Naga Markets



Inwestowanie pasywne – z czym to się je i komu warto polecić? –Rozmowa z Jarosławem Przybyłem z DM Alior BankuInwestowanie pasywne zdobywa w ostatnich latach coraz większa popularność, a pandemia koronawirusa tylko przyśpieszyła ten trend. Podstawową różnicą pomiędzy inwestowaniem pasywnym a aktywnym, jest fakt, że w pierwszym przypadku naśladujemy indeks (a nie próbujemy go pobijać). Jedną z popularniejszych ostatnio metod inwestowania pasywnego są fundusze ETF, które charakteryzują się szeregiem zalet jak dywersyfikacja czy też mniejsza zmienność, jednak mają też one swoje wady jak skąpy wybór na rynku krajowym. – wskazuje Jarosław Przybył, menedżer zespołu analiz i doradztwa BM Alior Banku, w rozmowie z Comparic24.

  • Inwestowanie pasywne to ciekawa alternatywa dla inwestorów, którzy nie chcą spędzić wielu godzin przed wykresami dobierając spółki do portfela
  • Szczególnie szerokim zainteresowanie cieszą się ETF-y, które również na rynku polskim rozwijają się coraz prężniej.
  • Pozwalają one m.in. na dywersyfikację ryzyka, jednak nie największy wybór na krajowym rynku powoduje konieczność inwestowania za granicą, co wiąże się ryzykiem walutowym.

Te artykuły również Cię zainteresują




Inwestowanie pasywne, czyli jakie?

Inwestowanie poprzez portfel pasywny, jak wskazuje Jarosław Przybył, jest dość zbliżone do inwestowania poprzez fundusze inwestycyjne. Podstawowa różnica między nimi jest taka, że w przypadku funduszy występuje pewna osoba (zarządzająca), która stara się dobierać spółki w taki sposób, aby przebić indeks, tzn. jeśli inwestuje w spółki wchodzące w skład indeksu WIG20, to stara się wybrać je tak (odpowiednie proporcje lub konkretne firmy), aby stopa zwrotu była wyższa niż indeksu, czyli jeśli WIG20 wzrośnie o 5% w ciągu roku, to fundusz stara się osiągnąć wynik wyższy.

To może Cię zainteresować: Dywidendowi Arystokraci na GPW w dobie kryzysu – jak sobie poradzili?

Natomiast metoda pasywna jest tego pozbawiona. Ona wprost stara się replikować (naśladować) dany indeks, osiągając taką samą (lub bardzo zbliżoną) stopę zwrotu (nie uwzględniając opłat, które występują po drodze). Aby to osiągnąć, nabywa się akcje firm wchodzących w skład indeksu w odpowiednich proporcjach (dokładnych lub bardzo zbliżonych), dzięki czemu możliwe jest jego naśladowanie, tj. jeśli WIG20 wzrośnie o 5%, to portfel pasywny również wzrośnie o 5% (w praktyce rynkowej jest to wartość nieznacznie niższa przez koszty).

Samo Inwestowanie pasywne może zostać podzielone na 2 główne kategorie. Pierwsza z nich to najzwyczajniej fundusze inwestycyjne, które zarządzane są w sposób pasywny. Drugi rodzaj to są ETF-y, które de facto również są funduszami inwestycyjnymi, z tym że nimi można handlować na giełdzie (tak jak akcjami), podczas gdy w przypadku funduszy (otwartych) jednostkami uczestnictwa się nie handluje.

GPW a inwestowanie pasywne

Inwestowanie pasywne zdobywa coraz większą popularność zarówno w Polsce, jak i na świecie. Trend ten widoczny był już od kilku lat, jednak ostatnio został wzmocniony poprzez pandemię, ponieważ jak wskazuje rozmówca Comparic24, Jarosław Przybył, zmienność generalnie sprzyja obrotom. Dodatkowo gwałtowny wzrost zainteresowania giełdą naturalnie skutkował zwróceniem uwagi przez część inwestorów stronę inwestowania pasywnego.

W przypadku inwestowania poprzez ETF-y ilość dostępnych rozwiązań na krajowym rynku jest obecnie uboga, choć w ostatnim czasie informowaliśmy o nowym ETF, który naśladuje NASDAQ, który dołączyć do wcześniej obecnego DAX-a i S&P 500. Obecne w Polsce biura maklerskie oferują natomiast dostęp do zagranicznych rynków, które pozwalają już na zdecydowanie szerszy wybór.

Aktualnie inwestowanie pasywne poprzez ETF-y daje możliwość naśladowania niemalże niezliczonej liczby przeróżnych wskaźników i nie tylko, np. konkretnych rynków krajowych, całych regionów geograficznych, państw według rodzaju (np. rynki wschodzące), surowców, wybranych indeksów, branż (np. PV lub motoryzacyjnych), konkretnych strategii, funduszy lewarowanych, czy też firm związanych z eksploracją kosmosu.

Dla kogo ETF-y?

– Jeśli chodzi o inwestorów, szczególnie tych początkujących, wydaje się, że ETF-y są dobrym instrumentem, żeby zacząć swoją przygodę z inwestowaniem, bo jest wiele zalet ETF-ów. Przede wszystkim one są zdywersyfikowane, nie bierzemy tutaj ryzyka specyficznego spółki i też zmienność jest niższa. Jeżeli mamy zdywersyfikowany portfel to ta zmienność jest znacznie niższa, niż gdy kupujemy akcje bezpośrednich spółek, co jest trudne do zniesienia dla początkujących inwestorów. Im mniejsza zmienność, tym mniej powodów, by wykonywać nerwowe ruchy. I to jest duża zaleta ETF-ów. Również wybieranie spółek [samodzielne] jest trudne nawet dla profesjonalnych zarządzających. Bicie indeksu nie jest łatwe. – wskazuje Jarosław Przybył, menedżer zespołu analiz i doradztwa BM Alior Bank.

Poza oczywistymi plusami ETF-y mają jednak również i swoje minusy, o których należy pamiętać. Po pierwsze fakt, że dywersyfikują ryzyko, nie oznacza, że je eliminują. Naśladowany indeks może spaść i utrzymywać się pod kreską przez jakiś czas (lub wręcz zawsze – choć nie dzieje się to często). Występują w nim również koszty (opłaty) za zarządzanie, które co prawda nie są wysokie (na GPW zasadniczo mniej niż 1%), jednak finalnie pomniejszają zysk.

Dodatkowo warto wskazać, że choć są one dobre dla inwestorów początkujących, to niezbędna jest przynajmniej podstawowa wiedza, która pozwoli na wybór odpowiedniego indeksu. Co więcej, warto mieć na uwadze fakt, że rynek krajowy jest dość ubogi w ofertę, a inwestowanie na rynkach zagranicznych związane jest z ryzykiem kursów walutowych.

Zobacz również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: biomed cena akcji | mercator gpw | kurs lotosu | ceny ropy wti | notowanie kryptowalut |


Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here