Naga Markets


Ostatnio wielu analityków budujących oczekiwania wobec amerykańskiego rynku akcji martwi zachowanie jednego z rynków towarowych. Nie, nie jest to ropa, ani złoto. Także nie mówimy tu o miedzi, która w niektórych kręgach uchodzi za miernik globalnej koniunktury. Cóż to za rynek, który niemal nie pozwala na spokojny sen?


Tarcica sugeruje kłopoty?

Analityków tych martwi zachowanie rynku tarcicy. Nie jest to towar, który posiada stałe miejsce w rynkowych doniesieniach. Szczerze powiedziawszy jest to trochę dziwne, biorąc pod uwagę pewne zależności, jakie zachodzą między zmianami ceny wspomnianej tarcicy, a zmianami głównych indeksów amerykańskich akcji (np. S&P500).

Część czytelników może sądzić, że ta zależność może być jedną z tych mitycznych, jak w przypadku zmian produkcji masła w Bangladeszu – korelacja duża, ale przypadkowa, bo bez związku przyczynowo-skutkowego. Czy faktycznie rynek tarcicy nie ma powiązania logicznego z tych, co dzieje się na rynkach akcji?

Tarcica wyprzedza zmiany prognoz zysków spółek

Prześledźmy najpierw wspomniane powiązanie, a potem zajmiemy się jego uzasadnieniem. Poniższy wykres pokazuje roczną zmianę ceny tarcicy (kontrakt na tarcicę nosi nazwę Lumber) na tle dynamiki prognozowanych wyników finansowych spółek z indeksu S&P500.

Źródło: Twitter – @TN

Jak widać, można pokusić się o wniosek, że istnieje powiązanie między obiema wielkościami. Oczywiście, nie jest ono idealne, ale tego przecież nie można było oczekiwać. Mimo to, wydaje się ono przydatne.

Ta przydatność jest tym większa, że zmiany ceny tarcicy są przesunięte względem zmian prognozowanych wyników spółek o 6 miesięcy. Zatem mamy pewnego rodzaju wskazówkę, jak mogą kształtować się prognozy wyników spółek w ciągu najbliższych miesięcy. Przy znaczących ruchach taka wskazówka może być cenna.

Co nam mówi tarcica?

Spójrzmy więc na ten wykres oczami wspomnianych na wstępie zmartwionych analityków. Na uwagę zwraca mocny spadek brązowej linii, która odpowiada rocznej zmianie ceny tarcicy. Ten silny spadek ma sugerować, że również prognoza wyników amerykańskich spółek (zmiany oznaczone linią niebieską) także się pogorszy, a to miałoby przełożenie na wyceny tychże spółek na rynku.

Sam spadek dynamiki wyników nie jest czymś nowym – on już trwa jakiś czas. Także i teraz był wyprzedzony przez zmiany na tarcicy. Trzeba także zauważyć, że nie każda taka znacząca zmiana ceny towaru ma przełożenie na równie znaczące zmiany wycen. Faktem jest jednak, że ruchy na tarcicy przekładają się przynajmniej na wstrzymanie się z dalszym wzrostem cen na rynku akcji. Trend wzrostowy na Wall Street może jeszcze trwać, ale zachowanie ceny tarcicy sugeruje, że kontynuacja niedawnych wzrostów może być w najbliższym czasie utrudniona.

Dlaczego właśnie tarcica?

Dlaczego w sumie mamy się przejmować tym, co dzieje się na tarcicy? Co w tym rynku jest takiego wyjątkowego, że wydaje się dawać lepsze wskazówki co do zmian na rynku akcji niż inne bardziej znane i śledzone aktywa? Odpowiedź jest prosta – łącznikiem między rynkiem tarcicy, a rynkiem akcji jest rynek nieruchomości. Popyt na tarcicę w USA jest silnie powiązany z aktualnym stanem rynku mieszkaniowego, a ten w dużej mierze opiera się na konstrukcjach drewnianych.

Robimy więc krok w kierunku akcji, ale można przyjąć, że to tylko jeden sektor – budownictwo mieszkaniowe. Czy więc nie jest to przesadą, by przejmować się jednym sektorem? No, ale to TEN sektor! Sytuacja w budownictwie jest niejako papierkiem lakmusowym kondycji z całej gospodarce. Zatem słabość w budownictwie przekłada się na oczekiwanie słabości gospodarki. Nie jest to odkrycie nowe i skutek niedawnego kryzysu. To mechanizm niemal uniwersalny, co potwierdziły badania Banku Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei. W wypadku rynku amerykańskiego mamy więc wyjątkową sytuację, gdyż jest rynek, który jest ściśle powiązany z sektorem mieszkaniowym ze względu na jego specyfikę. Inną podobną wskazówką jest dynamika cen rok do roku.

Kamil Jaros
Główny Analityk Admiral Markets Polska

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułKurs złotego traci do euro i dolara. WIG20 odbija w środę [AKTUALIZACJA]
Następny artykułBitcoin (BTC) zyskuje już niemal 170%. Wszystkiemu winne plotki
Adam Rak redaktor Comparic.pl
Redaktor Comparic.pl. Odpowiedzialny również za dział Wideo Comparic.pl. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Z inwestycjami związany od 2011 roku, pierwsze doświadczenia zdobywał na GPW. Forex poznał na pierwszym roku studiów, a od końca 2013 roku jest aktywnym traderem. Jego inwestycje mają charakter typowo spekulacyjny, rzadko utrzymuje otwarte pozycje dłużej niż kilka godzin. Wyznaje zasadę wyższości księgowanych zysków, nad zyskami papierowymi. W handlu wykorzystuje głównie Price Action posiłkując się poziomami Fibonacciego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here