabe dane o ujemnej dynamice PKB z USA. Złoto wystrzeliło do góry na ponad 70 pipsów. Później nastąpiła seria mylących sygnałów. Rynek zniósł cenę o 50 pipsów w dół, a następnie jeszcze raz testował opór i nie udało się go sforsować. Powstał podwójny szczyt, który bardzo mnie zmylił i zamknąłem pozycję przy zysku 40 pipsów i parametrze zysku do ryzyka 2:1. Oczywiście transakcja jest dopuszczalna, ale moja pozycja była już zabezpieczona na BEP, a chwilę później rynek zrealizował układ ABCD osiągając ponad 100 pipsów. Niestety emocje wzięły tutaj górę i dałem się zmylić. Jednak nie zaliczam tej transakcji do kompletnie nieudanych ponieważ w trakcie prowadzenia pozycji miałem pewne przesłanki, które równie dobrze mogły pozbawić mnie zysków.

Teraz zajmiemy się moimi najnowszymi transakcjami z dnia 26.06.2014r. Zaczynamy tradycyjnie od wykresu:

 Jak zarobiłem 546 pipsów na złocie w 7 dni – tajemnicza precyzja w akcji wykres 6

Kolejny raz mieliśmy do czynienia z kontekstem wzrostowym czyli cały czas poszukiwałem pozycji długich. Jednak w pewnym momencie rynek utworzył bardzo rozbudowany układ ABCD, który zszedł poniżej wykładniczych średnich kroczących. Jednak tam okazuje się, że było najlepsze miejsce do zajęcia pozycji ponieważ rynek odbił się od silnego wsparcia, które wyznaczało kanał, w którym porusza się złoto, a także wypadły tam silne zagęszczenia zniesień i projekcji FIBO. Widziałem jednak dynamikę spadkową i to był element, który mnie zmylił. Rynek odbił się dynamicznie od wsparcia i wrócił do poziomu nad średnimi wykładniczymi. Na co warto zwrócić uwagę.

Zauważcie, że rynek po tym wzroście wyszedł do góry, a następnie spadł i przetestował średnią wykładniczą 200 okresową, tworząc wymowny pinbar. Dla mnie ten pinbar ma bardzo duże znaczenie  ponieważ współgra z kontekstem wzrostowym rynku oraz przypieczętował powrót ceny do tendencji wzrostowej. Narysowana przeze mnie wzrostowa linia tendencji utrzymywała cenę bardzo skutecznie. Wykres przebił się przez poziom 127,1% poprzedniej korekty i zbliżał się do poziomu 161,8%. Było to dość istotne miejsce.

Zwróćcie uwagę na tę wyższą linię tendencji. Wprawdzie nie jest ona przeze mnie wyrysowana do aktualnego miejsca, ale zauważcie, że pokrywa się właśnie z miejscem gdzie znajduje się cena. Moim zdaniem istniało tutaj spore prawdopodobieństwo zatrzymania ceny. Decyzja o zamknięciu pozycji była bardzo dobra. Cena od tego miejsca obsunęła się o ponad 70 pipsów. Ja zrealizowałem około 150 pipsów uzyskując łączny stosunek zysku do ryzyka 4:1.

To była już ostatnia pozycja, którą chciałem Wam omówić.  W między czasie miałem dwie stratne pozycje, które nie wynikały z obrania złego kierunku, ale niestety z chęci wejścia w pozycję przy zbyt małym zleceniu obronnym. Złoto wymaga niestety stawianie większy Stop Loss’ów.  Mam nadzieję, że mój dzisiejszy artykuł pomoże Wam precyzyjniej poruszać się po rynku. Jak widzicie mój warsztat inwestycyjny nie jest bardzo skomplikowany. Proste metody analizowania wykresów spisują się moim zdaniem najlepiej.

Układy harmoniczne ABCD są u mnie na pierwszym miejscu. Do tego wspieram się analizą geometrii Fibo, klasycznymi formacjami, liniami tendencji, formacjami świecowymi, a także  średnimi wykładniczymi. Stosuję styl inwestycyjny Day-trading dlatego w ważnych miejscach zwrotnych analizuję wnikliwie zachowanie rynku. Złoto testuję właśnie pod kątem skuteczności układów harmonicznych i dopasowania filtrów transakcyjnych dla tego rynku.

Wynik jest dla mnie bardzo satysfakcjonujący, ale nie jest najważniejszy. Poprawna analiza mechaniki rynku to mój cel w każdej transakcji. Uważam, że to nie nasze sukcesy, ale to co robimy aby je osiągnąć świadczy o naszej sile. Przytoczę na koniec ważne dla mnie słowa:

„Siła nie pochodzi ze zwycięstwa. Tworzą ją twoje zmagania i wysiłek. Gdy przebrniesz przez trudności i się nie poddasz, to właśnie będzie wyznaczało twoją potęgę”

                                                                                                                                           Arnold Schwarzenegger

STO

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here