Naga Markets



Dlaczego nikogo nie cieszy niski poziom wskaźnika ubóstwa?
Dlaczego nikogo nie cieszy niski poziom wskaźnika ubóstwa?

Wartość indeksu bezrobocia spadła do najniższych poziomów od 59 lat (1956r.) – na rzeczywistym rynku nie widać jednak powodów do zadowolenia. W poniższym artykule próbujemy odpowiedzieć co za tym stoi?


Sposób na wyrażenie frustracji

Autorem indeksu ubóstwa (z ang. Misery index) jest ekonomista Arthur Okun, który w latach 70-tych chciał zwrócić uwagę na dwa trapiące go problemy – wysoki poziom bezrobocia oraz wysoki poziom inflacji (nazywane ówcześnie stagflacją – stagnacja + inflacja).

Dla wyrażenia swojej frustracji stworzył prosty indeks, którego wartość oblicza się poprzez dodanie dwóch wartości – miary bezrobocia oraz dynamiki zmian ceny w przeciągu minionego roku.

Narzędzie walki politycznej

We wrześniu wskaźnik ubóstwa przy stopie bezrobocia na poziomie 5,1% oraz zerowej inflacji spadł do zaledwie 5,1 – jest to najniższy (najkorzystniejszy) rezultat od 1956 roku (wtedy w kwietniu wartość wskaźnika wynosiła 4,7%).

Wskaźnik ubóstwa na najniższych poziomach od 1956r. i... co z tego? | Źródło: Market Watch
Wskaźnik ubóstwa na najniższych poziomach od 1956r. i… co z tego? | Źródło: Market Watch

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu indeks był powszechnie wykorzystywany przez ekonomistów oraz przez polityków. W swojej kampanii prezydenckiej sięgnął po niego nawet Jimmy Carter, który walczył z prezydentem Geraldem Fordem w 1976r. – wartość wskaźnika w dniu wyborów wynosiła 13,2. Broń okazała się skuteczna, jednak obosieczna – cztery lata później Ronald Reagan sięgnął po ten sam argument w bitiwe o fotel prezydenta z urzędującym wtedy J. Carterem – indeks osiągnął szczyty na wysokości 22,0.

Misery index odszedł do lamusa?

W dzisiejszej gospodarce wskaźnik ubóstwa nie jest już tak ceniony jak kiedyś. USA posiada obecnie bardzo niską stopę bezrobocia i praktycznie brak inflacji – nie oznacza to jednak, że poziom ubóstwa całkowicie zniknął. Zgodnie z sondażem przeprowadzonym przez NBC News w połowie sierpnia, 62% Amerykanów twierdzi, że kraj znajduje się na złych torach.

UWAGA: Polskie tłumaczenia misery index nie należy do najtrafniejszych. Indeks ubóstwa wyraża bowiem tak naprawdę nie tylko poziom życia obywateli, ale również zadowolenia ze stanu gospodarki – o wiele trafniejszym byłoby więc nazwanie go indeksem złości lub indeksem smutku (nieszczęścia).

Konstrukcja samego wskaźnika również powinna ulec zmianie. Zdaniem współczesnych ekonomistów dzisiejszych problemów gospodarczych nie da się zawrzeć w sumowaniu dwóch wartości – dodać należałoby do tego anemiczny wzrost płac, poszerzającą się przepaść pomiędzy biednymi i bogatymi, polaryzację życia społecznego, dysfunkcję rządu, czy też korporacjonizm.

Przeciętny Amerykanin nie narzeka dzisiaj na stagflację, ale na stagnację – nie tylko gospodarki, ale również planów i marzeń dotyczących przyszłości.

Wskaźnik jest więc powszechnie krytykowany za brak motywacji naukowej oraz silne uogólnienie złożonych zjawisk gospodarczych. Bazowanie jedynie na stopie bezrobocia i inflacji nie jest wstanie określić poziomu dyskomfortu społecznego, a jedynie pozwala nakreślić funkcję użyteczności w dużym uproszczeniu.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here