Naga Markets



Swiss-BankGdy kurz zaczyna powoli osiadać i po największym kryzysie detalicznego rynku instrumentów pochodnych, który mogliśmy obserwować w przeciągu ostatnich dwóch dekad zostaje coraz mniej śladu, warto przyjrzeć się jak zmienił on dotychczasowe podejście inwestorów do rynku walutowego.


Pamiętny 15 stycznia 2015

Powyższa data z pewnością na długo utkwi w pamięci traderów. Właśnie wtedy – 15 stycznia 2015 – Szwajcarski Bank Narodowy niespodziewanie poinformował o porzuceniu sztucznego progu utrzymywanego na franku szwajcarskim w stosunku do EUR. Inwestorzy detaliczni zerowali konta lub osiągali ujemne salda na swoich rachunkach, a kilku dużych brokerów zbankrutowało lub musiało ogłosić czasową niewypłacalność.

Te artykuły również Cię zainteresują




Jak podaje Forex Magnates, w pierwszej fazie kryzysu większość podmiotów brokerskich zablokowała handel na franku szwajcarskim, dokonała ponownej rewizji wszystkich zamkniętych pozycji i obniżyła dostępne dźwignie na walorze. W ostatnim miesiącu obserwowaliśmy natomiast kolejną fazę – redukcję lewara  na parach „ryzykownych”, w przypadku których istnieje potencjalne ryzyko podobnego załamania. Brokerzy zaczęli odcinać się również od par egzotycznych (do takich przez FXCM zaliczony został między innymi USD/PLN oraz EUR/PLN).

Próba wytrzymałości inwestorów

W związku z wydarzeniami, które przyniósł 15 stycznia – przez wielu określany mianem czarnego czwartku – inwestorzy mieli okazję przetestowania nie tylko swoich strategii i jakości usług brokerskich, ale również własnych nerwów. Sami brokerzy natomiast mogli w skrajnych warunkach przetestować technologie, z których korzystają, dostawców płynności oraz wytrzymałość infrastruktury.

Ogromny bałagan, który spowodował Szwajcarski Bank Narodowy będzie tematem dyskusji jeszcze przez wiele kolejnych miesięcy – sprawy sądowe pomiędzy inwestorami z ujemnym debetem próbującymi zmniejszyć zadłużenie w stosunku do brokerów będą ciągnęły się przez długi czas. Historia pokazuje jednak, że rynek nie wyciąga istotnych lekcji z takich wydarzeń. W przyszłości czekać mogą nas kolejne czarne czwartki, a rynkowy chaos będzie dokładnie taki sam.

Najwięksi wygrani i przegrani

Rynki mają krótką pamięć, jednak chaos wywołany przez SNB i franka szwajcarskiego zmienił branżę. Wystarczy, że popatrzymy na działania zabezpieczające, których podejmują się brokerzy (likwidacja poszczególnych par, obniżanie lewara dla wszystkich lub tych szczególnie ryzykownych).

Chcąc wskazać największych wygranych i przegranych musimy uczciwie przyznać, że liczba tych drugich okazała się zdecydowanie większa.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

1 KOMENTARZ

  1. Szkoda, że artykuł taki krótki, naprawdę ciekaw jestem ile firm, ludzi przepadło i o jakich kwotach mówimy.
    Byłem wtedy przy MT4 i widziałem ten spadek, ~2270 pipsów (starych) bez szansy na reakcję (EURCHF). Na szczęście nie byłem wtedy na tej parze, choć rozumiem ludzi którzy chcieli załapać się na kolejne odbicie. Mój broker zamknął notowania aż do późnego popołudnia.
    Znam też przypadek osoby która zgarnęła całość na +. Broker zamknął mu pozycje (były to min 3 pozycje po 10 lot) po 1700 pips-ach. Jak napisał, 1 dzien, roczny przychód z pary.
    Każdej osobie z którą rozmawiam o grze na forex przedstawiam proste wyliczenie dla 1 lota z tego dnia: 22*3000pln=66000 PLN. (licze zgrubnie 3000 pln / 100 pips)
    Czyli jezeli wszedles z kapitalem kilku tys i postawiles 1 lot to mogles stracic w mgnieniu oka 66 tys pln.
    Nie wiem czy choc 1 % “inwestorów” zdaje sobie z tego sprawe, nie wiem czy wsrod tych ktorzy przezyli (ja sam) ktokolwiek bierze takie scenariusze pod uwage. Jak do tego maja sie reklamy zachecajace do “inwestycji” ?
    Jak rozwiązują to brokerzy, przeciez nikt nie odpuszcza długów…
    Jednym słowem, masakra!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here