Naga Markets



Inflacja konsumencka według drugiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) znalazła się we wrześniu br. na poziomie zgodnym z prognozami rynkowymi. Ekonomiści spodziewają się utrzymywania się inflacji w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu banku centralnego (2,5% +/- 1 pkt proc.) w kolejnych kwartałach.

GUS: Inflacja konsumencka znalazła się we wrześniu br. na poziomie zgodnym z prognozami rynkowymi

Według GUS, inflacja konsumencka wyniosła 3,2% w ujęciu rocznym we wrześniu 2020 r. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły o 0,2% w sierpniu. Wzrost cen usług wyniósł 7,2% r/r, a towarów sięgnął 1,7% r/r. We wrześniu br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny odzieży i obuwia (o 2,6%) oraz w zakresie mieszkania (o 0,4%) i łączności (o 1,3%), które podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 0,12 pkt proc, 0,09 pkt proc. i 0,06 pkt proc. Niższe ceny żywności (o 0,4%) oraz w zakresie transportu (o 0,2%) obniżyły ten wskaźnik odpowiednio o 0,10 pkt proc. i 0,02 pkt proc.

Wzrost poziomu wrześniowej inflacji to efekt wzrostu dynamiki cen towarów i usług inflacji bazowej, a głównie wzrost ceny usług związanych z łącznością, edukacją, rekreacją i kulturą (usługi telekomunikacyjne, opłaty RTV). Wyhamowanie dalszego spadku dynamik cen paliw również wpłynęło na zbliżenie się inflacji we wrześniu do górnego pasma odchyleń celu. Wciąż utrzymuje się wysoki poziom wzrostów cen usług lekarskich, stomatologicznych, kosmetycznych i fryzjerskich.

Ekonomiści oczekują inflacji bazowej we wrześniu w zakresie 4,2-4,3% r/r.

Część ekonomistów oczekuje spadku inflacji w kolejnych miesiącach, czemu może sprzyjać słabnąca koniunktura gospodarcza w kraju i zagranicą na skutek wprowadzania ponownie obostrzeń związanych z pandemią.

Część analityków zwraca jednak uwagę, że spadek inflacji w wyniku pandemii będzie mniejszy niż wcześniej oczekiwano. Spadek ten będzie ograniczany wzrostem cen administrowanych, spodziewanym wprowadzeniem opłaty mocowej, podatku cukrowego i wzrostem płacy minimalnej.

Ekonomiści oceniają, że dopóki inflacja będzie oscylować w paśmie odchyleń od celu 2,5%, w centrum uwagi Rady Polityki Pieniężnej (RPP) pozostanie kwestia perspektyw dla wzrostu gospodarczego.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

“W warunkach gwałtownie pogarszającej się z dnia na dzień sytuacji epidemiologicznej w kraju i na świecie, która ponownie zahamuje aktywność gospodarczą, Rada skupiać się będzie nie na inflacji, a na sytuacji gospodarczej właśnie. Stopy procentowe pozostaną rekordowo niskie przez bardzo długi czas. Rośnie prawdopodobieństwo tego, że będzie to horyzont nawet kilkuletni” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

“Szacujemy, że w tym roku średnioroczna inflacja CPI wyniesie 3,5%, a w 2021 r. obniży się w okolice 2%. W kontekście perspektyw dla polityki pieniężnej większe znaczenie mają obecnie perspektywy gospodarcze, które w dużym stopniu uzależnione są od przebiegu pandemii COVID-19, niż kształtowanie się inflacji, która w najbliższych kwartałach powinna pozostać w granicach dopuszczalnych odchyleń od celu NBP” – starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak

Te artykuły również Cię zainteresują

“Spadek inflacji spowodowany przez Covid-19 będzie mniejszy niż dotychczas oczekiwany. Średnia inflacja w 2021 będzie zdecydowanie wyższą niż wyjątkowo niskie prognozy NBP na 2021 (1,5%r/r), ale to nie zmienia faktu, że RPP będzie gotowa do dalszego luzowania, głównie prze skup aktywów” – główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki, ekonomista Dawid Pachucki

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

“Inflacja CPI we wrześniu ponownie przekroczyła 3%, głównie za sprawą cen telekomunikacji, radia i telewizji oraz wyposażenia mieszkania. IV kwartał przyniesie małe zmiany – większych wahań oczekujemy dopiero w 2021 roku. GUS potwierdził silniejszy wzrost CPI we wrześniu z 2,9% do 3,2%r/r. Dostępne dane wskazują, że inflacja bazowa powróciła na poziom 4,3% r/r. Był to przede wszystkim efekt wyższego wzrostu cen telekomunikacji, wyposażenia mieszkania oraz podniesienia opłat za radio i telewizję. Na wysokim poziomie utrzymały się też ceny edukacji. Nadchodzące miesiące przyniosą małe zmiany CPI, obserwować będziemy natomiast stopniowe zwalnianie inflacji bazowej. Szacujemy, że wskaźnik skończy rok w okolicach 3,7% r/r. Będzie to efekt niższego wzrostu cen usług np. związanych z rekreacją czy turystyką – podobne tendencje obserwujemy w pozostałych gospodarkach regionu CEE. Głównym źródłem niepewności pozostaje kształt cen dóbr przemysłowych. Kształt inflacji w Polsce stosunkowo silnie odzwierciedla zmiany w strefie euro czy Niemczech. Prognozy instytucji europejskich zakładają odbicie, równocześnie w ostatnich miesiącach wyniki zaskakiwały po niższej stronie. Silniejszych wahań inflacji spodziewamy się dopiero na początku 2021 roku – CPI spadnie w okolice dolnego pasma wahań dla celu NBP (1,5%-2,5%) z uwagi na niekorzystne efekty statystyczne. Będzie to jednak efekt krótkotrwały – w kolejnych kwartałach inflacja odbije powyżej 2,5% r/r. Pełną prognozę można znaleźć w Tygodniku Gospodarczym PIE” – analityk z zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) Jakub Rybacki

“Inflacja we wrześniu, jak potwierdził dziś GUS, powróciła z przytupem powyżej 3.0% w ujęciu rocznym. W porównaniu do wstępnych wyliczeń nie dokonano korekt ani cen żywności (spadek o 0.4% w stosunku do sierpnia), ani cen nośników energii (wzrost o 0.1%m/m), ani też cen paliw (wzrost o 1.6%m/m). W zdecydowanej większości raportowanych przez GUS kategorii miały miejsce we wrześniu wzrosty cen w ujęciu miesięcznym, w tym w większości usług. Najwyższe wzrosty cen m/m zanotowano w przypadku usług związanych z rekreacją i kulturą (o 3.8%), obuwia (o 3.1%), odzieży (o 2.5%), usług związanych z edukacją (o 2.6%), ponownie w przypadku wywozu śmieci (o 2.2%) oraz opieki społecznej (o 2.2%). W rezultacie ogólny wskaźnik cen usług we wrześniu powrócił znowu na wyższy poziom, osiągając 7.2%r/r wobec 6.6%r/r w sierpniu i w porównaniu do wskaźnika cen towarów na poziomie o 1.7% (choć tu także nastąpił wzrost z 1.5%r/r w sierpniu). Z szacunków bazujących na opublikowanych dziś szczegółowych danych GUS wynika, że inflacja bazowa (po wykluczeniu cen żywności i energii) we wrześniu przyspieszyła i wyniosła co najmniej 4.2%r/r. Kolejne dwa miesiące br. niewątpliwie nadal upływać będą pod znakiem wskaźnika CPI przekraczającego 3.0%r/r, i dopiero w grudniu nastąpi jego obniżka do około 2.5%r/r (za sprawą efektów statystycznych). Rozpoczął się okres jesienno-zimowy, gdzie droższe będą m.in. warzywa i owoce, a poza tym w dalszym ciągu rosnąć będą zapewne ceny usług. Na tych ostatnich coraz większe piętno odciska pandemia, choć są i takie kategorie (jak chociażby wywóz śmieci), gdzie wzrost cen notowany jest już od kilkunastu miesięcy. W całym bieżącym roku wskaźnik inflacji wyniesie 3.4% wobec 2.3% w 2019 r., a w 2021 r. będzie to prawdopodobnie ok 2.5%, czyli powyżej prognoz NBP czy Ministerstwa Finansów. Opublikowane dziś dane nie zmienią dotychczasowego stanowiska RPP. W warunkach gwałtownie pogarszającej się z dnia na dzień sytuacji epidemiologicznej w kraju i na świecie, która ponownie zahamuje aktywność gospodarczą, Rada skupiać się będzie nie na inflacji, a na sytuacji gospodarczej właśnie. Stopy procentowe pozostaną rekordowo niskie przez bardzo długi czas. Rośnie prawdopodobieństwo tego, że będzie to horyzont nawet kilkuletni” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

“GUS potwierdził wstępny szacunek wrześniowej inflacji na poziomie 3,2% r/r. Ceny towarów wzrosły o 1,7% r/r, a ceny usług zwiększyły się o 7,2% r/r. Dane wskazują, że za zaskakującym wzrostem inflacji w ubiegłym miesiącu stał m.in. wzrost opłat RTV, usług telekomunikacyjnych oraz cen w dziale „edukacja”. Drożały także usługi lekarskie. Zmieniające się wzorce spędzania czasu wolnego z uwagi na pandemię COVID-19 (więcej czasu spędzamy w domach), oraz rozpowszechnienie pracy zdalnej, sprzyjają wzrostom cen w kategoriach związanych z domową rozrywką i dostępem do informacji (telewizja, internet). W ujęciu rocznym największy wpływ na wzrost CPI miały wyższe ceny w zakresie mieszkania (5,9% r/r), żywności (2,9% r/r) oraz restauracji i hoteli (5,3%) , których wkład do inflacji wyniósł odpowiednio 1,43 p. proc., 0,67 pp i 0,33 pp. Do przyspieszenia rocznego tempa wzrostu cen względem sierpnia przyczynił się przede wszystkim płytszy spadek cen paliw, oraz wyższe wzrosty cen łączności oraz w dziale „rekreacja i kultura”. Mitygująco oddziaływał m.in. wolniejszy wzrost cen żywności. W oparciu o dostępne dane szacujemy, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii wzrosła do 4,2% r/r z 4,0% r/r w sierpniu. W najbliższych miesiącach inflacja CPI będzie się kształtowała w okolicach 3% r/r, a wyraźniejszego spadku w stronę celu NBP spodziewamy się dopiero w grudniu. Dalszy spadek presji inflacyjnej powinien przynieść początek roku, jednak jego skala będzie niższa niż wcześniej oczekiwano z uwagi na wzrost niektórych cen administrowanych, opłat i podatków (m.in. „opłata mocowa”, „podatek cukrowy”). Dalszy wzrost płacy minimalnej może ponadto sprzyjać wzrostom cen usług. Należy zwrócić uwagę, że wrzesień przyniósł wyraźne oderwanie zachowania cen w Polsce od wzorca regionalnego. W kraju wzrost cen okazał się wyższy od oczekiwań, podczas gdy w Czechach we wrześniu inflacja okazała się 0,3 pp niższa od konsensusu (Bloomberg), a na Węgrzech o 0,5 pp. Szacujemy, że w tym roku średnioroczna inflacja CPI wyniesie 3,5%, a w 2021 r. obniży się w okolice 2,0%. W kontekście perspektyw dla polityki pieniężnej większe znaczenie mają obecnie perspektywy gospodarcze, które w dużym stopniu uzależnione są od przebiegu pandemii COVID-19, niż kształtowanie się inflacji, która w najbliższych kwartałach powinna pozostać w granicach dopuszczalnych odchyleń od celu NBP. Podzielamy opinię Rafała Sury z RPP, że polityka pieniężna pozostanie luźna na dłużej” – starszy ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak

“GUS w ostatecznym odczycie potwierdził wstępny szacunek, zgodnie z którym inflacja CPI we wrześniu wyniosła 3,2%r/r wobec 2,9%r/r w sierpniu. Wyższy we wrześniu wzrost cen w ujęciu rocznym to przede wszystkim efekt szybszego wzrostu cen komponentów bazowych inflacji. Szacujemy, że inflacja bazowa w sierpniu wzrosła do 4,3%r/r wobec 4,0%r/r w sierpniu. W ujęciu rocznym tempa wzrostu cen żywności były niższe, paliw zbliżone do tych z sierpnia a energii wzrosły. Dane szczegółowe pokazują, że mocny wzrost inflacji bazowej we wrześniu spowodowały ceny usług, gdzie inflacja w ujęciu rocznym przyspieszyła o 0,6 pkt. proc. z 6,6%r/r w sierpniu do 7,2%r/r we wrześniu. Źródłem tego wzrostu jest wyraźne przyspieszenie wzrostu cen usług telekomunikacyjnych, inflacja w kategorii łączność wzrosła o 2,1pp z 3,4%r/r w sierpniu do 5,5%r/r we wrześniu. O 1,4 pkt. proc. przyspieszył wzrost cen w kategorii „kultura i rekreacja” w związku z ogromnym wzrostem kosztów opłat radiowo-telewizyjnych (z 2,2%r/r w sierpniu do 3,6%r/r we wrześniu). Rosną też koszty wyposażenia mieszkań, w tym mebli i AGD. Widzimy także wzrost cen w kategorii transport, to zasługa wyższej inflacji cen paliw, ale także usług transportowych aż o 5pp. To prawdopodobnie odbicie cen biletów lotniczych-miesiąc wcześniej zanotowały duży spadek. Struktura wzrostu inflacji bazowej wskazuje, że może się ona utrzymać na podwyższonym poziomie również w kolejnych miesiącach. Wrześniowe odbicie inflacji bazowej jest możliwe dzięki gigantycznemu impulsowi fiskalnemu, który podniósł tempo konsumpcji z-10,9%r/r w 2kw20 do 0/+1%r/r w 3kw20. Obecnie ma miejsce ponowny wybuch pandemii, który nie służy gospodarce, jeżeli GUS ponownie przejdzie na szacowanie cen ponieważ ankieterzy nie będą działać w terenie, to taka operacja przedłuży obecne trendy cenowe. Bez elementu epidemiologicznego nasze modele pokazywały spadek inflacji bazowej w okolice celu NBP (2,5%r/r) dopiero w 2poł21. Oczekujemy, że średnio w IV kw. CPI wzrosnie 3,0%r/r. W I kw. przyszłego roku, w związku z efektami bazy dla paliw i żywności, wzrost cen zwolni do 2,5%r/r, jednak w całym 2021 r. ceny średnio zwiększą się o 2,8%yr/r. Spadek inflacji spowodowany przez Covid-19 będzie mniejszy niż dotychczas oczekiwany. Średnia inflacja w 2021 będzie zdecydowanie wyższą niż wyjątkowo niskie prognozy NBP na 2021 (1,5%r/r), ale to nie zmienia faktu, że RPP będzie gotowa do dalszego luzowania, głównie prze skup aktywów” – główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki, ekonomista Dawid Pachucki

“GUS potwierdził dziś odczyt flash. Szacujemy, że inflacja bazowa sięgnęła 4,3%. Kompozycja inflacji wskazuje, że mamy do czynienia raczej z jednorazowym podbiciem cen. Kolejne miesiące przyniosą spadki. Ceny w kategorii żywność i napoje bezalkoholowe spadły o 0,4% m/m. Potwierdziła się cześć naszych intuicji w zakresie kompozycji tej kategorii. Ceny warzyw pozostały zasadniczo niezmienione (-0,2% m/m), spadek cen jabłek w hurcie nie przełożył się na ceny w sklepach (owoce spadają tylko o 4,5% m/m).  Doszły wzrosty cen olejów (+0,4%). Obyło się bez spadków cen mięsa – ciekawe, czy efekt spadku cen hurtowych się opóźni, czy przez nowe obostrzenia epidemiczne nie zobaczymy go nawet w październiku. Ciekawie prezentują się też ceny pieczywa i mąki. Po dwóch miesiącach spadków wracają wzrosty – obostrzenia epidemiczne przyspieszą ten proces. Istotnie przyspieszyły ceny paliw (odczyt +1,6% m/m), ale to oczywiście źródłem niespodzianki nie jest. Niespodzianką nie będzie też zapewne stabilizacja lub spadki w kolejnych miesiącach. Niespodzianka wygenerowała się po stronie cen bazowych. Inflacja bazowa naszym zdaniem przyspieszyła do 4,3%. To w dużej mierze efekty jednorazowe. Szacowaliśmy, że podwyżki cen abonamentów jednej z sieci telewizji cyfrowej mogły zaburzyć spadki w kategorii rekreacja i kultura (i faktycznie w kategorii abonamenty radiowo-telewizyjne mamy skok o 7,3% m/m). In plus zaskoczyła kategoria mieszkanie, gdzie do głosu dochodzą ponownie ceny śmieci (kolejne +2% m/m i już 50% wzrostu w ujęciu rocznym). Ceny edukacji okazały się bardziej stabilne niż myśleliśmy – wzrost o 2,6% m/m był nieco niższy niż przed rokiem. Łączność faktycznie nie spadła tak jak w poprzednim roku, a nawet wzrosła (+1,3% m/m). Powodem są głównie usługi telekomunikacyjne. Z uwagi na zbliżające się dalsze obostrzenia epidemiczne elementy tej kategorii tanieć raczej nie będą. Kolejne miesiące powinny przynosić spowolnienie inflacji, choć w mniejszej skali niż wcześniej zakładaliśmy. Z biegiem czasu jednorazowych efektów może zbierać się coraz więcej (sektorowy charakter recesji – myślenie w kategoriach luki popytowej może nie być w tym przypadku akuratne, wchodzą nowe obostrzenia epidemiczne, które mogą sprzyjać ponownym dodatkom cenowym). Dlatego już wcześniej podnieśliśmy prognozowaną ścieżkę inflacji na 2021 nieco powyżej 2%. Wyższa inflacja nie zmieni nastawienia RPP. Sytuacja epidemiczna sprawia, że myślami RPP wciąż jest przy utrzymaniu luźnej polityki pieniężnej. Naszym zdaniem podstawowym narzędziem będzie kurs walutowy i utrzymanie niskiego poziomu rentowności długu (operacje strukturalne)” – analitycy mBanku

“Zgodnie z wnioskami po publikacji szacunku flash, powodem wzrostu wrześniowej inflacji było dalsze ograniczenie ujemnej dynamiki cen paliw oraz wzrost dynamiki cen w grupie towarów i usług należących do inflacji bazowej. Szacujemy na podstawie dzisiejszych danych GUS, że inflacja bazowa po wykluczeniu żywności i energii wzrosła we wrześniu do 4,3% r/r wobec 4,0% r/r w sierpniu. W niewielkiej skali roczny wskaźnik inflacji obniżyła żywność. W przypadku cen żywności spadki rocznej dynamiki notuje większość kategorii – bardzo niewielkie w przypadku żywności przetworzonej (gdzie też w minionych kwartałach nie notowano dynamicznego wzrostu) oraz silniejsze w grupie owoców i warzyw oraz mięsa. W przypadku tych grup spadek rocznego indeksu cen w sporym stopniu jest efektem bardzo wysokich baz odniesienia sprzed roku (kryzys na rynku mięsa wieprzowego, nieurodzaj na rynku warzyw w 2019 r.). Choć miesięczna skala wzrostu cen paliw sukcesywnie obniża się, to wciąż postępuje korekcyjne odreagowanie cen w górę po tąpnięciu cen na jesieni 2019 r. Ograniczony wzrost cen ropy naftowej oraz ograniczenie deprecjacji złotego wobec dolara skutkuje już niewielkimi miesięcznymi wzrostami cen, niemniej przy równoczesnym spadku bazy odniesienia rośnie roczna dynamika cen. Należy jednak podkreślić, że bieżący wzrost cen paliw ogranicza jedynie skalę rocznej deflacji cen paliw, gdyż te ceny w dalszym ciągu kształtują się wyraźnie (o blisko 10%) poniżej poziomów sprzed roku. Kolejny już miesiąc z rzędu zaskakuje natomiast wysoki wskaźnik inflacji bazowej. Analizując strukturę danych we wrześniu można wskazać na: – wyższe wzrosty cen w grupie towarów i usług, które nie ucierpiały na pandemii lub nawet wskutek pandemii (przekierowanie popytu) notują silniejszy popyt (usługi telekomunikacyjne, opłaty telewizyjne, meble), – utrzymujące się wyższe ceny z tytułu efektów podażowych (zdrowie, opieka społeczna), – w niewielkim stopniu ograniczenie wcześniejszej presji na spadek cen z tytułu efektów popytowych (np. mniejsze spadki cen w turystyce zorganizowanej). Inflacja bazowa zaskakuje wyraźnie in plus już blisko pół roku, na co w naszej ocenie wpływa szereg czynników tj. mniejsza (nawet od naszych prognoz) skala pogorszenia sytuacji na rynku pracy i nastrojów konsumentów, podażowe wzrosty cen (tj. wyższe koszty usług w związku z obostrzeniami sanitarnymi) problemy metodologiczne związane z brakiem / ograniczoną dostępnością cen reprezentantów (np. trwale zmieniona oferta w transporcie pasażerskim). Choć spadek inflacji bazowej odsuwa się w czasie, cały czas uważamy, że w kolejnych kwartałach do wyraźnego spadku indeksu dojdzie, na co wpłynie utrzymujące się słabsze tempo wzrostu gospodarczego i dalsze pogorszenie sytuacji na rynku pracy (przy większych ryzykach dla skali ożywienia aktywności w 2021 r. z powodu bieżącego pogorszenia sytuacji epidemicznej) oraz wysokie bazy odniesienia (efekt podwyżek cen z tytułu czynników podażowych i metodologicznych). Według naszych szacunków wyraźnego spadku inflacji bazowej należy oczekiwać w II kw. 2021 r. W 2021 r. ceny żywności powinny nadal oddziaływać w kierunku obniżenia wskaźnika CPI. Do II kw. przyszłego roku powinien postępować spadek dynamiki cen warzyw i owoców w warunkach korzystniejszego tegorocznego urodzaju i wysokich baz odniesienia sprzed roku.  Prawdopodobny jest też dalszy spadek dynamiki cen mięsa w warunkach nadpodaży surowca na rynku europejskim (m.in. efekt zakazu importu do Chin niemieckiej wieprzowiny). Zgodnie z dotychczasowymi oczekiwaniami czynnikiem ograniczającym spadek inflacji będą tendencje na rynku paliw. Biorąc pod uwagę skalę wcześniejszego tąpnięcia cen ropy oraz późniejszego odreagowania w górę cen, w szczególności w I poł. 2021 r. ceny paliw będą (przez efekt bardzo niskiej bazy odniesienia) silniej kontrybuować in plus do wskaźnika inflacji CPI.  W przyszłym roku kategorią podwyższającą inflację będą też zapewne nadal ceny energii elektrycznej (m.in. w efekcie wejścia w życie opłaty mocowej). Prognozujemy, że w następstwie trendu spadkowego inflacji bazowej oraz obniżającej się dynamiki cen żywności w I poł. 2021 r. wskaźnik CPI spadnie poniżej 2,5% r/r. W listopadzie indeks inflacji powinien utrzymać się jeszcze na poziomie powyżej 3,0% r/r, w grudniu obniżyć lekko poniżej tego poziomu (m.in. w efekcie wyższej bazy odniesienia)” – ekonomistka BOŚ Banku Aleksandra Świątkowska

“Finalne dane potwierdziły szacunek flash – inflacja CPI we wrześniu wyniosła 3,2% r/r wobec 2,9% r/r w sierpniu. Zaskakujący wzrost inflacji w Polsce nastąpił w deflacyjnym otoczeniu zewnętrznym, w krajach regionu inflacja we wrześniu spadała (często wbrew konsensusowi, por. wykres na dole). Za wzrostem inflacji stały zarówno ceny towarów (1,7% r/r po wzroście o 1,5% r/r w sierpniu), jak i usług (7,2% r/r wobec 6,6% r/r przed miesiącem), które pozostają główną kategorią podbijającą inflację. Wyraźnie wzrosła dynamika cen usług związanych z łącznością oraz rekreacją i kulturą (głównie usługi telekomunikacyjne oraz opłaty radiowo-telewizyjne – zmiana cennika operatorów). W przypadku usług lekarskich, stomatologicznych, kosmetycznych i fryzjerskich utrzymały się wysokie „pandemiczne” wzrosty w ujęciu rok do roku, jednak nie były one wyższe niż w całym 3q, co oznacza, że wpływ Covid-19 na ceny się nie intensyfikuje. W przypadku cen usług edukacyjnych, które wzrosły o 5,8% r/r, nie było typowego dla września przyspieszenia (ceny wzrosły m/m, ale nie silniej niż rok wcześniej). Roczne tempo wzrostu cen w tej kategorii od dwóch miesięcy jest na poziomie najwyższym od 2001, prawdopodobnie odzwierciedlając pandemiczne podwyżki z czerwca oraz długoterminową zmianę preferencji konsumentów (wyższy popyt na prywatne usługi). Ceny żywności zostały nieznacznie z rewidowane w górę w stosunku do szacunku flash, i wzrosły o 2,8% r/r oraz spadły o 0,4% m/m, poniżej wzorca sezonowego. Pomimo, że we wrześniu dynamika indeksu FAO wyrażona w PLN wyniosła 1,2% r/r wobec 3,7% r/r w sierpniu, zakładamy, że ceny żywności będą w kolejnych miesiącach obniżały inflację, na co wskazują m.in. dobre tegoroczne plony w kraju. Ceny paliw we wrześniu zwiększyły się o 1,6% m/m, a ich roczny spadek zmniejszył się do -9,2% r/r z -12,3% r/r w sierpniu. Inflacja bazowa prawdopodobnie wzrosła do 4,3% r/r z 4,0% r/r w sierpniu, co odzwierciedla rosnące ceny usług telekomunikacyjnych. Wrześniowy odczyt nie neguje zakładanego przez nas spadku inflacji w kolejnych miesiącach. Zakładamy, że krajowe procesy inflacyjne podażą za tendencjami obserwowanymi za granicą i inflacja się obniży, czemu będzie sprzyjał wciąż obniżony poziom aktywności gospodarczej. Inflacja nie jest obecnie zmartwieniem NBP, który bardziej skupia się na przywracaniu wzrostu gospodarczego” – analitycy PKO BP



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here