CMC Markets

wedding_moneyBrokerów na rynku jest bardzo wielu, jako że zainteresowanie detalicznym rynkiem Forex rośnie gwałtownie w ostatnich latach.

Jak wybrać brokera forex

Branża poczyniła ogromne postępy w dziedzinie technologii, dostępnych rozwiązań, podejścia do klienta, a także bezpieczeństwa i jakości oferowanych usług. Obecnie bardzo wielu brokerów działa w technologii STP bądź ECN dostarczając ceny bezpośrednio z rynku międzybankowego.

Spready, opłaty i wymagania odnośnie wielkości depozytu uległy w ostatnich latach drastycznemu obniżeniu dzięki silnej konkurencji w branży. Brokerzy umożliwiają trading po cenach rynkowych z niskimi prowizjami już przy wpłatach rzędu kilkudziesięciu złotych. Jeszcze w 2011 roku konta STP i ECN dostępne były od 500 USD czy 5000 złotych zależnie od brokera.

Często spotykamy się z wieloma pytania:

  • Jaki broker na początek?
  • Który broker ma niski spread?
  • Który broker jest bezpieczny?
  • Który broker nie pobiera prowizji?

Obecnie znacznej poprawie uległy także regulacje prawno-finansowe, kontrola działalności brokerów, a także możliwości dochodzenia swoich praw oraz świadomość w środowisku traderów. Do rzadkości już należą manipulacje ceną czy pozycjami traderów, co miało miejsce nie tak dawno temu, a inwestorzy są na takie przypadki bardzo wyczuleni i stanowczo walczą o swoje prawa piętnując wszelkie tego typu patologie. Amerykański nadzór finansowy zrozumiał w ostatnim czasie potrzebę objęcia detalicznego rynku Forex nadzorem i przy pomocy kilku postępowań zakończonych ogromnymi karami, uczynił amerykańskich brokerów jednymi z uczciwszych na świecie.

Podobnie brytyjski FCA (dawniej FSA) uważnie śledzi poczynania zarejestrowanych pod sobą brokerów. Wielu brokerów z UE, z uwagi na regulacje podatkowe, ma swoje siedziby także na Cyprze pod egidą CySec. Przed wybraniem brokera, warto przyjrzeć się uważnie jakie regulacje go dotyczą, na podstawie jakich przepisów i jakich zezwoleń działa. Jest to bardzo ważne w kwestii bezpieczeństwa inwestycji i środków powierzonych brokerowi. Rynek jest dostatecznie trudnym przeciwnikiem. Nie warto pogarszać swojej pozycji wybierając zawodnego partnera.

Jak już wspomniano w poprzednim akapicie, wybór brokera warto poprzedzić uważną lekturą dotyczącą uprawnień do prowadzenia tego typu działalności, a także przestudiowaniem systemu regulacji i nadzoru, jaki jest nad brokerem sprawowany.

Zagraniczny broker Forex

Wielu ludzi wybiera brokerów z zamorskich rajów podatkowych, bez stosownych uprawnień, czasem wpisanych jedynie do rejestru działalności kantorowej lub tylko notyfikowanych w odpowiednich organach, ponieważ taki broker jest tańszy – ma niższe prowizje czy lepsze warunki. Wątpliwości może jednak budzić sposób w jaki tego typu broker przetrzymuje i wykorzystuje nasze środki, a także jakość gwarancji jakie mamy na wypadek popadnięcia Dlatego, jeśli pragniemy zainwestować znaczące dla nas środki, warto rozważyć wybór brokera europejskiego (np. Brytyjskiego lub Cypryjskiego) albo amerykańskiego, aniżeli jakąś niezidentyfikowaną firmę o nieznanej reputacji pochodzącą z Wysp Dziewiczych, Tora Bora czy Tortuga.

Kolejnym ważnym czynnikiem będzie opinia klientów o brokerze – czy broker wypłaca pieniądze, czy szybko księguje wpłaty na kontach, czy na co dzień nie ma problemów z funkcjonowaniem i realizacją naszych zleceń, a kiedy już jakiś problem powstanie, to w jaki sposób broker rozwiązuje taką sytuację. Opinie te znajdziesz na wielu forach branżowych, w tym na forum.comparic.pl. Ogólne zadowolenie klientów jest ważne, ponieważ daje nam szansę, że również będziemy zadowoleni.

Różni brokerzy mają różne możliwości i różnych dostawców technologii. Może się np. okazać, że broker, który na stronie prezentuje wspaniałe warunki odnośnie kosztów transakcyjnych, w praktyce ma kulawą egzekucję zleceń, które realizuje z poślizgami cenowymi i czasowymi, ma częste rozłączenia i luki w kwotowaniach, a może nawet powtarzające się awarie serwerów i opóźnienia w wypłatach środków. Czytając jedynie tabelki z wpisanymi przez brokera zaletami, łatwo możemy trafić na tego typu minę pułapkę i najeść się stresu zanim postanowimy uciec z niesmakiem od takiego brokera.

Trzecim elementem procesu wyboru brokera, tym od którego wszyscy najczęściej zaczynamy, to charakterystyka kont. Zaliczają się tutaj informacje o: rodzajach dostępnych kont, dostępnych instrumentach, spreadach, prowizjach, minimalnych depozytach, platformach, bonusach, warunkach i cechach dodatkowych (np. szybkość egzekucji), etc. Fakt, że ta pozycja umieszczona została na trzecim miejscu, nie znaczy, że jest mało istotna. Koszty transakcyjne są bardzo istotnym elementem naszego tradingu.

Może się zdarzyć, że koszty w sposób istotny pogłębią naszą stratę z danego dnia czy miesiąca, albo że znacząco zmniejszą zyski. Dotyczy to zwłaszcza osób, które często składają zlecenia i łapią krótkie ruchy (skalperzy). Dlatego po uwzględnieniu bezpieczeństwa naszych środków oraz niezawodności naszego partnera, warto szukać jak najlepszej oferty konta dopasowanego do naszych potrzeb.

Dodatkowym czynnikiem, na który warto zwrócić uwagę, jeśli mieszka się w Polsce, to prowadzenie konta w PLN i realizacja wpłat oraz wypłat przelewem krajowym w naszej walucie. Coraz więcej brokerów wprowadza takie możliwości do swojej oferty i dla nas, Polaków, jest to bardzo duże udogodnienie. Znacznie spadają koszty i czas obsługi naszego rachunku brokerskiego, a wzrasta wygoda i komfort.

Czujesz, że wybór brokera Cię przerasta? A może chciałbyś skorzystać z fachowej porady? Comparic.pl tworzą ludzie posiadający konta u licznych brokerów. Znamy rynek bardzo dobrze i posiadamy siłę przebicia w kontaktach z brokerami. Skorzystaj z naszej darmowej porady!

Możesz także założyć konto u polecanego przez nas w tym dziale brokera HotForex! Szczegółowa instrukcja otwarcia konta HotForex opisana została w kolejnej części niniejszego poradnika.

Oferta brokerów FOREX

Obecnie oferta brokerów jest bardzo bogata. Praktycznie każdy broker ma przynajmniej dwa rodzaje kont w ofercie, natomiast ci więksi posiadają ich kilka z całą gamą różnych produktów. Konta często różnią się między sobą podstawowymi cechami tak, aby każdy inwestor indywidualnie mógł dopasować konto do swoich potrzeb. I tak np. mamy konta dla mikro-inwestorów z małym portfelem – gdzie minimalna pierwsza wpłata wynosi niewiele więcej niż zabezpieczenie najmniejszej pozycji (ok. 5$).

Konta takie cechują się niskimi wymaganiami, ale też opłaty okołotransakcyjne mogą być nieco wyższe w stosunku do kont bardziej zaawansowanych. Dla inwestorów o większym portfelu są konta STP, o cenach rynkowych z osobno naliczaną prowizją. Z reguły cechują się wyższymi wymaganiami odnośnie depozytu, a także często podwyższoną wartością pozycji.
oferta kont forex
Różne rodzaje kont zwykle różnią się też dostępnymi instrumentami. Konta podstawowe mają zazwyczaj w ofercie jedynie najpopularniejsze instrumenty z rynku Forex – główne pary walutowe (tzw. majorsy). Konta bardziej zaawansowane cechuje z reguły szeroki wybór par walutowych (także minorsy i egzotyczne), a także niejednokrotnie kontrakty na metale, indeksy czy akcje.

W takim wypadku wiele zależy od wielkości naszego portfela i oczekiwań inwestycyjnych. Dla większości początkujących traderów przez dłuższy czas wystarczający będzie ograniczony zestaw instrumentów, jednak są również osoby o szerokich horyzontach inwestycyjnych pragnące spróbować różnych metod inwestowania na różnych instrumentach – trzeba bezwzględnie pamiętać, że każdy instrument ma swoją specyfikę.

Inną osią podziału kont, to konta ze stałym spreadem (fixed spread) oraz ze spreadem zmiennym (market spread) – przy czym spread zmienny może zawierać wliczoną prowizję lub prowizja może być doliczana osobno do transakcji. Wybór między tymi dwoma rodzajami kont rzadko jest przedmiotem rozważań inwestorów, zmienne spready wydają się atrakcyjniejsze, jednak tylko pozornie. Spread stały ma tę zaletę, że jest stały. Nie zmienia się, lub zmienia jedynie w ograniczonym zakresie, na skutek zmian warunków rynkowych, przez co nasz plan inwestycyjny może być realizowany w stabilnych warunkach cenowych.

Spread zmienny natomiast potrafi wahać się w granicach od 0.0 do kilku punktów, a w skrajnych sytuacjach nawet do kilkunastu – przykładowo w trakcie problemów technicznych dostawcy płynności – co z reguły nie podlega reklamacji. Nie zmienia to faktu, że spread zmienny co do zasady i przez większość czasu jest niższy niż stałe spready dla małych kont. W tej kwestii pozorność wyraża się także w ten sposób, że przy zmiennych spreadach prowizja za otwarcie i zamknięcie transakcji z reguły doliczana jest osobno. A więc jeśli moja średnia cena otwarcia to 0.4 punktu, a prowizja za obrót to 0.6 punktu, to de facto płaci się tyle samo, co na koncie ze stałym spreadem 1.0 punkt i bez dodatkowej prowizji.

[pullquote]Czy konta demo są wartościowe?[/pullquote]W ofercie brokera, oprócz rachunków inwestycyjnych (tzw. rzeczywiste – real, live), znajdziemy również konta demonstracyjne (tzw. demo). Konta te zasilone są wirtualnymi pieniędzmi niemożliwymi do wypłacenia w żaden sposób. Brokerzy udostępniają te konta po to, aby potencjalni klienci mogli zaznajomić się z funkcjonowaniem platformy i podstawowymi niuansami tradingu, jak otwieranie pozycji, naliczanie zysku i ogólnie z mechaniką przeprowadzania transakcji.

Wiele osób doradza, aby wykorzystywać konta demo nie tylko do nauki obsługi platformy, ale również po to, by nabrać wprawy w inwestowaniu przez dłuższy czas i upewnić się, że jesteśmy w stanie robić to zyskownie. Inne głosy z kolei mówią, że na koncie demo brak jest elementów psychologii inwestowania, a decyzje, które nie kosztują realnego pieniądza, nie są w stanie niczego nas nauczyć. Ciężko rozsądzić tego typu spór i przyznać jednej bądź drugiej stronie rację – być może obie mają po trochę racji. Niektórzy brokerzy udostępniają konta demo tylko na pewien okres (np. 30 dni), podczas gdy inni pozwalają bawić się w tradingowej piaskownicy bezterminowo.

[pullquote]Zacznij inwestować na Forex i odbierz 30 dolarów na start[/pullquote]Innym elementem oferty brokera są różnego rodzaju dodatki: promocje dla klientów, bonusy za wpłatę na konto, punkty lojalnościowe, karty debetowe, szkolenia i webinary, itp. W inwestowaniu na rynku Forex nie chodzi o bonusy i punkty lojalnościowe, ale nie da się ukryć, że może być to bardzo miły dodatek i wiele osób ceni sobie te udogodnienia. Początkowo, gdy próbujemy tradingu małymi kwotami, warto szukać różnych bonusów czy “darmowej gotówki” w ofertach brokerów. W ten sposób zmniejszamy ryzyko i zwiększamy swoje możliwości. W najgorszym razie bonus przedłuży naszą obecność na rynku i umożliwi dłuższą naukę.

Jak założyć konto forex

Celem portalu Comparic jest stworzenie mostu łączącego traderów z brokerami, za pośrednictwem których traderzy mogą inwestować na rynku walutowym. Naszą misją jest dostarczanie czytelnikom najświeższych i sprawdzonych informacji o brokerach, ich ofercie, promocjach, konkursach oraz wydarzeniach. Staramy się pilnować, aby nasza baza polecanych brokerów zawierała sprawdzone i godne zaufania podmioty, co w zdecydowanej większości przypadków się udaje.

Zawsze kiedy to możliwe udzielamy wsparcia naszym czytelnikom, odpowiadamy na nurtujące ich pytania bądź – jako redakcja znaczącego portalu – przekazujemy te pytania właściwym osobom w branży. Korzystając z naszego polecenia zyskujesz to, co najcenniejsze na początku: wiarygodne informacje, merytoryczną opiekę oraz wsparcie w razie problemów. W ten sposób pomagasz także w rozwoju redakcji i zwiększeniu naszej siły w kontaktach z brokerami.

Szczerość od samego początku

Wcześniej opisywałem między innymi wpływ regulacji oraz ich znaczenie na bezpieczeństwo naszej inwestycji. Punkt ten wymaga rozwinięcia, ponieważ pomysłowość ludzka nie zna granic. Na rynku funkcjonują brokerzy regulowani nierzadko w wielu krajach, np. w UK, Australii, Nowej Zelandii, etc., co od razu wpływa dodatnio na postrzeganie ich jako bezpiecznych. Jeśli jednak wczytamy się w informację o regulacjach, to możemy odkryć, że regulowane są spółki córki funkcjonujące w danych krajach pod zbliżonymi nazwami, np. “Super Broker AU”, “Super Broker NZ”, itp. podczas gdy główna siedziba znajduje się na wyspie Bora-Bora czy w innym raju dla brokera, w którym urząd regulacji rynku finansowego znajduje się w drewnianej chacie krytej liśćmi palmy, zatrudnia trzy osoby łącznie z woźnym i poziom nadzoru polega na stworzeniu przyjaznych warunków instytucjom sprowadzającym kapitał do kraju. I o ile nie jesteś z Nowej Zelandii, Australii czy UK, to prawdopodobnie trafisz właśnie pod Bora-Bora.

Z tym łączy się również inny trik – bo inaczej tego nie umiem nazwać – z którym zetknąłem się podczas przeglądania regulaminu pewnego brokera z siedzibą w UK. Broker miał piękną stronę, numery kontaktowe do Wielkiej Brytanii i informację o podleganiu pod FCA. Rzecz w tym, że dokumentacja – której wielu traderów w ogóle nie czyta – mówiła o zawarciu umowy z podmiotem o identycznej nazwie, ale zarejestrowanej na wyspie “szczęśliwego brokera”, a nie w UK. Ta tzw. siedziba w UK pełniła jedynie funkcję biura pośredniczącego, jednak strona internetowa stwarzała wrażenie, jak gdyby oferta pochodziła od brytyjskiego regulowanego brokera.

Kolejny głośny przypadek jakości regulacji dotyczył brokera, który działał na podstawie zezwolenia na działalność kantorową wydawanego przez ministerstwo gospodarki w kraju siedziby. Pracownicy brokera twierdzili, że do obsługi transakcji na rynku walutowym wystarczy licencja kantorowa, choć jednocześnie nie można było wymienić u nich waluty i dokonać jej wypłaty. Ostatecznie broker spotkał się z reakcją, powolną bo powolną, polskiego nadzoru finansowego i zaprzestał świadczenia usług w Polsce.

Segregacja środków

Czy to takie ważne i jak to sprawdzić? Oczywiście, kiedy zapytamy brokera czy nasze środki są bezpieczne, to oczywiście każdy powie, że tak oraz że nasze środki trzymane są na osobnych rachunkach bankowych. Jednak sprawdzenie tego już nie jest takie proste – ja przynajmniej nie znam sposobu, może zechcecie Państwo podzielić się takim sposobem w komentarzach. Sprawdzanie prawidłowości przechowywania środków klientów należy z reguły do nadzoru finansowego i tu znowu wracamy do problemu właściwego nadzoru nad działalnością brokera. Dodatkowym atutem są regulacje dotyczące ubezpieczenia depozytów klientów, gdyż po 1000 zyskownych transakcji wystarczy tylko jedno bankructwo brokera, żeby wszystko stracić, a raz na parę lat upada jakiś broker.

Zawierucha na rynku

3 tradersStyczniowe wydarzenia na rynkach po decyzji Szwajcarskiego Banku Narodowego uwidoczniły, jakie problemy czekają nas raz na kilka lat. Gdy płynność  na rynku franka szwajcarskiego dosłownie wyschła, odsłonięte zostało zamulone i zaśmiecone dno malowniczego (jak się wydawało) akwenu, a niektóre ryby wywróciły się do góry brzuchami. Jeden z naszych forumowych kolegów miał konto u brokera FXCM, tego który stanął w obliczu bankructwa.

Choć Tomasz nie miał żadnych pozycji na franku i jego rachunek wydawał się niezagrożony, niewypłacalność tego renomowanego, światowej klasy brokera napędził mu wielkiego stracha. Na szczęście, z uwagi na rygorystyczne regulacje i segregację środków klientów, Tomasz odzyskał swoje pieniądze bez większych problemów, a broker został ostatecznie uratowany. W przypadku innych brokerów nie było już tak różowo, wspominając chociażby bardzo głośny niedawno upadek bułgarskiego brokera regulowanego przecież przez bułgarski nadzór. Niestety jakość tych regulacji okazała się – zgodnie z moją wiedzą – bezwartościowa. Były osoby, które zwracały się o pomoc do FSCB, jednak nie wiadomo czy odniosło to jakikolwiek skutek.

Rodzaje kont Forex w teorii i praktyce

model ecn 1Innym aspektem zasady “ufaj i sprawdzaj” będzie kontrolowanie jakości usług brokera i jego szczerości na bieżąco. Jakiś czas temu (rok-dwa) nastąpiła eksplozja tzw. kont STP, czyli tych, na których zlecenia są automatycznie przekazywane na rynek (do tzw. dostawców płynności), co miało wyłączać konflikt interesów między brokerem, a jego klientem. Rzeczywistość okazała się znacznie mniej różowa, niż się wydawało. Nagle konta STP z ultra-niskimi spreadami stały się modne, a brokerzy szybko znaleźli sposób by, mimo zaostrzającej się konkurencji, zmaksymalizować zyski i w tym przypadku.


Już teraz skorzystaj z serii darmowych materiałów edukacyjnych i dołącz do Strefy eLearn portalu Comparic.pl!

Jedni brokerzy jako dostawców płynności zaczęli wykorzystywać spółki powiązane/zależne (matki, córki) przenosząc konflikt interesów na inny poziom zamiast całkiem go zniwelować. Szybko również pojawili się dostawcy płynności (LP), którzy zaoferowali brokerom tzw. “B-booking”, czyli umożliwili im rozliczanie strat i zysków klientów w ramach własnej książki – funkcja LP ograniczała się wtedy do kwotowania cen oraz aktualizowania bilansu brokera u siebie na rachunku. A więc mimo przekazywania zleceń konflikt interesów może pozostać.

Czasem też nazwa STP może być wyłącznie szyldem, nie jest to znak zarezerwowany wyłącznie dla określonego rodzaju egzekucji i może oznaczać przykładowo “Super-Trading-Prawdopodobnie”, czyli nic. Model egzekucji najczęściej wynika z regulaminu – broker zastrzega, że miejscem wykonania zleceń klienta jest on sam, albo że zlecenia mogą być rozliczane wewnątrz systemu brokera. W takiej sytuacji etykietka STP nie wprowadza niczego nowego ani rewolucyjnego. Oczywiście nie wszyscy brokerzy będą nieuczciwi czy będą próbowali wprowadzić nas w błąd, jednak warto mieć świadomość, jakie są możliwości.

Jak sprawdzić model egzekucji u naszego brokera? Jeśli broker ingeruje w nasze zlecenia, np. za pomocą tzw. dealera, anuluje zlecenia i usuwa je z systemu, to najprawdopodobniej model STP jest fikcyjny. Inny test można nazwać sprawdzianem ‘SNB’. Kiedy SNB porzucił próg w styczniu tego roku i płynność praktycznie zniknęła, największe straty ponieśli właśnie ci brokerzy, którzy utrzymywali ekspozycję klientów na ryku, a najmniejsze Ci, którzy stosują B-booking.

Z czego to wynika? Problem po tąpnięciu na parach z frankiem wynikał z niemożności znalezienia przeciwnej strony transakcji dla aktywowanych zleceń stop-loss i w rezultacie brokerzy rozliczali zlecenia klientów po takiej cenie, jaką dostali od swoich kontrahentów na rynku, lub nie mogli rozliczyć w ogóle. Ich straty wynikały z faktu, że długa ekspozycja klientów odzwierciedlona była w długiej ekspozycji brokera na rynku i choć straty dotyczyły klientów, a nie brokera, to wejście rachunków na ujemne debety pozostawiło brokera bez pieniędzy i ze zobowiązaniami wobec dostawców płynności. Również wiele strat wynikało z kłopotów w systemach u samych dostawców.  Z kolei brokerzy, którzy nie byli wyeksponowani na rynku, bo trzymali zlecenia klientów u siebie, zaliczyli niewielkie straty (wynikające z problemów z hedge’owaniem się) lub wcale nie ponieśli strat, a niektórzy nawet zarobili i umorzyli klientom ujemne saldo.

MT4 nie dla tradera

metatrader-virtual-dealer
Metatrader 4 Virtual Dealer

Platforma MT4 nie została stworzona, wbrew pozorom, dla traderów, a dla brokerów – widać to m.in. po dysproporcji między możliwościami terminala handlowego – wersja stacjonarna wciąż pozostawia wiele do życzenia mimo kilku spóźnionych i kontrowersyjnych aktualizacji. Z drugiej strony mamy bogate zaplecze, w którym brokerzy otrzymali możliwość praktycznie dowolnego sterowania zachowaniem ceny, spreadami oraz innymi parametrami handlu, a także rachunkami klientów oraz ich aktywnością.

Używając “Virtual Dealer” broker może np. ustawić czas egzekucji naszego zlecenia, powodować problemy z otwieraniem i zamykaniem pozycji, czy sterować poślizgami na rachunkach klientów. Ponadto, MT4 zostało pierwotnie stworzone jako narzędzie do handlu między brokerem a klientem, tzw. Market Making’u i aby model STP mógł prawidłowo funkcjonować, potrzebny jest most (z ang. bridge), dzięki któremu broker funkcjonujący w środowisku MT4 może przekazać zlecenie na szeroko rozumiany rynek. Platforma MetaTrader 4 jest szalenie popularna wśród brokerów, ale nie z uwagi na jej przyjazność względem traderów – o nie – klucz do sukcesu firmy Metaquotes leży właśnie w przyjazności dla brokerów. Do tego dochodzą także inne aspekty, jak struktura cenowa i możliwości implementacji, jednak nie są one  przedmiotem niniejszego artykułu.

Dostęp do realnego rynku

automaty_forexIdealną sytuacją jest oczywiście dostęp bezpośrednio do rynku, jak w przypadku domów maklerskich oferujących dostęp do akcji na giełdzie. Kupując akcje przez dom maklerski stajemy się ich właścicielem, a znajdują się one bezpieczne w depozycie i nie interesuje nas ostateczna kondycja domu maklerskiego oraz jego możliwości zabezpieczania się na rynku. W przypadku  rynku Forex jest to znacznie bardziej skomplikowane, ponieważ nie ma czegoś takiego, jak centralny rynek.

Rynek Forex powstaje wszędzie tam, gdzie dochodzi do obrotu walutami, a więc w naszym banku, w kantorze czy w elektronicznym portfelu pozwalającym na konwersję walut. A więc rynek istnieje także u naszego brokera, który podobnie jak bank czy wydawca karty kredytowej kwotuje dla nas ceny walut i zgodnie z nimi rozlicza nasze transakcje.

Jak pokazał ‘test SNB’ wspomniany powyżej, nie zawsze dostęp do realnego rynku jest taki dobry w przypadku walut połączonych z dźwignią finansową – w sytuacji kiedy frank umocnił się średnio o 17% na rynku, wielu inwestorów straciło znacznie więcej niż 100% swoich depozytów. Dla odmiany wielu brokerów nie eksponujących zleceń klientów bezpośrednio na rynek, wyszło suchą nogą, dzięki czemu byli w stanie umorzyć debety swoich klientów bądź zamknąć ich zlecenia przy poziomach ‘stop out’, podczas gdy brokerzy ECN/STP domagają się uzupełnienia salda i straszą egzekucją długu.

Z drugiej jednak strony handel u swojego brokera, a nie na rynku, prowadzi prostą drogą do konfliktu interesu, który nie zawsze jest rozładowywany za pomocą odpowiedniego zabezpieczenia ekspozycji brokera. W takim wypadku nasz zysk, to strata brokera, a brokerzy bardzo nie lubią tracić. W skrajnych przypadkach, łącząc brokera MM z rajską wyspą, nasze inwestowanie nie będzie się różnić od zakładania się z sąsiadem o przyszłe kursy walut, przy czym nasz depozyt znajdowałby się u sąsiada.

Kiedy nasz broker otwiera dla nas pozycję przekraczającą nasz depozyt i nie trafia ona na rynek, to jest to nic innego jak zakład o różnicę kursową indeksowaną o kurs waluty ustalany przez brokera – proces ustalania ceny nie zawsze jest transparentny, gdyż biorą w nim udział nieokreśleni dostawcy kwotowań, a spready są albo stałe albo zmieniają się na bliżej nieokreślonych zasadach.

W Wielkiej Brytanii zakłady o notowania instrumentów finansowych nazywa się wprost ‘zakładami o spread’ (z ang. Spread Betting) i nie płaci się w tym wypadku podatku od zysków kapitałowych. Jednakże w przypadku zakładów o kurs notowanych na giełdach akcji czy indeksów, broker dodaje jedynie stały spread i nie ma możliwości ustalania kursu rozliczenia takich zakładów. Wydaje się zatem, że ważniejsze od handlu na realnym rynku są jasne zasady rozliczania i polityka nastawiona uczciwie do klientów (patrz poniższe akapity).

Spread to nie wszystko

wykres 1 sliderJakość usług brokera jest wbrew pozorom bardzo ważna i wymaga stałej kontroli z naszej strony. Powyżej pisałem o realnym dostępie do rynku, który byłby idealnym rozwiązaniem, gdyby nie zdecentralizowany charakter rynku Forex i CFD. Wyraża się to także w większej przewidywalności spreadu lub nawet stałości spreadu oraz bardzo dobrej (z reguły) realizacji zleceń typu stop.

W przypadku brokerów STP/ECN, także tych udających, częste są poślizgi np. przy realizacji Stop Loss, przez co nasz SL liczący 20 pips może na zamknięciu wynieść 22 pipsy (10% więcej) i nie mamy na to żadnego wpływu. Ostatnio miałem przypadek, że mój SL zabezpieczający zysk 60 pips został zamknięty z poślizgiem 8 pips, czyli ~14% zabezpieczonego zysku z pozycji zjadł poślizg. Skąd się wzięły te poślizgi? Boom na konta STP i kwotowanie cen rynkowych sprawił, że brokerzy bardzo mocno zaczęli konkurować kosztami transakcyjnymi – tymi w tabelce porównawczej.

Znane są przypadki brokerów, którzy świetnie wypadali w porównaniach spreadu i ogólnych kosztów, jednak zlecenia regularnie realizowane były u nich z poślizgami i jeśli doliczyć średni ‘slippage’, to okazywało się, że ich oferta jest w najlepszym razie średnia. Niestety brokerzy regulowani z solidną polityką realizacji zleceń nie znajdą się prawdopodobnie na górze tabeli porównującej spread’y, przede wszystkim z tego względu, że koszty zdobycia regulacji oraz utrzymywania dostępu do zmiennego, niepewnego rynku na rozsądnym poziomie jakości kosztują. Możemy więc żyć iluzją, że super tanio handlujemy na rynku, albo pogodzić się z tym, że jakość przeważnie odpowiednio kosztuje.

Obsługa klienta i rachunek w Polsce

brokersNawet tak podstawowa sprawa, jak obsługa klienta, ma znaczenie. Jeśli broker nie potrafi obsłużyć klienta tak, żeby czuł się on potraktowany należycie, to jakim cudem nagle ma starannie i rzetelnie obsługiwać jego zlecenia?  Jeśli broker nie potrafi rozpatrzyć reklamacji zgodnie z elementarnymi zasadami sprawiedliwości, to znaczy, że ma relację z klientem ‘głęboko w poważaniu’. Przykładowo, miałem sytuację, gdzie broker aktywował mi Stop Loss zlecenia tzw. ‘bad tickiem’, a następnie odmówił refundacji utraconego zysku zwracając jedynie zaksięgowaną stratę wynikającą z SL. Następnego dnia cena powędrowała zgodnie z planem. U innego brokera z kolei zlecenie, które przyniosło by zadowalający zysk, zostało “anulowane przez dealera” na tzw. koncie STP. Nigdy nie zdarzyło mi się natomiast, żeby stratne transakcje były anulowane przez dealera ;).

Kolejnym ważnym punktem jest rachunek w banku w Polsce i możliwość zasilania rachunku w złotówkach. Część osób handluje pewnie depozytem w euro czy dolarach, ale zgaduję że 90-95% z nas to złotówkowicze. Stąd ewentualne przewalutowania przy transferach walutowych będą dodatkowym kosztem i to często niemałym. Zdarzyło mi się nie raz, że zostałem podwójnie przewalutowany i odpowiedź brokerów zawsze brzmiała, że nic na to nie poradzą, oni przecież tylko biorą pieniądze – stąd rachunek w Polsce jest dodatkowym atutem, który uchroni nas przed niespodziewanymi kosztami. Co zabawne, kurs przewalutowania u niektórych brokerów będzie tym z platformy, a u innych będzie bardzo zawyżony – zdarzyło mi się dostać spread 2 centy (200 pips) konwertując u brokera niejako przymusowo EUR na USD.

Biorąc pod uwagę całokształt tych rozważań, wydaje się że poszukiwania brokera najlepiej zacząć od naszego podwórka, na którym wyróżnić można brokerów rodzimych (Domy Maklerskie) oraz brokerów silnie obecnych na naszym rynku, posiadających przedstawicielstwo w Polsce, notyfikację w KNF oraz krajowe konto bankowe. Te dwa typy podmiotów wydają się być najlepsze do dalszej weryfikacji. Oczywiście sam fakt spełniania wymogów formalnych nie załatwia sprawy – wciąż powinniśmy szukać modelu egzekucji takiego, jaki nam odpowiada, a także zapoznać się z opiniami o danym brokerze.

Idealny broker

CC_miss_venezuelaWypuszczanie się na światowe wody w celu znalezienia idealnego brokera wydaje się być kłopotliwe, ryzykowne i skazane na porażkę. Ofertę Forex w Polsce mamy na całkiem przyzwoitym poziomie i podkreślić trzeba, że żaden broker nie będzie idealny. Najważniejsze, to szukanie czegoś skrojonego do naszych potrzeb. Jeśli szukamy brokera z jak najniższą wpłatą minimalną – co każdy chyba przechodził – musimy liczyć się z tym, że warunki transakcyjne nie będą najlepsze, a nasze nano-loty czy mikroloty nie trafią bezpośrednio na rynek.

W takim przypadku broker z reguły sam będzie tworzył dla nas rynek zarabiając na naszych stratach oraz tracąc przy naszych zyskach. Z kolei szukając konta zdolnego obsłużyć wielkie kwoty, powinniśmy stawiać raczej na bezpieczeństwo i niezawodną obsługę licząc się z faktem, że koszty u solidnego, renomowanego brokera, mogą być nieco mniej konkurencyjne. Przekrój brokerów dostępnych u nas w Polsce jest dość duży i nie powinny pojawiać się większe problemy z wyborem, grunt jednak to starać się ocenić brokera całościowo z uwzględnieniem naszych potrzeb i pogodzenie się z faktem, że jakieś minusy zawsze będą, ponieważ nie ma – jak się wydaje – brokera idealnego.

                                Kolejna lekcja: Jak założyć konto Forex?                                  

Przeczytaj również:

Lista brokerów Forex
Jakim typem tradera jesteś?
Gra na forex
Czym jest FOREX?
Waluty i pary walutowe – czym są i jak działają
Jak zarabiać na FOREX?
Przewodnik po platformie MT4

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO

17 KOMENTARZE

  1. @komte Jak korzystasz z MT4, to włącz sobie linię ask. Powinieneś wtedy na wykresie widzieć linie bid i ask. Poczekaj na jakieś ważne dane albo inne wydarzenie, podczas którego jest przewidywana większa zmienność i podczas ogłaszania danych makro lub konkretnego wydarzenia obserwuj jak zachowują się obie linie. Jeśli nie zwiększa się odległość pomiędzy nimi – to znaczy, że masz realny stały spread. BTW dzisiaj o 14:30 rozpoczyna się konferencja prasowa Europejskiego Centralnego Banku, także możliwe, że będzie ruch na parach z EUR 😉

  2. @Frozen albo ktoś inny, a jak sprawdzić czy na pewno jest stały czy tylko tak mówią? Testuję teraz na demo easy, więc wolę się upewnić zanim przejdę na realny

  3. @Sławek, może dla Ciebie nietrudne. Ja niestety nie mam szczęścia do brokerów. Zdążyłam otworzyć rachunek w HFT i wpłacić pieniądze a Ci po tygodniu już się zwijali. Przerzuciłam środki do XTB i dowiedziałam się o zarzutach prokuratorskich. Sparzyłam się już dwa razy. Teraz będę bardzo uważać w doborze brokera, ale chciałabym inwestować. Jakieś sugestie?

  4. Jak wybrać brokera forex? Nie tak trudne jakby się mogło wydawać. Przede wszystkim sprawdzić jego uczciwość, gdy na rynku dochodzi do nieprzewidzianych zdarzeń. Miałem dwa rachunki Forex, u dwóch różnych brokerów w tym samym czasie i… złożone zlecenia na GBP w czasie Brexitu :/ Nie poszło mi zbyt dobrze tego dnia. U obu miałem teoretycznie zapewnione stałe spready i ochronę przed saldem ujemnym; ale niestety tylko jeden z nich potrafił wywiązać się ze zobowiązań.
    Wybierajcie sprawdzonego brokera z wieloletnim doświadczeniem i zawsze dopytajcie czy to, co reklamują, to jest rzeczywiście to, co dostajecie ostatecznie wraz z otwarciem rachunku.

  5. @komte tu chodzi o to, że brokerzy często reklamują spread jako stały, a gdy dochodzi do dużej zmienności na rynku, to spready stają się nagle zmienne. To ja dziękuję za taką ‘stałość’.

  6. Nie ma nic gorszego na zapłacenie grubej kasy za niemożliwe. Pozew zbiorowy nawet jeśli będzie wygrany nie oznacza, że uda się kasę odzyskać. Kasę wygra tylko prawnik.

  7. Ostrzegam, nie dajcie się nabrać. Ja straciłem najpierw na forexie, i żeby była jasność, nie grałem grubo, tylko drobne kwoty, a potem nabrałem się na pozew zbiorowy od mecenasa Przeździeckiego

  8. Nie znam się na tym aż tak dobrze, ale czy można przy wyborze brokera kierować się różnymi rodzajami rankingów jakie można znaleźć w internecie ?

  9. Dukascopy z pewnością nie jest ‘no-name’ brokerem, więc bezpieczeństwo środków jest na akceptowalnym poziomie. Osobiście nie widzę przeciwwskazań 😉

  10. Zdecydowanie od dema warto zacząć a na live od małych kwot ma 1 lot. Broker to już indywidualna kwestia ale Marcin bardzo dobrze to opisał.

    @tartes są mentorzy ale tak jak mówisz najlepiej grac z kimś łeb w łeb.

  11. tartes skoro nie masz odpowiedniej wiedzy na temat forexa, nie wiesz na co zwrócić uwagę przy wyborze brokera itp to lepiej najpierw idź na kurs/szkolenie. np. trading academy ma ich sporo. Kiedy będziesz miał już wiedzę (mniejszą bądź większą) to będziesz wiedział czego szukać. Ale taka mała podpowiedź: przed wybraniem brokera koniecznie dowiedz się jak się z wypłatami

  12. Czy ktoś współpracuje z xbulls? Szukam dobrego brokera z którym można rozpocząć współpracę, ale na takiej zasadzie, że on mnie faktycznie przygotuje do startu, pozwali pobawić się demem systemu i rzeczywiście nie ruszę z zerem. Czy brokerzy np. sprawdzają czy ktoś się nadaje do tego?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here