Naga Markets



Inflacja konsumencka według drugiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) znalazła się w maju br. na poziomie zgodnym z konsensusem rynkowym. Ekonomiści spodziewają się spowolnienia inflacji do poziomu 2-2,5% r/r na koniec 2020 roku.

GUS: inflacja znalazła się w maju br. na poziomie zgodnym z konsensusem rynkowym

Według GUS, inflacja konsumencka wyniosła 2,9% w ujęciu rocznym w maju 2020 r. W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły o 0,2% w maju. W maju br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały niższe ceny w zakresie transportu (o 4,5%), które obniżyły ten wskaźnik o 0,39 pkt proc. Wyższe ceny w zakresie zdrowia (o 1,6%) oraz żywności (o 0,1%) podwyższyły ten wskaźnik odpowiednio o 0,09 pkt proc. i 0,03 pkt proc. W porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku wyższe ceny żywności (o 6,5%) oraz w zakresie mieszkania (o 5,8%) podniosły ten wskaźnik odpowiednio o 1,50 pkt proc. i 1,40 pkt proc. Niższe ceny w zakresie transportu (o 12,8%) oraz odzieży i obuwia (o 4,2%) obniżyły wskaźnik odpowiednio o 1,29 pkt proc. i 0,21 pkt proc. Ceny towarów w maju br. wzrosły o 1,4% r/r, ceny usług wzrosły o 7,1% r/r.

Ekonomiści oczekują inflacji bazowej w maju w zakresie 3,7-3,8% r/r.

Zdaniem niektórych analityków na początku I kw. 2021 roku inflacja powinna się obniżyć w okolice dolnego ograniczenia przedziału odchyleń od celu NBP (2,5% +/- 1 pkt proc.).

Według ekonomistów, dzisiejsze dane są neutralne dla Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

“Bieżące dane dalej bazują na szacunkach zmian cen w kategoriach usług sportowych i rekreacyjnych oraz turystyki zorganizowanej (w kraju i zagranicą). Odmrożenie aktywności w czerwcu najprawdopodobniej obniży ceny w tych kategoriach. W efekcie spodziewamy się dalszych spadków CPI w kolejnych miesiącach – najprawdopodobniej już w lipcu inflacja znajdzie się poniżej celu NBP (2,5%r/r) ” – ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki.

“Prognozujemy, że łącznie powyższe tendencje poskutkują kontynuacją spadku wskaźnika CPI w nadchodzących miesiącach poniżej poziomu 2,5% w II połowie 2020 r., w kierunku 2% na koniec roku” – główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

“Oczekujemy, że Rada przez dłuższy czas będzie utrzymywała ujemne realne stopy procentowe, a głównym kanałem luzowania polityki pieniężnej pozostanie ekspansja bilansu NBP poprzez skup obligacji skarbowych oraz obligacji z gwarancją Skarbu Państwa ” – starszy ekonomista Bank Pekao Adam Antoniak.

Te artykuły również Cię zainteresują

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

“Inflacja w maju, wg ostatecznego szacunku GUS, wyhamowała do 2.9%r/r. Nieznacznie skorygowane zostały w górę wstępne wyliczenia dotyczące cen żywności, które ostatecznie wzrosły o 0.2% w stosunku do kwietnia, bez zmian natomiast pozostawiono spadek cen nośników energii (o 0.1%m/m) i spadek cen paliw (o 4.5%m/m). Zgodnie z przewidywaniami w ujęciu rocznym spadek cen w maju, poza transportem, miał miejsce jeszcze tylko w przypadku odzieży i obuwia (o 4.2%). We wszystkich pozostałych kategoriach ceny wzrosły. Z szacunków bazujących na opublikowanych dziś szczegółowych danych GUS wynika, że inflacja bazowa w maju ponownie przyspieszyła i wyniosła 3.8%r/r. Inflacja w Polsce, w ujęciu rocznym, obniża się. Następuje to jednak powoli. W warunkach recesji, gdzie spada popyt na towary i usługi, hamowanie inflacji na pewno mogłoby odbywać się dużo szybciej. Problemem jest to, że inflację w Polsce w dół „ściągają” głównie spadające ceny paliw czy ostatnio także nośników energii (gazu, opału itd.). Inflacja bazowa, po wykluczeniu cen żywności, paliw i nośników energii, cały czas pnie się w górę. W dużej mierze przyczyniają się do tego rosnące ceny usług, odzwierciedlające rosnące koszty ich świadczenia. O ile ceny towarów w maju wzrosły tylko o 1.4%r/r, o tyle ceny usług wzrosły aż o 7.1%r/r. Po podwyżce płacy minimalnej na początku br., która „podbiła” ceny w tym obszarze, teraz koszty podnoszą obostrzenia związane z COVID19 (maseczki, dezynfekcje, odległości itp.). Przykładem są tu chociażby usługi fryzjerskie i kosmetyczne, które w maju, po „odmrożeniu”, podrożały o 4.3% w stosunku do kwietnia. Wskaźnik CPI w kolejnych miesiącach będzie nadal obniżał się i w końcu br. oscylować będzie w okolicach 2.0%r/r. Średniorocznie inflacja w Polsce pozostanie w tym roku wysoka, bo w okolicach 3.0%, podczas gdy w roku poprzednim było to 2.3%. Nie będzie to miało jednak większego znaczenia z punktu widzenia decyzji RPP w sprawie stóp procentowych. Rada, po dokonanych trzech szybkich i głębokich cięciach stóp w ostatnich miesiącach, pozostawi je na obecnym poziomie prawdopodobnie długi czas” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

“Finalny szacunek potwierdził spadek inflacji CPI w maju z 3,4% do 2,9%r/r. Był to głównie efekt niższej dynamiki cen żywności oraz paliw. Na podstawie bieżących informacji spodziewamy się niewielkiego wzrostu inflacji bazowej o 0,1pp do 3,7%r/r. Wzrost inflacji bazowej wywołany był zmianami w dwóch grupach – produktach i usługach zdrowotnych oraz kategorii pozostałe, która grupuje usługi związane z higieną oraz finansami i ubezpieczeniami. Komentarz GUS wskazuje, że najmocniej wskaźnik CPI podwyższały usługi stomatologiczne (0,04pp) oraz fryzjerskie i pielęgnacyjne (0,03pp). Są to najprawdopodobniej krótkotrwałe wahania związane z większą liczbą klientów po okresie zamrożenia aktywności. Bardziej trwałą zmianą może być wzrost opłat za usługi bankowe i instytucji finansowych –  to najprawdopodobniej efekt uboczny obniżek stóp procentowych. Jego łączny wpływ na indeks jest jednak mały. Bieżące dane dalej bazują na szacunkach zmian cen w kategoriach usług sportowych i rekreacyjnych oraz turystyki zorganizowanej (w kraju i zagranicą). Odmrożenie aktywności w czerwcu najprawdopodobniej obniży ceny w tych kategoriach. W efekcie spodziewamy się dalszych spadków CPI w kolejnych miesiącach – najprawdopodobniej już w lipcu inflacja znajdzie się poniżej celu NBP (2,5%r/r)” – ekonomista ING Banku Śląskiego Jakub Rybacki

“Tak jak wskazywaliśmy w komentarzu do szacunku flash, do spadku inflacji w maju przyczyniła się kontynuacja spadku cen paliw, za sprawą majowej przeceny ropy naftowej na światowych rynkach. W maju ceny paliw były niższe niż przed rokiem o blisko 25%. Według naszych szacunków spadek cen paliw „odjął” od majowego wskaźnika rocznego CPI blisko 0,3 pkt. proc. W podobnej skali (0,3 pkt. baz.) do majowej obniżki inflacji przyczyniła się niższa dynamika cen żywności. W maju kontynuowany był, zapoczątkowany w kwietniu, silny trend spadkowy cen hurtowych mięsa, który przełożył się na obniżenie cen detalicznych (choć w dużo mniejszej skali niż w hurcie). Dodatkowo w kierunku niższej dynamiki rocznej cen oddziaływał efekt wyższej bazy odniesienia sprzed roku (wyraźny wzrost cen mięsa i masła). Z drugiej strony w kierunku ograniczenia spadku dynamiki żywności wpłynął skokowy wzrost cen owoców. W obszarze kategorii zaliczanych do inflacji bazowej (CPI po wyłączeniu cen żywności i energii) nasze szacunki na podstawie dzisiejszej publikacji GUS wskazują na wzrost inflacji bazowej w maju do 3,7%-3,8% r/r wobec 3,6% r/r w kwietniu (publikacja NBP jutro, 16.06 o g. 14.00). Do majowego wzrostu inflacji bazowej przyczyniła się kombinacja efektu niskiej bazy odniesienia sprzed roku (m.in. spadek opłat w łączności) oraz dodatkowych opłat związanych z zabezpieczaniem się przez epidemią COVID-19 (np. w gabinetach lekarskich, dentystycznych, niektórych salonach fryzjerskich i kosmetycznych). Jednocześnie przyjęta przez GUS (i Eurostat) metodyka uzupełniania danych w przypadku niektórych kategorii usług, gdzie nie jest prowadzona działalność (m.in. turystyka, komunikacja lotnicza) polegająca m.in. na przyjęciu sezonowego wzorca zmian cen, póki co „zamraża” w tych kategoriach roczną dynamikę cen na poziome sprzed epidemii. Dopiero „odmrożenie” działalności w tych obszarach przyniesie „urealnienie” cen w warunkach słabszego popytu – sądzimy, że w większości przypadków – w kierunku niższego poziomu. Tak jak wskazywaliśmy we wcześniejszych komentarzach, w naszej ocenie wraz ze znoszeniem obostrzeń administracyjnych dot. aktywności gospodarczo-społecznej w kolejnych miesiącach ostatecznie w statystykach ujawni się efekt słabszego popytu, skutkując obniżeniem dynamiki cen i spadkiem inflacji bazowej, tak jak to ma obecnie miejsce w USA czy strefie euro. Jednocześnie proces obniżania inflacji bazowej będzie hamowany przez  „przerzucenie” na klientów dodatkowych kosztów związanych z zapewnieniem odpowiednich warunków sanitarnych związanych z zabezpieczeniem przed epidemią. W efekcie, oczekujemy w trakcie roku trendu spadkowego indeksu inflacji bazowej po wykluczeniu żywności, energii i cen administrowanych z uwagi na wyraźnie słabszy popyt konsumpcyjny i niższą dynamikę kosztów pracy. Uważamy, że w najbliższych miesiącach dynamika cen odzieży i obuwia, rekreacji i kultury, usług transportowych, czy usług restauracyjnych wyraźnie obniży się, przyczyniając się do obniżenia wskaźnika CPI. Nadal w kierunku niskiej inflacji (szczególnie w II kw.) oddziaływać będzie niska dynamika cen paliw w związku z niskimi cenami ropy naftowej na światowym rynku. Nawet oczekując jeszcze dalszego lekkiego wzrostu cen ropy naftowej w II poł. br. (zakładając odbicie aktywności gospodarczej) w kierunku 45 USD/baryłkę, cena surowca pozostanie niższa niż przed rokiem. Z tego względu, choć w mniejszej skali niż w samym II kw., ujemna kontrybucja do wskaźnika CPI cen paliw będzie utrzymywać się także w kolejnych kwartałach. Wskaźnik CPI obniżać też będzie spadek dynamiki cen żywności w wyniku wygaśnięcia obserwowanej na przełomie 2019 / 2020 presji na globalny wzrost cen surowców żywnościowych. Jednocześnie zakładając, że bieżące spadki cen surowców żywnościowych w części wynikają z ograniczeń w handlu zagranicznym w okresie pandemii, nie oczekujemy silnego trendu spadkowego cen żywności przetworzonej.  Zakładamy, że ceny surowców żywnościowych będą stabilizować się, co przy lekkiej deprecjacji złotego, niższych kosztach energii (gł. paliwa) powinno lekko obniżać roczną dynamikę cen żywności przetworzonej. Przy dotychczasowych problemach pogodowych (susza) nie oczekujemy silnej deflacji cen warzyw, pomimo ich dynamicznego wzrostu w ostatnich dwóch latach. W kierunku wzrostu cen owoców i warzyw mogą też wpływać związane z pandemią krótkookresowe zaburzenia dot. podaży pracy w rolnictwie. Jedocześnie jednak wyraźna poprawa warunków meteorologicznych w maju (wyższe opady) powinna ograniczyć skalę nieurodzaju na rynku warzyw i tym samym presję na wzrost cen. Przez cały rok w kierunku podwyższonej inflacji oddziaływać będzie wysoka dynamika cen zależnych od decyzji administracyjnych. Dokonane znaczące podwyżki cen w tej grupie towarów i usług (m.in. ceny energii elektrycznej, wywozu śmieci, w transporcie publicznym, podwyżka stawki akcyzy na wyroby alkoholowe i tytoniowe) będą obowiązywały przez cały rok, podtrzymując podwyższoną roczną dynamikę cen. Jedynie w kategorii wywóz śmieci wyraźny wzrost bazy odniesienia będzie skutkował lekkim spadkiem rocznej dynamiki w II poł br., nawet przy założeniu utrzymania bieżących podwyżek cen. Prognozujemy, że łącznie powyższe tendencje poskutkują kontynuacją spadku wskaźnika CPI w nadchodzących miesiącach poniżej poziomu 2,5% w II połowie 2020 r., w kierunku 2% na koniec roku” – główny ekonomista BOŚ Banku Łukasz Tarnawa.

“W majowych danych rzuca się w oczy wyraźny wzrost cen usług po odmrożeniu tego sektora. Usługi fryzjerskie, kosmetyczne i pielęgnacyjne podrożały o 4,3% względem kwietnia, a usługi stomatologiczne o 7,8% w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Jest to związane z wyższymi kosztami funkcjonowania w nowym reżimie sanitarnym (sterylizacja, dodatkowe zabezpieczenie pracowników, mniejsza liczba klientów obsługiwanych jednocześnie, środki czystości, etc.). Zwraca także uwagę silny wzrost usług finansowych świadczonych przez banki i inne instytucje. Może być to konsekwencja wzrostu opłat po obniżkach stóp procentowych. Wysoka dynamika cen usług oznacza, że inflacja bazowa z wyłączeniem cen żywności i energii wzrosła w maju do 3,7-3,8% r/r. W maju największy wpływ na poziom inflacji miał wzrost cen żywności oraz cen w zakresie mieszkania, które podniosły wskaźnik CPI o odpowiednio 1,5 pkt proc. i 1,4 pkt proc. Dezinflacyjnie oddziaływały ceny w zakresie transportu oraz odzieży i obuwia, które obniżyły roczny wskaźnik CPI o odpowiednio 1,29 pkt proc. i 0,21 pkt proc. Przebieg procesów inflacyjnych jest obecnie na odległym miejscu jeżeli chodzi o obszar zainteresowań RPP, której działania są obecnie skoncentrowane na ograniczaniu skali recesji. Oczekujemy, że Rada przez dłuższy czas będzie utrzymywała ujemne realne stopy procentowe, a głównym kanałem luzowania polityki pieniężnej pozostanie ekspansja bilansu NBP poprzez skup obligacji skarbowych oraz obligacji z gwarancją Skarbu Państwa” – starszy ekonomista Bank Pekao Adam Antoniak.

“Spadek inflacji odzwierciedlał w głównej mierze spadek cen paliw (-23,4% r/r). Powyższy trend jednak już wyhamował. W maju mieliśmy do czynienia z lokalnym dołkiem na rynku ropy i paliw, a od połowy miesiąca widoczna już była ich tendencja wzrostowa (odwrócenie spadającego trendu na cenach ropy w ostatniej dekadzie kwietnia). Trendy na rynku ropy (oraz kurs USDPLN) sugerują, że paliwa w kolejnych miesiącach powinny już lekko oddziaływać w stronę wyższej inflacji (por. wykres poniżej). Ceny żywności wzrosły o 0,1% m/m, kształtując się nieznacznie powyżej wzorca sezonowego ze względu na wzrost cen owoców. Spadały za to ceny mięsa, w szczególności wieprzowiny, oraz ceny warzyw. W skali roku ceny żywności wzrosły o 6,5%, ale w kolejnych miesiącach będą rosły coraz wolniej (w całym regionie dynamika cen żywności minęła szczyt, por. wykres). Jeżeli lokalne czynniki pogodowe będą sprzyjały rolnictwu, to wzrost cen żywności powinien do końca roku wyhamować, co sugerują ostatnie odczyty światowego indeksu cen żywności FAO. Inflacja bazowa wzrosła wg naszych szacunków do 3,7% r/r (z 3,6% r/r w kwietniu). Wzrosty cen odnotowały m.in. usługi finansowe (39,3% r/r), fryzjerskie, kosmetyczne i pielęgnacyjne (11,4%), usługi stomatologiczne (14,3%), turystyka zorganizowana w kraju (8,1%), opieka społeczna (10,1%). Wzrost cen usług finansowych odzwierciedla zapewne wzrost cen pośrednictwa finansowego wymuszony spadkiem rentowności instytucji finansowych wskutek spadku stóp procentowych. Anecdotal evidence sugeruje, że usługi związane ze zdrowiem i rekreacją mogą „odrabiać” straty związane z zamknięciem gospodarki, a umożliwia im to kumulacja odłożonego w czasie popytu. Uważamy, że w kolejnych miesiącach inflacja bazowa powinna się wyraźnie obniżyć wskutek szybkiego przejścia z dodatniej do ujemnej luki popytowej. W sumie do końca roku inflacja CPI będzie oscylować wokół celu NBP, a na początku 1q21 powinna się obniżyć w okolice dolnego ograniczenia przedziału odchyleń od celu NBP. Dane są neutralne dla RPP. Perspektywa spadku inflacji wśród członków RPP będzie najpewniej wspierać przeświadczenie o zasadności dokonanych już obniżek stóp procentowych” – analitycy PKO BP.

“Potwierdzenie znajdują dane flash, w których inflację in plus windowały ceny żywności (6,5% r/r, 0,1% m/m) oraz użytkowania mieszkania i nośniki energii (7,5% r/r, 0,1% m/m). W tej pierwszej kategorii niezmiennie wysokie wzrosty dotyczą produktów zbożowych, zwłaszcza ryżu (7,8% r/r, 2,7% m/m), mąki (5,7% r/r, 1,8% m/m) i pieczywa (8,9% r/r, 0,5% m/m) – zła wiadomość jest taka, że zboża na światowych rynkach drożeją. Inne czynniki wpływają na ceny najpopularniejszych gatunków mięs – wieprzowiny (-5,2%) oraz drobiu (-4,3% m/m, tu również spadek roczny o -3,7%). To skutek braku popytu ze strony krajowych odbiorców z sektora gastronomii i klientów zagranicznych. Spadek miesięczny dotyczył też cen warzyw (-1,8%). Pozostałe kategorie w maju zdrożały: nabiał i jaja (o 0,7% m/m, 3,8% r/r), tłuszcze (0,7% m/m, spadek w ujęciu rocznym -0,7%). Bardzo silny wzrost odnotowały owoce (27,9% r/r, 6,7% m/m) – pobieżne analizy wskazują, że wskutek niekorzystnych czynników pogodowych spadki powinny być odczuwalne najwcześniej w czerwcu. Trudno jednak powiedzieć, co stanie się z owocami i warzywami, które dotychczas były zbierane przez migrantów. Efekt ich braku może przynieść wzrosty cen produktów krajowych, jak i zagranicznych (słynny przypadek szparagów). W przypadku użytkowania mieszkań ujawnia się efekt koronawirusa  – czynsze w ujęciu miesięcznym nieznacznie spadają: -0,2% m/m. Tradycyjnie drożeją natomiast inne kategorie, w tym wywóz śmieci (fala systematycznych wzrostów opłat w samorządach), zaopatrywanie w wodę i kanalizację. Pewną ulgę kieszeniom Polaków przynoszą wciąż niskie ceny paliw – warto jednak podkreślić, że surowiec zaczyna drożeć na rynku globalnym, a więc i klienci detaliczni powinni spodziewać się trendu wzrostowego – zwłaszcza że sezon wakacyjny (w tym roku mocno faworyzujący transport samochodowy) sprzyja utrzymywaniu nieco wyższych cen. O mieszanym efekcie spadku cen i popytu możemy mówić w przypadku usług transportowych – tu utrzymywanie się ryzyk zdrowotnych z pewnością nie pomoże wrócić do zapotrzebowania sprzed epidemii. W maju wyraźny wzrost odnotowały usługi fryzjerskie i kosmetyczne (11,4% r/r, 4,3% m/m) oraz stomatologiczne (14,3% r/r, 7,8% m/m) – efekt dużego, odroczonego popytu przy stałej podaży, kosztów wdrażania reżimu sanitarnego, być może również premii za ryzyko zachorowania” – ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan Sonia Buchholtz.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here