windsor

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) poinformowała o zamrożeniu środków pozyskanych w ICO (Initial Coin Offering) kierowanego przez Dominica Lacroix. Zarówno on sam jak i jego spółka reklamowała inwestycję w ICO jako okazję inwestycyjną, która miała przynieść trzynastokrotny zwrot kapitału w jedyne 29 dni. 


Całość środków pozyskanych dotychczas przez Lacroix została zamrożona na czas trwania postępowania SEC przeciwko prezesowi PlexCorp – spółki, która reklamowała swoje ICO jako doskonałą okazję inwestycyjną. Z informacji opublikowanych przez SEC wynika, że chodzi tu o 15 milionów dolarów amerykańskich.

Przypadek PlexCorp oraz Dominica Lacroix jest pierwszą sprawą nowego działu SEC zwalczającego cyberprzestępczość. Został on powołany do życia we wrześniu tego roku w celu pomocy inspektorom SEC w sprawach związanych z kryptowalutami oraz ICO. Pierwsza sprawa, którą w całości zajmował się mój dział jest dokładnie tym do zwalczania czego zostaliśmy powołani – komentuje Robert Cohen kierujący pracą działu – zareagowaliśmy w odpowiednim momencie i nie pozwoliliśmy na oszukanie dużej liczby inwestorów prywatnych, którzy uwierzyli w fałszywe zapewnienia organizatora tego ICO. 

Zarówno Dominic Lacroix jak i jego partnerka a także kierowane przez nich spółki Paradis-Royer oraz PlexCorp pogwałciły przepisy dotyczące zwalczania nadużyć finansowych. Co więcej żadne z wymienionych nie spełniało rygorystycznych przepisów SEC dotyczących obrotu papierami wartościowymi na terenie Stanów Zjednoczonych. Skarga SEC znalazła się już w sądzie federalnym, a w niej regulator żąda zwrotu całości pozyskanych od inwestorów środków wraz z odsetkami oraz nałożenia kary finansowej na prezesa PlexCorp. Komisja informuje również, że to nie pierwszy przypadek w którym Lacroix łamie prawo finansowe. W 2013 roku on i kierowana przez niego firma Micro-Prets zostali ukarani grzywną w wysokości 25 tys. USD po tym jak przyznali się do sześciu, popełnionych wcześniej oszustw finansowych.

SEC kładzie rękę na kryptowalutach – koniec ICO w USA?

Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) już w lipcu uznała, że sprzedaż tokenów w ramach ICO (Initial Coin Offering) podlega przepisom federalnym dotyczącym papierów wartościowych, a w związku z tym wymaga posiadania odpowiednich licencji przez podmioty próbujące pozyskać kapitał w takiej formie.
Jak wynika z komunikatu prasowego SEC, niezależnie od użytej technologii lub terminologii opisującej ICO, mamy do czynienia z transakcją inwestycyjną, która zgodnie z obecną legislacją USA podlega regulacjom. Osoby uczestniczące w niezarejestrowanych ofertach mogą ponieść odpowiedzialność w związku z rzekomym naruszeniem przepisów dotyczących papierów wartościowych. Jakakolwiek giełda mająca zamiar oferować obrót tego typu instrumentami musi wcześniej uzyskać odpowiednie autoryzacje lokalnych komisji nadzoru.
„SEC analizuje aktywność na rynku kryptowalut i zachęca członków społeczności do współpracy. Staramy się wspierać innowacje i sposoby pozyskiwania kapitału – zapewniając jednak przede wszystkim bezpieczeństwo lokalnym rynkom oraz rodzimym inwestorom” – komentuje przewodniczący SEC, Jay Clayton.

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

STO
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł“Szukamy, analizujemy, gramy” sentyment 06.12.2017 EUR/USD, GBP/USD i USD/JPY
Następny artykułPrzypadkowo wyrzucił klucz prywatny, teraz jego BTC są warte 88,38 mln USD
Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Z inwestycjami związany od 2011 roku, pierwsze doświadczenia zdobywał na GPW. Forex poznał na pierwszym roku studiów, a od końca 2013 roku jest aktywnym traderem. Jego inwestycje mają charakter typowo spekulacyjny, rzadko utrzymuje otwarte pozycje dłużej niż kilka godzin. Wyznaje zasadę wyższości księgowanych zysków, nad zyskami papierowymi. W handlu wykorzystuje głównie Price Action posiłkując się poziomami Fibonacciego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here