Naga Markets



Jak uniknąć kupna akcji na górce? Metody uśredniania VCA oraz DCA i ich odmianyMetoda uśredniania ceny zakupu akcji czy też ceny wejścia w dany instrument, znana jest od wielu lat i nadal posiada równie dużo zwolenników jak i przeciwników. Na tym polu panuje sporo niedomówień i niezrozumienia pewnych rzeczy. W artykule omówimy strategię uśredniania zwaną Value Cost Averaging.

  • W strategii VCA chodzi o systematyczne dokupywanie taniejących akcji – w taki sposób budujemy swoją pozycję.
  • Im akcje są tańsze, tym więcej kupujemy.
  • Transakcje przeprowadzamy w równych odstępach czasu np. raz na miesiąc.
  • Głównym założeniem strategii jest dorównanie do określonej wartości całości pozycji.

Value Cost Averaging

  1. Ustalamy ile pieniędzy chcemy przeznaczy na inwestycje w daną spółkę
  2. Dzielimy tę kwotę na kilka równych części
  3. Ustalamy co jaki czas będziemy kupować akcje, które tanieją

Załóżmy, że chcemy przeznaczyć 21 000 zł na inwestycję. Dzielimy to na 7 części po 3000 zł. Zakładamy kupno co miesiąc.

Te artykuły również Cię zainteresują




W strategii chodzi o to aby za pierwszym razem kupić akcje za 3000 zł – nasz pierwszy krok. Kolejny raz kupujemy akcje za miesiąc – wtedy pozycja powinna mieć wielkość 6000 zł (więc kupujemy tyle akcji aby cała pozycja była warta 6000 zł). W kolejnym miesiącu pozycja powinna mieć wielkość 9000 zł – kupujemy tyle akcji aby osiągnąć taką wielkość pozycji.

Strategia ma więc jeden atut – kupujemy więcej tańszych akcji, a mniej, gdy są droższe. To sprawia, że w dłuższym okresie osiągniemy korzystniejszą średnią cenę kupna.

W takim podejściu może zajść ciekawa sytuacja, kiedy w jednym z kroków, posiadane już akcje mocniej podrożały i aktualna wartość pozycji już jest większa niż powinna być zgodnie ze schematem. Możemy wtedy albo nic nie robić (nie kupujemy akcji) albo sprzedać tyle akcji, aby wyrównać do wymaganej wielkości pozycji na danym etapie uśredniania.

Przygotowanie planu uśredniania – na ile nas stać?

Jak dobrać okres co jaki będziemy kupować akcje? Logicznie myśląc, im rynek jest w gorszym stanie tym rzadziej powinniśmy kupować. Jeżeli więc ewidentnie indeksy giełdowe rosną, kupujemy np. co miesiąc. W ten sposób poradzimy sobie z kilkumiesięczną korektą taką jaką mieliśmy na WIG od sierpnia do października. Z kolei, kiedy ewidentnie mamy do czynienia z typową bessą – kupujemy rzadziej lub rozkładamy sobie kapitał na więcej rat – tak aby przetrwać dłużej trwające spadki. Najbezpieczniej jest rozłożyć kapitał na dużą ilość kroków i założyć, że spadki będą trwały nawet 2-3 lata – wtedy będziemy przygotowani na typową bessę.

Cały proces uśredniania metodą VCA może zakończyć się na 2 sposoby. W wersji negatywnej – spadki trwają zbyt długo i nam nie starcza już kapitału. Co wtedy? Nie powinniśmy być zaskoczeni. Metoda nie polega na bezmyślnym dokładaniu do tracącej pozycji. Tu chodzi o przemyślany plan – należy z góry przyjąć maksymalną stratę i maksymalną wielkość pozycji. Można już na starcie założyć, że kurs naszej spółki spadnie w ciągu 3 lat o 90% – zróbmy symulację. Jaka byłaby nasza średnia cena zakupu i ile wyniosłaby nasza strata w takim momencie?

Jeżeli jest to dla nas zbyt duża strata, to poprawiamy plan w taki sposób, że albo zmniejszamy całość inwestycji, albo zwiększamy ilość kroków, tak aby pieniędzy starczyło nam na dłużej. Nie zależnie od wszystkiego, z góry powinniśmy określić maksymalny, dopuszczalny spadek kursu lub też wartości naszej pozycji np. jeżeli z zainwestowanej kwoty, po dokonaniu wszystkich planowanych zakupów w równych odstępach czasu, wartość inwestycji spadnie o dany procent – wycofujemy się z inwestycji.

Planowane uśrednianie to nie strach przed zaakceptowaniem straty

To różni bezmyślne powiększanie strat, które stosowane jest z powodów emocjonalnych. Często gracz nie może pogodzić się z tym, że nie trafił. Upiera się i za wszelka cenę nie chce zaksięgować starty, więc uśrednia cenę licząc na cud. Takie podejście jest absolutnie karygodne i kompletnie rożni się od przemyślanej strategii budowania pozycji z głową, w określony sposób i do określonej wielkości, ze z góry przyjętą wielkością ewentualnej straty.

Drugi wariant końca procesu uśredniania jest pozytywny. Jeżeli w danym miesiącu, wielkość naszej pozycji (ilość posiadanych akcji razy ich cena) jest większa niż zakładany poziom i nie musimy dorównać do tego poziomu – nie musimy kupować nowych akcji – to jeżeli taka sytuacja powtarza się 2 miesiąc z rzędu – kończy to okres budowania pozycji. Teraz zaczynamy nią zarządzać, tak aby jednocześnie chronić ewentualne zyski ale też starać się je maksymalizować.

Zobacz także: Jak nie kupować akcji na górce? – system PRE-Trend Reversal Krutsingera

Jakie spółki najlepiej wykorzystywać w metodzie VCA? Oczywiście, można stosować system praktycznie na każdym nie lewarowanym rynku. Można kupować np. cały indeks. W przypadku spółek, powinniśmy skupić się na zdrowych biznesach. Spółka powinna być zyskowna, mieć długą historię, dobre perspektywy – wybierajmy raczej te, które dobrze radziły sobie w przeszłości i jest mała szansa na ich bankructwo. Takie spółki wypracowują zyski, często też dzielą się dywidendową.

Takim przykładem może być choćby Kruk. Duża firma, jedne z z liderów swojej branży windykacyjnej, są zyski i przychody, są dywidendy. Można ostrożnie założyć, że raczej nie upadnie zbyt szybko, a na pewno nie szybciej niż jakaś niewielka spółka z NewConnect. Dodając do tego małą dywersyfikację, można przyjąć, że Kruk nadaje się na jeden z typów do uśredniania.

Plan jest następujący:

  • kupujemy akcje na zamknięciu miesiąca, co 3 miesiąc od startu inwestycji
  • Kapitał 12000 zł rozkładamy na 12 rat (kupując co kwartał, zakładamy że spadki mogą potrwać aż 3 lata).
  • Każda transza to 1000 zł – co kwartał, pozycja łączna powinna być o 1000 zł większa
  • 2 okresy bez kupna akcji kończą cały proces

W metodzie zazwyczaj zaczyna się uśrednianie po jakimś spadku ceny, ale przyjmijmy negatywny scenariusz, że pierwszego zakupu dokonujemy w absolutnym szczycie notowań w 2017 roku. Poniższa tabela przedstawia schemat postępowania.

W każdym dniu, kiedy mamy uzupełniać swoją pozycję (czyli co kwartał w trym przypadku) mnożymy ilość posiadanych już akcji razy ich aktualną cenę. Tą wartość odejmujemy od planowanej wielkości pozycji. Różnicę dzielimy przez aktualną cenę 1 akcji. Wynik to ilość akcji jaką powinniśmy nabyć, aby wartość całość osiągnęła pożądany poziom.

Jak widać, w metodzie VCA zazwyczaj wydamy więcej niż planowana wartość. Już na starcie więc powinniśmy policzyć ilość posiadanych środków i odjąć przynajmniej 30%. Innym wariantem jest zaprzestanie kupowania akcji, wtedy gdy nie wartość całości osiągnie 12000 zł ale wtedy, gdy nasz łączny koszt zakupu przekroczy zakładaną kwotę.

Inne warianty uśredniania

Jeszcze innym rozwiązaniem, jest zupełnie inna metoda uśredniania Dollar Cost Averaging. System DCA jest typowy, najprostszym modelem, w którym co określony czas kupujemy akcje za daną kwotę np. 1000 zł. Wiemy więc na starcie ile dokładnie zainwestujemy. Kosztem tej prostoty będzie jednak gorsza, średnia cena zakupu akcji niż w metodzie VCA, gdzie kupujemy więcej, gdy akcje są tańsze.

Jak widać na wykresie miesięcznym spółki Kruk. Obecnie całość naszej pozycji byłaby mniej więcej na zero. Przypominam jednak, że przyjęliśmy negatywny wariant kupna pierwszej transzy na historycznym szczycie notowań. Generalnie bowiem w uśrednianiu chodzi aby kupić jak najtaniej, a wiec raczej pierwszy krok czynimy, gdy kurs akcji interesującej nas spółki już spadnie, choćby o 20%.

kruk

Wadą uśredniania jest możliwość nie zbudowania pełnej pozycji, takiej jakiej chcemy, gdy cena szybciej wróci do wzrostów. Wydaje się, że jeżeli nie jesteśmy gotowi na system uśredniania, warto zastanowić się choćby nad uproszczoną wersją czyli np. Gdy chcemy kupić akcje danej spółki za 10 000 zł, to rozkładamy to na choćby kilka etapów. Może się okazać, że uzyskamy lepszą cenę lub też unikniemy wejścia na lokalnej górce.

Niezależnie od wyboru metody, warto pamiętać, że uśrednianie może Cię zabić finansowo. Jak już wspomnieliśmy w tych metodach nie chodzi o strach przed zaksięgowaniem straty i nieumiejętność przyznania się, że nie mamy na rynku racji. Uśrednianie polega na rozłożeniu ryzyka i budowaniu pozycji w czasie, niż próbowanie trafić w sam dołek.

Oczywiście, podane metody VCA czy DCA, można dowolnie modyfikować. Jedną z ciekawszych odmian może być dokupywanie akcji nie w stałych odstępach czasu, ale po stałym, procentowym spadku notowań. Wtedy możemy założyć najgorszy wariant czyli choćby spadek kursu od 90%. Jeżeli chcemy rozłożyć nasz kapitał na 10 rat zakupów to kupujemy za każdym razem, kiedy cena spadnie o 9% (90% podzielone przez 10 rat). Już na początku obliczamy sobie 10 poziomów, przy których będziemy uzupełniać pozycję.


Dołącz do największej grupy dyskusyjnej na Facebooku poświęconej GPW: Zyskowna strona giełdy prowadzonej przez Comparic.pl. Zapraszamy do jej aktywnego tworzenia!

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here