Naga Markets



Warszawa, 07.01.2020 (ISBnews) – Inflacja konsumencka według wstępnego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) była w grudniu 2019 r. znacznie powyżej konsensusu rynkowego. Analitycy spodziewają się, że inflacja przekroczy górny limit odchyleń od celu NBP, tj. 3,5% r/r już w styczniu 2020 r. i może być wyższa niż 4%. 

Według szybkiego szacunku GUS, inflacja konsumencka wyniosła 3,4% r/r w grudniu ub.r. wobec 2,6% r/r w poprzednim miesiącu. Tak duży wzrost nie był oczekiwany przez rynek. Zdaniem analityków, w kolejnych miesiącach czynnikami oddziałującymi w kierunku dalszego zwiększenia inflacji będą miały m.in. wzrosty cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, podwyżki cen za wywóz śmieci, podwyżka akcyzy na alkohol i tytoń.

Część analityków jest zgodna, że Rada Polityki Pieniężnej raczej nie dokona szybkich zmian w polityce monetarnej i będzie chciała poczekać na kolejne odczyty kolejnych danych makroekonomicznych. Niemniej w tym roku jak i w kolejnym większość oczekuje pozostawienia stóp procentowych na obecnym poziomie.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

“Nie należy spodziewać się jednak zmian stóp procentowych w najbliższych miesiącach, gdyż Rada zapewne będzie chciała poczekać i poobserwować kolejne dane. Możemy jednak jutro, po posiedzeniu RPP, nie usłyszeć już dotychczasowych zapewnień o stabilizacji stóp procentowych nawet do 2022 r.” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

“W obliczu dzisiejszego zaskoczenia oraz styczniowych wzrostów cen energii elektrycznej dla gospodarstw, spodziewamy się że CPI istotnie przekroczy w styczniu poziom 4% r/r, możliwy jest wzrost nawet do 4,4% r/r. Szczyt CPI wyniesie około 4,5% r/r w lutym 2020. Inflacja zacznie obniżać się od marca, powróci poniżej 3,5% r/r (a więc do pasma dopuszczalnych wahań wokół celu NBP) w drugiej połowie 2020” – analitycy ING Banku Śląskiego.

Te artykuły również Cię zainteresują

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

“Inflacja w końcu 2019 r. znalazła się na poziomie widzianym ostatnio w październiku 2012 r. i przewyższającym jednocześnie wszelkie prognozy. Według opublikowanych przez GUS danych w stosunku do listopada wzrosły silnie ceny paliw (o 2.1%), ceny żywności (o 1.2%) oraz ceny nośników energii (o 0.1%). Poza tymi kategoriami musiały jednak silnie pójść w górę ceny także w innych kategoriach, w tym usług, co przełożyło się – według moich szacunków – na wzrost inflacji bazowej co najmniej w okolice 3.0%r/r. Tak wysoki wzrost wskaźnika CPI w grudniu automatycznie przekłada się na ścieżkę inflacji w kolejnych miesiącach. Biorąc pod uwagę m.in. podwyżkę akcyzy na alkohol i tytoń z dniem 1 stycznia br., podwyżki cen za wywóz śmieci, ogólny wzrost kosztów pracy w firmach i niską bazę odniesienia z roku poprzedniego, inflacja w styczniu może znaleźć się w okolicach 4,0% r/r. Tak wysoki poziom na pewno jest niepokojący dla części RPP i wywoła dyskusję na temat obecnie prowadzonej polityki pieniężnej. Nie należy spodziewać się jednak zmian stóp procentowych w najbliższych miesiącach, gdyż Rada zapewne będzie chciała poczekać i poobserwować kolejne dane. Możemy jednak jutro, po posiedzeniu RPP, nie usłyszeć już dotychczasowych zapewnień o stabilizacji stóp procentowych nawet do 2022 r.” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek.

“Według wstępnego szacunku dynamika inflacji CPI wzrosła w grudniu z 2,6% do 3,4%r/r, istotnie powyżej wszystkich indywidualnych szacunków. Głównym źródłem zaskoczenia jest zachowanie inflacji bazowej – wstępne dane wskazują na wzrost z 2,6%r/r do 3,2%r/r. Silniej względem naszych oczekiwań rosły też ceny żywności i paliw, jednak te efekty miały słabsze przełożenie na finalny kształt indeksu. Bieżące dane nie pozwalają na ocenę przyczyn tak dużego skoku inflacji bazowej, pełny obraz przedstawi finalna publikacja w przyszłym tygodniu. Dotychczas to ceny usług były powodem stopniowego wzrostu inflacji bazowej. Zakładamy, że tak duży skok inflacji bazowej w grudniu to efekt podwyżek cen usług i towarów przed styczniowym wzrostem płacy minimalnej (o 15%). Firmy usługowe ale także handlowe mogły wykorzystać trwający boom konsumpcyjny aby rozłożyć podwyżki na parę miesięcy. Podobnie mogło to wyglądać z cenami alkoholi i tytoniu, gdzie podwyżka akcyzy jest 3x wyższa od planowanych 3%. W obliczu dzisiejszego zaskoczenia oraz styczniowych wzrostów cen energii elektrycznej dla gospodarstw, spodziewamy się że CPI istotnie przekroczy w styczniu poziom 4% r/r, możliwy jest wzrost nawet do 4,4% r/r. Szczyt CPI wyniesie około 4,5% r/r w lutym 2020. Inflacja zacznie obniżać się od marca, powróci poniżej 3,5%r/r (a więc do pasma dopuszczalnych wahań wokół celu NBP) w drugiej połowie 2020. W przypadku braku zmian legislacyjnych dot energii szacujemy, że średni poziom CPI w 2020 osiągnie 3,6% r/r. Wysoka inflacja może jednak przyśpieszyć procedowanie rekompensat związanych ze wzrostem cen prądu dla gospodarstw domowych. Pomimo dużego zaskoczenia nie spodziewamy się istotnych reakcji ze strony RPP. Członkowie komitetu najprawdopodobniej dalej twierdzić będą, że wzrost ma charakter przejściowy i mógł być spowodowany przez zdarzenia jednorazowe. Tym samym dalej spodziewamy się stabilizacji stóp procentowych w kolejnych kwartałach. W obecnych warunkach, po odejściu prof. Osiatyńskiego, możliwe są 3 głosy za podwyżką (Zubelewicz, Hardt, Gatnar) a więc szanse na zmiany stóp są niskie” – analitycy ING Banku Śląskiego.

“Rewidujemy prognozę inflacji na 2020 r. do o 2,9% z 2,1% i oczekujemy, że CPI pozostanie powyżej górnej granicy celu inflacyjnego przez cały I kw. 2020 r. Wzrost płacy minimalnej od stycznia 2020 r. o 15% stanowi dodatkowe ryzyko dla naszej prognozy i może zwiększyć jej wartość aż 0,3 pkt proc. Silny wzrost inflacji powinien być neutralny dla polityki pieniężnej, ponieważ presja cenowa nadal jest w głównej mierze napędzana przez pozycje spoza podstawowej grupy. Spodziewamy się, że do końca 2021 r. stopy procentowe pozostaną niezmienione” – analityk Erste Group Małgorzata Krzywicka.

“Nieco później niż zwykle opublikowany przez GUS szybki szacunek inflacji wskazuje, że dynamika cen w grudniu 2019 r. wyniosła 3,4% r/r i 0,8% m/m. Na tle listopadowego 2,6% inflacja rzędu 3,4% r/r to znaczący skok i – nie da się ukryć – bardzo wysoki poziom, wartość ledwie mieszcząca się w dopuszczalnym przez RPP przedziale 1,5-3,5%. Naturalnie taki jednostkowy odczyt nie doprowadzi do zmiany stóp procentowych, ale z pewnością będzie powodem do głębszych analiz. Jak zwykle przy szybkim szacunku, zakres publikowanych informacji jest bardzo ograniczony. W horyzoncie rocznym bardzo wyraźny wzrost cen w grudniu odnotowała żywność (7% r/r), który tylko w niewielkim stopniu stabilizowały ceny nośników energii (-1,8% r/r) oraz paliw (-0,2% r/r). W perspektywie miesiąca wzrost cen paliw (2,1%) przekracza i tak wysokie tempo, w jakim drożeje żywność (1,1%). Dzisiejszy szybki szacunek jest do pewnego stopnia niespodzianką, bo choć spodziewaliśmy się znaczących wzrostów, to 3,4% jest wyraźnie powyżej konsensusu rynkowego i naszych bardziej odważnych prognoz. To oczywiście fatalna wiadomość dla konsumentów, bo siła nabywcza ich dochodów wyraźnie spada – tym bardziej im uboższe gospodarstwo reprezentują. W tym kontekście brak waloryzacji niektórych transferów jest znamienny. Jeszcze gorsza wiadomość, że zmiany cenników są znacznie bardziej typowe dla styczniowych odczytów – stąd grudniowe 3,4% nie zamyka przestrzeni do dalszych wzrostów. Będą one napędzane wyższą płacą minimalną oraz dostosowaniami w dolnych częściach rozkładów płac (warto pamiętać, że wynagrodzenia wciąż rosną, a zatrudnienie nie spada), wzrostami cen energii, opłat i podatków (akcyza) i zjawiskami losowymi (nie szukajmy daleko: ptasia grypa), także wynikającymi ze zmian klimatu” – ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here