Naga Markets



Pomimo podwyżek stóp procentowych inflacja zostanie na dłużej? Komentuje analityk Noble Funds TFIPo wielu miesiącach zaklinania rzeczywistości RPP zdecydowała się zaostrzyć politykę monetarną. Inflacja wybijająca kolejne rekordy skłoniła prezesa Glapińskiego do zmiany retoryki w tej kwestii, a druga podwyżka była wyższa niż zakładał rynkowy konsensus. Co więcej, prawdopodobnie nie jest to koniec, ponieważ jak wskazuje Arkadiusz Balcerowski, gość programu Comparic24, obecne odczyty wynikają nie tylko ze strony podażowej, ale i popytowej.



Dlaczego mamy inflacje?

– Po pierwsze charakter inflacji na świecie ma czynniki wspólne, a także ma czynniki specyficzne dla danego kraju. Skupiając się na naszej gospodarce mamy na pewno ten czynnik wspólny w postaci problemów podażowych, co skutkuje wyższymi cenami energii, wyższymi cenami żywności, co przekłada się na koszty życia po prostu wszystkich nas, gdyż te towary nie stanowią jakby części inflacji bazowej, czyli takiej, która wynika z czynników popytowych, aczkolwiek poprzez różnego rodzaju protesty może przefiltrowywać się również do tej inflacji. – wskazuje Arkadiusz Balcerowski, Analityk Noble Funds TFI.

– Są też czynniki specyficzne, które skupiają się właśnie na stronie popytowej, za które odpowiada ta inflacja bazowa. W naszej gospodarce sytuacja wygląda następująco, ta inflacja bazowa, ona już przed pandemią była relatywnie wysoka. Cały czas mieliśmy takie poziomy w granicy górnego pasa odchyleń celu NBP. Ta inflacja nieco się spłyciła w okresie pandemicznym, aczkolwiek to spłycenie było bardzo płytkie i nietrwałe. Obecnie ta inflacja wynosi zdecydowanie powyżej 4% w ujęciu rocznym. – dodaje także.

Jak słyszymy na antenie Comparic24, wysokie odczyty inflacji bazowej (powyżej 4%), przy jednoczesnych odczytach GUS za październik w wysokości niemalże 7%, jasno wskazują, że obecna sytuacja z cenami nie jest efektem, tylko i wyłącznie podażowym, na które RPP nie ma specjalnie dużego wpływu.

To nie koniec podwyżek

Obecnie podwyższona inflacja jest jednym z kosztów pokaźnej symulacji fiskalnej, która miała miejsce w trakcie ubiegłych miesięcy. Warto jednak zaznaczyć, że wprowadzane na szeroką skalę programy skutecznie ochroniły miejsca pracy, dzięki czemu dochody ludności pozostały na relatywnie wysokim poziomie (względem „normalnych” czasów), co obecnie jest impulsem inflacyjnym (gospodarka odbiła/otworzyła się, a ludzie zaczęli wydawać).

– Wydaje mi się, że w naszym scenariuszu, w porównaniu z Europejskim Bankiem Centralnym, ta inflacja ma spokojnie potencjał, żeby się zakotwiczyć na dłużej u nas. I o ile EBC mówił tutaj, że stopy nie zostaną podniesione nawet w przyszłym roku, co też jestem w stanie sobie wyobrazić, biorąc pod uwagę gdzie znajduje się obecnie polityka pieniężna i sytuacja gospodarcza w strefie euro. O tyle w naszej w gospodarce ta sytuacja wygląda zgoła inaczej, stąd też kolejne podwyżki stóp procentowych nie powinny być zaskoczeniem. – podkreśla Arkadiusz Balcerowski, Analityk Noble Funds TFI.

Warto dodać, że państwa znajdujące się w polskim sąsiedztwie (Węgry i Czechy) rozpoczęły normalizowanie swojej polityki pieniężnej już kilka miesięcy temu, a reakcja krajowych organów jest szeroko uważana za spóźnioną. Spóźniona reakcja i brak jasności co do dalszego kierunku działań (komunikacja NBP obecnie prezentuje poziom daleki od idealnego) powoduje również słabość złotego względem innych walut.

Zobacz również:

Zobacz inne, najczęściej szukane dzisiaj frazy: kurs euro prognozy na najbliższe dni | pekao gpw | najniższy kurs euro | jsw notowanie | asseco giełda | stalprodukt kurs akcji | develia giełda |



Chcesz wrócić na stronę główną? Kliknij >>


Jesteśmy w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>


Conotoxia



Obejrzyj również w Comparic24.tv:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here