Naga Markets



Nie tak dawno temu polemizowałem z Money.pl na temat strat Polaków na rynku Forex, a dokładniej na inwestycjach lewarowanych w domach maklerskich i u brokerów FX/CFD. Obecnie przy okazji artykułu w ww. portalu na temat nowych wytycznych KNF dla brokerów Forex znajdujemy taką oto ankietę.

ankieta money
www.money.pl | kliknij by przejść do strony

Co ciekawe ankieta pojawia się zaraz po akapicie dotyczącym wspomnianych strat Polaków na rynku Forex. W związku z powyższym nasuwa mi się kilka przemyśleń.

Znowu ten Foreks

Pytanie postawione w ankiecie doskonale wpisuje się w mainstreamową narrację nt. rynku Forex, jakoby był zły, bo ludzie tracą na tym pieniądze. Nieco zaskakującym jest, że portal finansowy prezentuje jednocześnie podejście zakrawające na antywolnościowe. Dla pytającego w tej ankiecie rozwiązaniem problemu “strat Polaków na Forex” będzie zakazanie im inwestycji tego typu? Jasne, niech Polacy tracą zamiast tego w Lotto. Nie dziwiłbym się, gdyby to chodziło o jakiś lewicowy blog czy poglądy faszystowskiego sympatyka.

Być może ludziom należy zacząć uświadomiać, że bez wolności (może nadzorowanej, może ograniczonej, ale wolności), żaden rynek ani żadna gospodarka nie może prawidłowo funkcjonować, a alokacja zasobów dążąca do efektywności nie jest możliwa.

Również zastanawiająca jest mechanika owej ankiety. Kiedy tydzień temu sprawdzałem wyniki, były identyczne. Dziś wciąż 97% wyników opowiada się za zakazem i wydaje się że liczba nie drgnęła. Co więcej, dla procentowych ankiet wynik liczbowy rzadko kiedy złoży się w równe procenty, o ile nie jest on zaokrąglony, lub inaczej zmodyfikowany. Może się zacięłą? Trudno mi uwierzyć, by faktycznie aż 97% społeczeństwa opowiadało się za zakazem “foreksa”? Jeśli tak, to by znaczyło, że dezinformacja i promowanie jednej tylko strony medalu (tej złej) odniosło sukces w świadomości społecznej.

I po problemie

USD, dolar, klucz, ComparicWarto się zastanowić, czy zakazanie inwestowania na Forex jest rozwiązaniem problemów, na jakie natkniemy się tam jako inwestorzy indywidualni? Bo czy jeśli KNF zdoła zakazać polskim brokerom, a może nawet też europejskim, przyjmowania klientów z Polski, to czy zdoła również powstrzymać brokerów poza UE?

Czy zakaz pomoże wyedukować Polaków by unikali ryzyka związanego z innymi aspektami świata finansów, jak np. kredyty frankowe czy Amber Gold? Zakażemy Forex, ale zaraz jednak pojawiają się inne produkty finansowe bądź pseudo-finansowe i śmiem twierdzić, że wypełnią one lukę po usługach dostępu do FX. Dlaczego? Bo chęci zarobku (często dużego i łatwego) oraz potrzeby inwestowania wolnych środków nie da się zakazać i ludzie będą szukać dróg do realizacji tych celów. Najpewniej ustawodawca trafi kulą w płot, jak chodzi o ochronę biednych, nierozsądnych ludzi oraz ich pieniędzy. Zakazując wszystkiego nie naprawimy i nie ucywilizujemy niczego.

Ucz się o Forex razem z Comparic.pl dzięki bezpłatnym kursom odbywającym się co tydzień!

Demokracja totalitarna

ccf forex comparic crisis kryzys bank banking sector financialInnym problemem będzie odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście 51% społeczeństwa, czy nawet 90% społeczeństwa może zakazywać reszcie dowolnej czynności, która nie wyrządza krzywdy innym? Czy moi sąsiedzi z bloku mogą mi zabronić inwestowania na detalicznym rynku Forex??? Wydaje się to mocno wątpliwe.

Więc pytam, gdzie tu jest proporcja? Zakażemy inwestowania na Forex i jednocześnie pozostawimy możliwość grania w ruletkę czy pokera (w kasynach), obstawiania zakładów sportowych, inwestowania w kontrakty lewarowane na GPW czy wystawiania opcji oraz bardziej ogólnie kupowania alkoholu i papierosów? Oczywiście alkohol i papierosy muszą być legalne, bo już się rządy nauczyły, że zakazywanie tychże nic nie daje, a zawsze lepiej położyć łapę na sytych wpływach podatkowych z tych towarów. Czyżby to o to chodziło? Że straty od Forex nie są opodatkowane?

Nie chcę, nie korzystam

Zasadniczo, jeśli sam nie chcę z czegoś korzystać, to nie korzystam. Jednocześnie nie muszę tego zakazywać innym, tylko dlatego że mi się to nie podoba (tzn. jeśli nie zagraża tym samym innym ludziom). Może wypadałoby natomiast zakazać manipulacji w mediach, pisania tendencyjnych tekstów i stosowania tabloidowych sztuczek? Albo na przykład ratowania zakazami innych ludzi, tylko dlatego że uważamy ich za nierozsądnych? Nawet jeśli ktoś zadziałał nierozsądnie i stracił, może mieć problem z rozpoznaniem swojej winy. Często winimy wszystkich wokół za nasze niepowodzenia. Rząd, szefa, współpracowników – tak jest łatwiej. Oczywiście czasem rzeczywiście winny jest ktoś inny i wtedy możemy skorzystać z drogi sądowej by to udowodnić. Ale od razu wszystkim  zakazywać?

Ale czy wszyscy tracą?

ccf forex comparic celPolska społeczność inwestorów na rynkach lewarowanych chętnie się integruje – począwszy od grup dyskusyjnych i for internetowych, na lokalnych spotkaniach oraz większych eventach kończąc. Wybitynym przykładem jest tutaj coroczna, dwudniowa konferencja FxCuffs, w ramach której inwestorzy mają okazję wziąć udział w bezpłatnych wykładach specjalistów z Polski i zagranicy.

Innym świetnym przykładem jest grupa Trading Jam Session skupiona w Warszawie, a oparta o tzw. social learning oraz wykłady fachowców z polskiej branży inwestycyjnej (nie tylko Forex). To właśnie główny organizator tej grupy, Rafał Zaorski, pokazał publicznie, że na rynku lewarowanym również można zarabiać – zobacz: Jak ugrać u brokera 1 000 000 złotych? Pułapki psychologiczne w tradingu – Rafał Zaorski. O tym, że zarobić można, świadczą choćby wpisy na ‘fejsbukowej’ grupie Rafała zawierające podziękowania od osób, którym wspólna edukacja otworzyła oczy i pomogła uniknąć pułapek oraz wypracować własne metody. Ze swojej strony mogę dodać, że również w naszej redakcji pracują osoby będące po zielonej stronie mocy, ale też udało nam się poznać sporo takich osób w trakcie naszej pracy.

Post Scriptum

W kwestii samego artykułu, w którym owa ankieta się pojawiła (Money.pl: KNF zamiesza na rynku forex. “Należy informować klienta o wszelkim ryzyku”), muszę nadmienić, że w redakcji Comparic jesteśmy zwolennikami optymalnego uregulowania i “ucywilizowania” detalicznego rynku Forex. Jednakże już przykład kredytów frankowych (nawiasem tutaj również jest wątek rynku FX) pokazuje, że temat jest szeroki, rozległy i wymaga kompleksowego, przemyślanego podejścia. Nie jest to tak proste, jak być może chciałby Money.pl – Są straty? Zakazać i po problemie. Sprzeciwiamy się natomiast budowaniu tego typu narracji, jakoby Forex był gorszy od hazardu, wszyscy uczestnicy rynku byli jednakowo źli, a Polacy tracili na tym wbrew swojej woli i wiedzy i ostatecznie należaloby tego zakazać.

Ciekaw jestem jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Zapraszam do komentowania poniżej.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

5 KOMENTARZE

  1. Zgadzam się z Tobą Jacku. Spekulacja to zawód, jak każdy inny, tzn. że trzeba się go nauczyć. Wiele osób (co już było milion razy poruszane na łamach comparic’a) ulega reklamie (często agresywnej), wizji potężnych pieniędzy w krótkim czasie, a następnie zderza się z brutalną rzeczywistością tracąc pieniądze. Autor artykułu na money.pl niestety nie rozumie, że to nie “wina” rynków, czy forexa, tylko ludzkiej głupoty, chciwości, naiwności, a przede wszystkim braku wiedzy i przygotowania (również psychicznego).

    Marcin, wiem że gdyby powstały ewentualne zakazy w Polsce to i tak to niczego nie zmieni, więc z tego powodu nie martwię się 😉

  2. Myślę, że odniesienie do Lotto jest bardzo na miejscu. Gdyby pozbierać te wszystkie kupony, które nie wygrały i pieniądze na nie wydane, to byłaby niezła gromadka. Ludzie niekiedy całe życie losy kupują i nic nie wygrywają. Problem z rynkiem Forex, jak i innymi podobnymi, jest taki, że każdy chce spróbować, jak najszybciej, jak najwięcej, a zdecydowana większość wiedzy nie ma żadnej. Do wszystkich wykonywanych zawodów potrzebne są lata nauki, a ludzie myślą, że Forex jest tak prosty, że wystarczy gdzieś kupić, gdzieś sprzedać i zarobiony. A tak niestety nie jest..

  3. @lacher – zgadzam się w 100%

    @Marcin – Zawodowcy i dociekliwi dostęp do rynku FX zapewne zdobędą. Kto chce dalej handluje z lewarem wyższym niż narzucony przez KNF. Co do reszty, to nasuwa mi się pewien cytat:

    Benjamin Franklin: “Ludzie, którzy dla tymczasowego bezpieczeństwa rezygnują z podstawowej wolności, nie zasługują ani na bezpieczeństwo, ani na wolność.”
    “They that can give up essential liberty to obtain a little safety deserve neither liberty nor safety. (ang.)”

    Pozdrawiam!

  4. Rozmowa o prawidłowych regulacjach na rynku Forex nie jest niczym złym, jest raczej elementem zdrowo funkcjonującej ekonomii w danym państwie. Pomijanie takiej rozmowy mogłoby być mimowolnym elementem sprzyjającym zachowaniom wysoce szkodliwym dla inwestorów, tak w Polsce jak i za granicą. Inwestycje typu Forex są jednym z obszarów rozpowszechnionych w świecie instrumentów finansowych i nie ma co mówić o likwidacji jego obecności w Polsce czy Europie. Należy z jednej strony chronić przed pomijaniem przez firmy przyjętych zasad prawa w tej dziedzinie jak i dbać o podniesienie poziomu edukacji prawnej i ekonomicznej inwestorów i całego społeczeństwa. Warto dodać, że korzystne jest zbalansowanie form oszczędnościowo-inwestycyjnych, które służą zarówno wsparciu gospodarki np. przez rozwój Polskiej Giełdy jak i wzmocnieniu kapitałowemu indywidualnych firm i inwestorów co na dłuższą metę generuje i zabezpiecza stabilność zarówno gospodarki jak i społeczeństwa. Wymiana doświadczeń posłuży wszystkim.

  5. Gratuluję super artykułu, albo “odpowiedzi” na bzdury, które piszą pseudo dziennikarze, bo niestety nie można kogoś kto pisze tak tendencyjne teksty uznać za profesjonalistę w swoim fachu… Myślę, że nikt z nas nie chce żyć w świecie, w którym “wszystko” jest zabronione lub kontrolowane, a my jako jednostka nie mamy prawa do samodzielnego myślenia i podejmowania decyzji. Apropos licznika na stronie Money.pl to rzeczywiście chyba się zaciął, albo ktoś go celowo zaciął, bo w dalszym ciągu pokazuje ten sam wynik (97% za zakazaniem)…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here