Naga Markets



ccfo opinia krytyka gwiazdkiPierwszy etap wdrażania Pracowniczych Planów Kapitałowych mamy już za sobą. Eksperci dokonują pierwszych podsumowań nie tylko w kontekście przyszłości finansowej Polaków na emeryturze, ale także – kapitału PPK, który miałby napłynąć na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie.

Pracownicze Plany Kapitałowe miały być odpowiedzią rządu na problemy demograficzne i zagrożenie coraz niższymi emeryturami. Czy rzeczywiście PPK odniesie sukces? Za wcześnie o tym przesądzać, jeśli nawet pierwsze dane o partycypacji w PPK Polaków nie są zbyt optymistyczne. Wszystko jeszcze może się zmienić. Pamiętajmy, że to program długookresowego oszczędzania. Podobna sytuacja była zresztą w Wielkiej Brytanii. Tamtejszy odpowiednik polskiego PPK również nie cieszył się dużym zainteresowaniem zaraz po uruchomieniu. Po latach funkcjonowania jednak okazał się sukcesem. Z PPK może być podobnie.

– Pracownicze Plany Kapitałowe miały to nieszczęście, że pojawiły się w chwili, gdy likwidowane jest OFE. Trudno zatem nie dokonywać porównań między tymi dwoma systemami, tym bardziej że likwidacja OFE rzutuje negatywnie na PPK. Polacy po prostu nie do końca wierzą, że ich pieniądze w nowym programie rzeczywiście będą bezpieczne i nie zostaną przejęte. Stąd takie pomysły, jak wpisanie PPK do konstytucji – zauważa ekspert portalu https://ppk.info/.

– Nie można zapominać również, że likwidowane OFE były ważnym inwestorem na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Teraz giełda liczy na środki z PPK. Jest szansa, że staną się nowym impulsem dla inwestycji giełdowych w Polsce. Będą to jednak środki dużo mniejsze, niż pierwotnie wyliczało wielu ekspertów. Powodem jest mniejszy udział Polaków, niż się spodziewano, a zatem mniej składek wpłynie na konta i do Funduszy Zdefiniowanej Daty – podkreśla ekspert.

Znamy oficjalny poziom partycypacji w PPK

I tura wdrażania Pracowniczych Planów Kapitałowych już za nami. W 2020 roku kolejne firmy przystąpią do programu. Zanim to jednak nastąpi, warto podsumować obecny stan partycypacji w PPK i konsekwencje tego dla warszawskiej giełdy.

Od 1 lipca 2019 roku największe firmy, które zatrudniają więcej niż 250 pracowników, miały obowiązek rozpocząć wdrażanie Pracowniczych Planów Kapitałowych. Należało to zrobić do wyznaczonych w ustawie terminów, a spóźnienie groziło dużymi konsekwencjami finansowymi. Wydaje się, że nie było jednak większych problemów z uruchomieniem PPK. W sumie obowiązkowi temu podlegało 3864 firm, a 518 zostało wyłączonych z Pracowniczych Planów Kapitałowych ze względu na prowadzenie PPE. Zatem w I etapie wdrażania PPK do programu mogło przystąpić nawet 2,9 mln pracowników. W rzeczywistości jednak do Pracowniczych Planów Kapitałowych przystąpiło 1,13 mln osób, jak wynika z danych Polskiego Funduszu Rozwoju. Wskaźnik partycypacji wyniósł zatem 39%.

Jeśli przyjrzeć się dokładniej danym, okaże się, że w niektórych firmach zaledwie 5% pracowników zdecydowało się pozostać w PPK. Najwyższy udział, bo 46-procentowy, jest wśród Polaków do 55 roku życia. Co ciekawe, najwięcej pracowników przystąpiło do PPK w firmach z kapitałem zagranicznym.

Wpływ PPK na giełdę

2019 rok był słaby dla Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie. Notowania spółek najczęściej spadały, podczas gdy na rynkach rozwiniętych właściwie wszystkie klasy aktywów rosły i dawały wysokie stopy zwrotu. Tymczasem GPW nie rozpieszczała inwestorów. Jednym z jej problemów była niska płynność spowodowana podażą akcji od polskich inwestorów, jak i niezbyt duże zainteresowanie inwestorów zagranicznych. Do tego OFE mocno wyprzedawały swoje aktywa.

Eksperci i inwestorzy liczą jednak, że 2020 rok będzie znacznie lepszy dla GPW. Duże nadzieje są pokładane w nowym graczu na rynku, czyli w Pracowniczych Planach Kapitałowych. Dzięki nim może znacznie wzrosnąć popyt na akcje polskich spółek. Niestety, niska jak dotąd partycypacja w PPK nie pozwala podtrzymywać tak optymistycznych prognoz dla warszawskiej giełdy, jakie były robione jeszcze kilka miesięcy temu, ale wszystko wyjaśni się tak naprawdę dopiero za kilka miesięcy.

Jeszcze pół roku temu niektórzy eksperci liczyli na 70-procentową partycypację Polaków w PPK, co przy minimalnej stawce wpłat pozwoliłoby pozyskać przez giełdę 12 mld zł w 2020 roku, a w kolejnych latach – 15 mld zł. W takiej sytuacji była nadzieja na zrównoważenie odpływu kapitału, jaki pojawił się w wyniku likwidacji OFE. Nie brakowało jednak również bardziej pesymistycznych prognoz. Niektórzy analitycy przewidywali, że udział akcji w aktywach PPK nie będzie większy niż 27% (tak jest na przykład w Towarzystwach Funduszy Inwestycyjnych), co przełoży się na około 6 mld zł kapitału, jaki rocznie będzie napływał na giełdę. Obecnie jednak nawet i ta prognoza nie jest realna. Przy partycypacji 39% giełda pozyska w 2020 roku od 1,6 do 1,9 mld zł. Nie są to sumy, na które liczono pierwotnie, ale i tak będą stanowiły ważny zastrzyk kapitału.

Na razie wyniki związane z partycypacją w PPK okazały się poniżej oczekiwania, co również wpłynęło na obniżenie prognoz dotyczących wielkości kapitału, jaki może zasilić warszawską giełdę. Warto jednak pamiętać, że to dopiero początek funkcjonowania Pracowniczych Planów Kapitałowych i jeszcze wiele może się zmienić.

Artykuł partnera.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here