Naga Markets



Inflacja w Polsce wynosi 3,3%. Niemal pewna perspektywa recesji, podaje GUSWedług wstępnych wyliczeń, w czerwcu inflacja wyniosła 3,3 proc. To poziom niższy niż w pierwszych miesiącach roku, ale wyższy niż się spodziewano. Niemal pewna perspektywa recesji oraz pogorszenie się sytuacji na rynku pracy skłaniają do prognoz dalszego obniżenia się presji inflacyjnej, ale brakuje też czynników przemawiających za zwiększeniem dynamiki cen.

  • Czerwcowa inflacja według wstępnych szacunków osiągnęła poziom 3,3%
  • Analitycy zakładali odczyt na zdecydowanie niższym poziomie 2,8%

Inflacja nie odpuszcza

Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wniósł w czerwcu 3,3  proc. To wynik znacznie wyższy niż się spodziewano. Średnia przewidywań analityków sięgała 2,8 proc., na tyle też czerwcową inflację szacowało Ministerstwo Rozwoju. O 5,8 proc. w górę w porównaniu do czerwca ubiegłego roku poszły ceny żywności. Ich dynamika była jednak mniejsza niż w poprzednich miesiącach, gdy wahała się od 6,2 do nawet 8 proc. Trudno na razie ocenić, na ile jest to tendencja trwała.

Te artykuły również Cię zainteresują




Prawdopodobnie w czerwcu wpływ na nią miały obniżki cen sporej części owoców i warzyw, które w poprzednich miesiącach były wyjątkowo wysokie. Z 5,2 do 5,1 proc. spowolnił wzrost cen nośników energii, pozostając jednak wciąż na wysokim poziomie. Do zwiększenia się dynamiki wskaźnika cen przyczynił się z pewnością wzrost cen paliw, za które trzeba było płacić o 5,4 proc. niż w maju. W porównaniu do czerwca ubiegłego roku tankowanie było tańsze o 19,3 proc., ale w maju ta różnica wynosiła aż 23,4 proc. Notowania ropy naftowej na giełdach wciąż są o około jedną trzecią niższe niż rok wcześniej, ale o takich cenach jak w marcu i kwietniu możemy już raczej zapomnieć.

Prognozowanie przebiegu zjawisk inflacyjnych nie jest łatwym zadaniem. Nie sposób bowiem przewidzieć choćby czynników pogodowych, wpływających na ceny żywności oraz sytuacji na rynkach surowców energetycznych. W tym roku dochodzą do tego dodatkowe trudności, związane z jednej strony z prawdopodobnym spadkiem skłonności konsumentów do wydawania pieniędzy z uwagi na obawy przed skutkami epidemii i pogorszenia się sytuacji na rynku pracy dla domowych budżetów, z drugiej zaś wzrost cen stymulować mogą działania z zakresu polityki pieniężnej. Jaki będzie bilans tych dwóch przeciwstawnych tendencji, trudno na razie oszacować. Ekonomiści zakładają, że inflacja na koniec roku może obniżyć się do 1,2-2 proc., ale nie brakuje prognoz znacznie wyższych, sięgających 2,6 proc. w tym roku i 2,8-2,9 proc. w kolejnych latach.

Autor poleca również: 



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here