Naga Markets




Raymond Dalio (ur. 8 sierpnia 1949 r.) to amerykański inwestor, miliarder zarządzający funduszami hedgingowymi i filantrop. Dalio jest założycielem firmy inwestycyjnej Bridgewater Associates, jednego z największych na świecie funduszy hedgingowych. Według Bloomberga od stycznia 2018 roku jest on jednym ze 100 najbogatszych ludzi na świecie. Jest również autorem książki „Zrozumienie kryzysu zadłużeniowego”. W swojej najnowsze publikacji Ray Dalio podkreśla, iż wzorzec kryzysu światowego powtarza się cały czas, a badania prowadzone przez niego sięgają okresu sprzed światowego kryzysu w 2008 roku.


– Jeśli przestudiujesz te powtarzające się wzorce, zrozumiesz związki przyczynowo-skutkowe, a następnie będziesz potrafił zapisać zasady radzenia sobie z nimi podczas kryzysu finansowego i przy kolejnym kryzysie zadłużenia – wyjaśnia Dalio podczas rozmowy z reporterem Business Insider.

Od ostatniego kryzysu finansowego minęło 10 lat.Jak podkreśla Ray, w jego opinii istnieją następujące fazy cyklu:

Faza wczesna – na początku dług jest wykorzystywany do zwiększania produktywności przedsiębiorstw oraz ich dochodów, ceny aktywów rosną, wszystko wygląda wspaniale.

Faza bańki – wszyscy zaczynają analizować przychylną przeszłość i na jej podstawie kontynuują swoją działalność. Firmy rosły, więc wszyscy uważają, iż w dalszym ciągu trend będzie kontynuowany w nieskończoność. Firmy zapożyczają się na potęgę oraz angażują lewar, co znacznie zwiększa ryzyko w przypadku niepowodzenia. W tej fazie wiele firm po przekalkulowaniu zaczyna dostrzegać, iż mała zmiana warunków na ich niekorzyść może spowodować, iż wielkość długu będzie nie do udźwignięcia.

Faza szczytu – banki centralne rozpoczynają zacieśnianie polityki monetarnej

Faza dołka – stopy procentowe osiągają poziom bliski 0%. Cykl wchodzi w fazę kryzysu, ponieważ polityka monetarna nie działa w sposób normalny. Zmusza to banki centralne do zastosowania QE – Quantitative easing, czyli polityki luzowania monetarnego, która ma zahamować kryzys i zapewnić dalszy rozwój firm.

Właśnie w tym okresie znajdujemy się obecnie, a autor porównuje obecne czasy do początków lat 30-stych XX wieku. Zauważa również, iż w ostatnim stuleciu były tylko dwa przypadki, gdy stopy procentowe były bliskie zeru i w obu tych przypadkach banki centralne były zmuszone do zastosowania polityki QE, aby skupować aktywa spółek. To z kolei silnie podnosi ich wartość, dzięki czemu produkcja i rozwój gospodarki może być kontynuowany. Dalio zauważa również, iż często określa się tę fazę „populizmem” i prowadzi ona do zwiększenia przepaści między bogatymi, a biednymi członkami społeczeństw.

źródło: Ray Dalio

Obecna siła wpływu QE na gospodarkę zaczęła spadać, więc rozpoczęty został okres zacieśniania polityki monetarnej, podobnie jak to było w 1937 roku. Ogromna przepaść między biednymi, a bogatymi nasila konflikt, który z kolei powoduje wzmożony populizm kreujący silnych, nacjonalistycznych liderów partii politycznych.

Faza normalizacji – Odwrócenie i ostateczny powrót do normalności następuje, gdy zachodzi równowaga między podażą, a popytem dla waluty krajowej w stosunku do walut innych krajów. Podczas gdy bilans ten jest częściowo wyrównywany poprzez korekty handlowe, zwykle jest bardziej zdeterminowany przez przepływy kapitału, a więc występuje przede wszystkim wtedy, gdy bank centralny z powodzeniem realizuje politykę ponownego „pożądania”posiadania waluty krajowej, a po drugie wtedy, gdy wydatki i import spadają na tyle, że wystarcza to na utworzenie balansu w bilansie płatniczym. W jaki sposób banki centralne mogą zatrzymać kapitał w kraju, czyniąc go pożądanym, zachęcając ludzi do pożyczania i oszczędzania we własnej walucie, a nie zapożyczania się w niej? Co najważniejsze, muszą wytworzyć dodatnią sumę zwrotu za krajową walutę po akceptowalnej stopie procentowej (tj. przy stopie procentowej, która nie jest zbyt wysoka dla krajowych warunków). Podczas gdy większość ludzi, w tym większość decydentów, uważa, że ​​najlepszą rzeczą, jaką mogą zrobić, jest obrona waluty podczas fazy obrony walutowej, prawda jest zupełnie odwrotna.

Co najlepiej robić na chwilę obecną?

– Najważniejsze to upewnić się, że kapitalizm działa tak samo dla większości ludzi. Obserwować 60% najbiedniejszej części populacji i sprawdzać czy ich standard życia się polepsza czy nie. Kluczowa także pozostaje ogromna różnica w majątkach między bogatymi, a biednymi. Należy upewnić się, że ludzie mają możliwość pracy i bogacenia się. Istotne jest również zachowanie balansu między poziomem wypłacalności oraz krajowym długiem, który cały czas jest wytwarzany.

– Myślę, że nadchodzą ciężkie czasy, nie od razu, nie teraz, ale być może za kilka lat i ważne jest, aby świat był na to gotowy.

W jaki sposób sprawić, by kapitalizm był efektywny dla wszystkich?

– Po pierwsze rządzący danym krajem powinni zdać sobie sprawę, iż problem dotyczy całego społeczeństwa. Powinno się zebrać wszystkie dostępne i istotne dane, ustalić odpowiednie metryki i dobrać odpowiednie zarządzanie nimi.

Czy rozwiązaniem dla rosnącego długu są wyższe podatki?

– Najprawdopodobniej tak, ale najważniejsze jest skupienie się na wzroście produktywności ludzi. Państwo powinno stwarzać okazje i sprzyjać ludzkiej pracy, ponieważ to zwiększa produktywność. Obawiam się o najbliższe 2 lata, o wysokość zadłużenia denominowanego w dolarach, które będziemy musieli sprzedać, ponieważ będziemy musieli sfinansować deficyt, a dodatkowo bilans rezerwy federalnej będzie spadał, a to wiąże się ze znaczną ilością sprzedaży denominowanych w dolarach długów. Uważam, że trudno będzie sprzedać taką ilość długu, która moim zdaniem spowoduje presję na wzrost stóp procentowych, ale ta presja będzie negatywna dla gospodarki, powiedzmy za 2 lata. Prawdopodobnie będzie to również negatywne zjawisko dla dolara.

Co w takim razie powinni zrobić zwykli inwestorzy?

– Balans, dywersyfikacja i odpowiednie zarządzanie, które pozwoli stworzyć portfel „na każdą pogodę”. Jeśli tego nie posiadają, powinni pozostać z boku. Jeśli zamierzasz zagrać w oparciu o cykl, zdaj sobie sprawę, że czas na zakup jest wtedy, gdy „na ulicach jest krew”, tak samo, gdy potem sprzedajesz, podczas gdy wszystko dookoła wydaje się być wspaniałe, a wszyscy odnoszą się do przeszłości. To oznacza, że jesteś blisko końca cyklu. Gdy stopa bezrobocia spada, ceny aktywów są wysokie, a ich długi rosną to jest czas na sprzedaż, ale ludziom trudno jest wyjść przed szereg i to zrobić -podsumował Raymond Dalio.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułPiątkowy przegląd rynków – NFP podwójnie zaskakują
Następny artykułBlok po 22 – 5 października 2018: AUD/JPY, EUR/GBP
Redaktor Comparic.pl. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Od 2009 roku związany z rynkami finansowymi, bez których, jak podkreśla wielokrotnie, nie wyobraża sobie życia. W latach 2016 - 2018 członek projektu Domu Traderów. Specjalizuje się w geopolityce, która w jego ocenie ma kluczowy wpływ na kształtowanie długoterminowych trendów na rynkach. Wyznaje holistyczne podejście do handlu i liczy się dla niego każda, nawet najmniejsza rynkowa przewaga. Współtwórca analizy stref wolumenowych, nie uznaje subiektywizmu w spekulacji, zagorzały zwolennik odpowiedzialnego zarządzania ryzykiem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here