Choć inflacja w Stanach zjednoczonych utrzymuje się powyżej 8%, inwestorzy zakładają, że w ślad za zwalniającą gospodarką FED będzie musiał ograniczyć tempo zacieśniania polityki pieniężnej. Dr Przemysław Kwiecień główny ekonomista XTB uważa jednak, że rynek uwierzył we własne przepowiednie, a amerykańska Rezerwa Federalna nie ma wyjścia, jak tylko dalej podnosić stopy procentowe.
- Inflacja w USA przebiła prognozy ekonomistów i utrzymuje się na najwyższych poziomach od 40 lat
- Rynek zakłada, że w celu ratowania rynku pracy FED ograniczy przyszłe podwyżki stóp procentowych
- Na ile może pozwolić sobie FED? Czy ściągnięcie nogi z hamulca jest możliwe i jak na taki scenariusz przygotowują się inwestorzy?
- Dołącz do bezpłatnego wydarzenia Reach4.biz Meetup współorganizowanego przez Comparic.pl. Spotkaj się z nami w Warszawie już 2 czerwca 2022 r.
Inflacja może zostać z nami na dłużej
W kwietniu ceny konsumpcyjne w USA wzrosły w skali roku średnio o 8,3 proc., co wyraźnie rozpaliło oczekiwania wobec bardziej agresywnej ścieżki podnoszenia stóp procentowych. Na fali tych nastrojów mogliśmy obserwować rosnącą dominację dolara, który przez większość maja pozostawał najsilniejszą walutą, całkowicie podporządkowując sobie jena oraz zmierzając w stronę parytetu z euro.
Stan ten nie trwał długi i po serii gorszych odczytów gospodarczych inwestorzy wysnuli teorię, że FED będzie zmuszony pójść na ustępstwa. Taki scenariusz wydaje się jednak mało prawdopodobny.
– FED nie może pozwolić sobie na jakikolwiek dodruk pieniądza. Nie jesteśmy w substytucji, w której rynek był podczas pandemii Covid, kiedy to w ciągu 3 miesięcy bank dodrukował więcej pieniędzy niż kiedykolwiek wcześniej. Ponadto program redukcji bilansu w ogólne się jeszcze nie zaczął, a to on budzi najwięcej emocji. Na rynku wciąż jest bardzo dużo pieniędzy, co nie przeszkodziło, aby największe indeksy giełdowe notowały straty. Warto obserwować nastroje, gdyż możemy mieć od czynienia z wyprzedany rynkiem, a na taki dosyć łatwo wejść nawet spekulacyjne. Możliwe, że jeśli FED będzie chciał pomóc, to może już nie mieć takiej możliwości – komentował dr Przemysław Kwiecień podczas konferencji WallStreet 26.
Ekspert w odniesieniu do polskiego podwórka przypomniał, że cel inflacyjny w Polsce wynosi 2,5 proc., natomiast majowy szacowany odczyt przyniósł wzrost cen konsumpcyjnych aż o 13,9%.
– Inwestorzy zakładają, że w drugiej połowie roku banki centralne będą się wycofywać. Tymczasem EBC dopiero teraz zapowiada pierwsze podwyżki stóp procentowych. W tym środowisku do tej pory nikt nie dyskutował o zacieśnianiu pieniężnym. Rynek życzeniowo zakłada, że tak się stanie i może mieć rację, ale jeśli tak, to gospodarka jeszcze mocniej zahamuje, choć nikt nie wie, czy będzie to krach, czy rozłożone w czasie spowolnienie – dodał główny ekonomista XTB.
Zahaczając o wzrost cen ropy naftowej analityk zauważył, że jest to w głównej mierze kwestia polityczna, która zależy od decyzji w sprawie nałożenia embargo na rosyjskie surowce.
Autor poleca również:
- Kurs euro spadnie do 4,54 zł, a dolar do 4,20 zł, prognozuje bank Millenium
- Notowania ropy naftowej oscylują w okolicach 119,22 dolarów za baryłke
- Strefa euro osiągnęła w maju nowy rekord rocznej dynamiki HICP!