Naga Markets



Jak osiągnąć niesamowitą cierpliwość podczas tradingu na Forex?Gdybym nie przychodziło mi do głowy nic lepszego, pomyślałbym, że traderzy z rynku Forex nienawidzą pieniędzy. Cóż, przynajmniej 95% z nich.

Sposób, w jaki nadmiernie handlują (overtrading) na niskich interwałach i podejmują emocjonalne decyzje jest conajmniej zastanawiający. Nie zapominajmy też o wyczyszczeniu konta albo trzech w pierwszym roku działalności.

Jestem daleki od oceniania. Byłem kiedyś jednym z tych traderów.

Przewaliłem wiele kont, zanim w końcu nabrałem wprawy.

Wiem, że 95% traderów, którzy stale tracą, tak naprawdę nie nienawidzi pieniędzy. Jeśli jednak nie wiesz nic więcej na ten temat, właśnie tak to wygląda.

Jak więc nauczyć się kochać pieniądze?

I nie mam na myśli pragnienia większej ilości pieniędzy. Każdy chce więcej pieniędzy; to nic nowego. Jednak niewielu ma w sobie tyle niezbędnego uporu, by dokonać tego jako trader na rynku Forex.

Mówię o rodzaju miłości do pieniędzy, który sprawia, że ​​dzień za dniem pozostajesz z boku i czekasz na odpowiedni moment do ataku.

To instynkt obronny. Właśnie tego potrzebujesz, aby poradzić sobie w tym biznesie – silniejsze pragnienie ochrony tego, co masz, niż zarabiania więcej pieniędzy.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak to zrobić, ten post jest dla Ciebie. Omówimy, dlaczego tak bardzo lubię pozostawać z boku, a także kilka koncpecji, które pomogą Ci zachować cierpliwość i chronić swój kapitał.

Do dzieła.

Trzymanie się na uboczu to najlepsze rozwiązanie

Uwielbiam być na uboczu. Jeśli śledzisz moje setupy, bez wątpienia widziałeś, że wielokrotnie wspominałem o pozostawaniu bez pozycji.

Jasne, lubię zawierać transakcje i oczywiście księgować zyski. Jednak bardziej podoba mi się to, że mój kapitał jest cały i zdrowy. Nie ma lepszego uczucia, zwłaszcza gdy kładę głowę do poduszki.

Nic nie może tknąć mojej gotówki, niezależnie od tego, co dzieje się na rynku. To jest nieoceniona pozycja, którą staram się utrzymać tak bardzo, jak to tylko możliwe.

Właśnie dlatego jestem tak wybiórczy co do tego, gdzie i jak ryzykuję swój kapitał.

Mając to na uwadze, mam do ciebie pytanie…

Kim jest trader?

Zastanów się, co to znaczy być traderem. Czy to ktoś, kto handluje, czy może jest coś więcej?

Prawda jest taka, że ​​każdy może dokonać transakcji. Nie potrzeba do tego żadnych wielkich umiejętnosci.

Dla mnie trader jest menedżerem pieniędzy, prosta sprawa. Jeśli nie jesteś w stanie zarządzać swoimi funduszami, oddasz zysk z powrotem na rynek.

Zatem jeśli chcesz założyć konto do tradingu, musisz wiedzieć, jak zawierać prawidłowe transakcji, ale to oznacza także, że wiesz, kiedy pozostać z boku.

Obie te rzeczy idą w parze.

Jak możesz osiągnąć poziom cierpliwości i czujności, który wzniesie Cię na kolejny poziom?

Oto kilka pomysłów…

1. Nie utknij na jednym pomyśle tradingowym

Ile razy zdarzyło Ci się coś takiego, jak poniżej?

Zawierasz pozycję krótką EURUSD po wybiciu pod wsparcie. Momentum Ci sprzyja i wszystko wydaje się układać.

Następnego ranka budzisz się i widzisz, że Twój stop loss został trafiony.

Co!? Jak to się mogło stać? Setup był idealny!

Pędzisz do komputera i zauważasz, że rajd na tej parze przekroczył swoją dzienną średnią, więc ponownie “grasz shorta”.

W ciągu następnych 10 minut patrzysz, jak para osuwa się o 20 pipsów. Czas odzyskać tę nocną stratę, prawda?

Błąd.

Później, tego samego wieczoru rynek znów wyrzucił Cię na stopie. Ten proces powtarza się dwa lub trzy razy i zanim się zorientujesz, utraciłeś 20% swojego konta.

Brzmi znajomo?

Ja z pewnością mogę się utożsamić z tym scenariuszem. We wczesnych latach tradingu najtrudniej było mi oddzielić moje ego od akcji cenowej na wykresie.

Wtedy zawsze myślałem, że to ja kontra rynek. Prawda jest taka, że mierzyłem się z moim ego. Byłem swoim największym wrogiem.

Dzisiaj, jeśli mam stratną transakcję, nie zajmuję pozycji przez następne 24 godziny. To moja zasada.

Nawet jeśli kilka godzin później pojawi się kolejny setup, muszę go pominąć.

Pozostając poza rynkiem po stracie, utrzymuję moje ego pod kontrolą. Okres 24 godzin poświęcam na zebranie myśli i ponowne skoncentrowanie moich wysiłków.

2. Myśl długoterminowo

Wcześniej pisałem o koncepcji wskazującej, że trading na rynku Forex to proces, a nie projekt. Jest tak, ponieważ nie ma tu daty końcowej.

Nie budzisz się nagle i mówisz sobie: ok, muszę wiedzieć wszystko, co trzeba wiedzieć o tradingu na rynku Forex do 23 kwietnia!

To po prostu nie działa w ten sposób.

W miarę postępów w tej podróży i ewentualnie osiągnięcia sukcesu, przekonasz się, że granica między ciągłą walką, a konsekwentnym zarabianiem jest w najlepszym przypadku rozmyta.

Nawet gdy znajdziesz swoją drogę i zaczniesz budować konto, nadal będziesz się uczyć.

Będziesz miał także dobre miesiące i takie, które nie do końca będą pomyślne.

Na szczęście, proces uczenia się nigdy się nie kończy. Bo gdyby tak było, wszystko stałoby się nudne.

Mając to na uwadze, możesz odnaleźć komfort w swoim nowym, ulubionym miejscu na linii bocznej.

Po co spieszyć się z czymś, co nie ma ustalonej daty zakończenia?

W rzeczywistości, próba przyspieszenia tego procesu tylko pogorszy sytuację. Krzywa uczenia się jest o wiele mniej stroma, gdy zwalniasz działania i bierzesz to dzień po dniu.

To jest piękno podróży na rynku Forex. Nie ma żadnych terminów, a zyski z handlu nie są deficytowym towarem.

Każdy chce dzisiaj odnieść sukces. Jednak znajdź pocieszenie wiedząc, że w tym miesiącu jesteś lepszym traderem niż byłeś w zeszłym miesiącu.

Podejdź do rynku z takim nastawieniem, a będziesz nie do zatrzymania!

3. Naucz się piramidować

Może to zabrzmieć trochę dziwnie, ale nauka piramidowania zyskownych pozycji może pomóc Ci zachować cierpliwość.

Pozwól mi to wyjaśnić za pomocą prostego porównania między dwoma traderami, Joe i Sue.

Średni zysk tradera Joe to 1R. Tak więc za każde 2%, które ryzykuje ze swojego konta, może zarobić 2%.

Nieźle, prawda?

Wyzwanie polega na tym, że Joe potrzebuje 50% zyskownych transakcji, by mieć nadzieję na zarobienie pieniędzy.

To może nie brzmieć źle, ale Joe zdaje sobie sprawę, że rynek ma przypływy i często okrutne poczucie humoru.

“Ważne jest nie to, czy masz rację, czy jesteś w błędzie, ale ile zarabiasz, gdy masz rację oraz ile tracisz, gdy się mylisz” – George Soros

Z drugiej strony, traderka Sue nie jest zainteresowana wysokim współczynnikiem wygranych. Wie, że wygrana w tej grze kręci się wokół piramidowania zyskownych pozycji i cięcia strat.

Tak więc, jej średni zysk wynosi 2,5R. Zatem, za każde 2% ryzykowane w transakcji może zarobić 5%.

Porównaj to ze średnim 2% zyskiem Joe, a prawdopodobnie zobaczysz do czego zmierzam.

Ponieważ średni zysk Sue jest ponad dwa razy większy niż ma to miejsce w przypadku Joe, jest mniej prawdopodobne, że ona ulega overtradingowi. A przez to, że tak robi, rzadziej naraża swój kapitał bez uzasadnionego powodu.

Jej zdolność do maksymalizacji zysków oznacza, że ​​może dłużej pozostawać bez pozycji. Wie, że do zarabiania znaczących pieniędzy potrzeba tylko jednego jakościowego setupu w miesiącu.

Gdybyś wiedział, że możesz uzyskać średnio 5% zysku z każdej korzystnej pozycji, czy czułbyś się zmuszony do częstszego zawierania transakcji?

Założę się, że nie.

Koncepcje zawarte w tym wpisie możesz wypróbować na rachunku u brokera Royal , który oferuje ponad 125 instrumentów handlowych i jest regulowany przez ASIC oraz CySEC >>

Ryzyko straty przyćmi twój osąd

Po prostu muszę o tym wspomnieć – kiedy jesteś w transakcji, twój osąd jest upośledzony.

Bez dwóch zdań.

Nie ma znaczenia, czy handlujesz od pięciu miesięcy, czy pięciu lat. Posiadanie kapitału zaryzykowanego w transakcji, w pewien sposób wpłynie na twoje decyzje.

Dlaczego Ci to mówię?

Mówię o tym, ponieważ z tradingiem wiąże się koszt alternatywny. Nigdy nie ryzykujesz pieniędzy tylko w tej jednej transakcji; ryzykujesz pieniądze, które mógłbyś zarobić gdzie indziej.

Narażasz także neutralny stan umysłu niezbędny do znalezienia wysoce jakościowych setupów.

Załóżmy na przykład, że zdecydowałeś się zająć krótką pozycję na EURUSD. Setup zmaterializował się po re-teście nowego oporu i pod każdym względem początkowa koncepcja sprzedaży była dobra.

Niestety euro miało inne plany.

Transakcja skierowała się w przeciwną stronę, ale rynek nie uruchomił jeszcze Twojego stop lossa, więc decydujesz się przeczekać.

Kilka godzin później zauważasz idealnego, byczego pin bara na wykresie dziennym AUDUSD. Usytuowany jest na konfluencji wsparcia i zgodny z kierunkiem ogólnego trendu.

Podobnie jak wcześniejsza transakcja na EURUSD, ten setup również wygląda obiecująco.

Oto, gdzie twój umysł może sobie z Tobą pogrywać…

Fakt, że masz otwartą pozycję, która traci, wpłynie na Twoją decyzję na jeden z dwóch sposobów:

  • Zawahasz się i przegapisz zyskowną transakcję w obawie przed stratą na drugiej pozycji
  • Przedwcześnie pociągniesz za spust, ponieważ chcesz odzyskać to, co możesz stracić na EURUSD

Tak długo, jak pozycja na EURUSD pozostaje otwarta, wpłynie to w jakiś sposób na Twoje decyzje. Prawdopodobnie nawet nie będziesz tego świadom, ale będzie się to kryło gdzieś w tle, pobudzając twoje emocje.

Co to wszystko ma wspólnego z uczeniem się, by kochać pieniądze?

Mówiąc wprost, dopóki znajdujesz się na linii bocznej bez otwartych pozycji, twój umysł jest wolny od rozpraszaczy. Możesz być w stanie dostrzec korzystne okazje, gdy się urzeczywistnią i odrzucić te, które mogą wpędzić cię w kłopoty.

Zasadniczo, nie masz ekspozycji i dlatego możesz zobaczyć rynek takim jaki jest, a nie jaki chciałbyś aby był.

Żeby zarabiać pieniądze w tym biznesie, musisz zawierać transakcje. Jednak nie chodzi o jakiekolwiek transakcje.

Znalezienie tych odpowiednich, to trudna część tego przedsięwzięcia. Nie dlatego, że są zbyt trudne do wykrycia, ale dlatego, że nie przydarzają się codziennie.

Moment przejścia od posiadania 100% kapitału do zaryzykowania pewnej kwoty to moment, w którym poświęcasz jasność swojego osądu.

Pamiętaj więc, aby każda transakcja się liczyła.

Kosztowne miejsce do poszukiwania emocji

Wziąłem to od Jacka Schwagera, autora serii książek Czarodzieje Rynku.

Istnieje ogromny kontrast między tym, jak większość ludzi postrzega trading, a tym jaki on jest w rzeczywistości.

Pomyśl o ostatnim obejrzanym filmie, który w jakiś sposób traktował o tradingu. Być może była to nowa lub stara wersja Wall Street lub coś podobnego.

W filmach trading zawsze wygląda ekscytująco, prawda? Nie ma się tu czemu dziwić, w końcu to film.

W niektórych przypadkach to podekscytowanie może być uzasadnione. Jeśli na jednej ze scen pokazują pit którejś z giełd, to z pewnością nie było nudno.

Faceci krzyczą na lewo i prawo, pchają, ciągną… wiesz o co chodzi.

Jednak środowisku dzisiejszego tradera detalicznego daleko jest do akcji jaka rozgrywała się w pitach.

Tak naprawdę, jest to dość nudne.

Jak mówi Schwager, rynek to kosztowne miejsce na poszukiwanie emocji. I każdy, kto jest w tej branży od jakiegoś czasu, może się z tym pojęciem utożsamić.

Przyznaję, że kiedy zacząłem handlować akcjami w 2002 roku, bardziej niż czegokolwiek innego, szukałem emocji.

Jako 18-latek nie miałem ochoty uczyć się tego procesu. Nie miałem też na to cierpliwości.

Chciałem po prostu akcji i oczywiście pieniędzy, które jak myślałem, pojawią się. Myślę, że większość nowych traderów z rynku Forex może się z tym utożsamić.

Kiedy jesteś poza rynkiem, czujesz się, jakbyś nie był w grze. To przytłaczające uczucie, że nie robisz postępów, jakby coś Cię omijało.

Jak zatem większość traderów radzi sobie z tym niełatwym uczuciem?

Spieszą się, by znowu być w pozycji, gdy tylko wyjdą z ostatniej jaką zajmowali. Nie ma znaczenia, co robi wtedy rynek. Potrzebują tego pośpiechu, więc ponownie wskakują na rynek.

Jednak sprawa wygląda tak…

Jeśli Twój trading nie jest nudny, robisz coś źle.

Setupy o wysokiej jakości na wyższych interwałach czasowych nie pojawiają się zbyt często. W każdym miesiącu możesz uzyskać tylko garść okazji i to jest jak najbardziej w porządku.

Gdy już wiesz, jak zarobić 6% lub więcej na korzystnym setupie, nie będziesz już potrzebować ciągłego podekscytowania w swoim życiu.

W rzeczywistości, nie będziesz już postrzegać rynku jako miejsca do szukania emocji.

Zacznij handlować dla czystych możliwości i zostaw pragnienie działania za drzwiami. Zawsze koncentruj się na procesie, a nie na zyskach.

Zrób to, a zobaczysz rynek w zupełnie nowym świetle.

Podsumowanie

Jeśli chcesz się stać traderem na rynku Forex, musisz nauczyć się kochać pieniądze. Nie pragnienie więcej pieniędzy, ale pragnienie zachowania tego, co już jest twoje.

Innymi słowy, ochrona tego co masz, musi mieć pierwszeństwo przed zyskami z handlu.

Doskonałym na to sposobem jest czerpanie przyjemności z pozostawania na uboczu, bez pozycji.

W sporcie linia boczna jest uważana za niepożądane miejsce. To miejsce zarezerwowane dla graczy z drugiego i trzeciego składu.

Jeśli jednak chodzi o trading, jest odwrotnie. Czołowi traderzy częściej pozostają z boku.

Drugo- i trzeci-ligowcy to ci, którzy czują, że muszą brać udział w akcji przez cały czas.

Nigdy nie wystawiaj się na czystą ekscytację. To uczucie bycia na rynku przez cały czas jest największym zabójcą rachunków handlowych.

Jak mówi Jack Schwager, rynek to kosztowne miejsce do poszukiwania emocji.

Więcej od Justina Bennetta:


dpaMetodologia Price Action zyskuje sobie coraz większą popularność wśród profesjonalnych, jak i początkujących inwestorów, dlatego też na Comparic.pl znajdziesz sporo wpisów i analiz o tej tematyce. Powyższy artykuł pochodzi z portalu DailyPriceAction.comktórego założycielem jest Justin Bennett – trader, od 2007 roku działający na rynku Forex, a od 2010 przy wykorzystaniu Price Action.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here