Naga Markets



Poniżej znajduje się dość obszerny cytat z książki “Mistrzowie rynków finansowych”. Jest to wstęp do tej książki i stanowi pewne przemyślenia autora. Publikujemy go w całości, bez żadnych zmian, gdyż uważam, że pomimo tego, że pełni w książce jedynie rolę wstępu jest doskonałym materiałem edukacyjnym, który w bardzo prosty i przystępny sposób tłumaczy pewne rzeczy. Osobom, które chcą wejść głębiej w świat spekulacji, gorąco polecam zakup tej książki.

“Bardzo często przesłanki wpływające na podejmowanie dobrych lub złych decyzji inwestycyjnych nie różnią się bardzo od tych, które oddziałują na podejmowa­nie wszelkich innych decyzji. Początek mojej pracy nad tą książką zbiegł się w czasie z wydarzeniami poprzedzającymi bezpośrednio wojnę w Zatoce Perskiej. Uderzyło mnie podobieństwo działań Saddama Husajna (a w zasadzie ich braku) do typowych reakcji początkujących inwestorów na poniesione straty.

Transakcją, którą chciał zawrzeć Husajn, była inwazja na Kuwejt. Na początku miał solidne, zasadnicze powody do tego, by wprowadzić swój plan w życie. (Przyczyny fundamentalistyczne pojawiły się oczywiście później, gdy Husajn uznał, że wygodnie będzie na nowo odkryć religię). Dzięki inwazji na Kuwejt Husajn mógł z korzyścią dla Iraku podbić ceny ropy naftowej, eliminując jeden z krajów, który nieprzerwanie przekraczał limity narzucone przez OPEC, i powo­dując zamieszanie na międzynarodowych rynkach paliwowych. Miał też szansę na stałe zaanektować część lub całość kuwejckich pól naftowych oraz uzyskać bezpośredni dostęp do Zatoki Perskiej. Poza tym inwazja dawała Husajnowi wspaniałą okazję do zaspokojenia swoich megalomańskich ambicji.

W porównaniu z tymi wszystkimi potencjalnymi zyskami początkowe ryzyko związane z taką operacją wydawało się niezbyt duże. Choć wielu z nas już o tym zapomniało, to pierwszą reakcją Departamentu Stanu na irackie wypowiedzi i działania grożące inwazją było: „To nie nasz problem”. W wypadku konfliktu z Husajnem tego typu neutralna polityka była wręcz jednoznaczna z ofertą po­łożenia czerwonych dywanów przed irackimi czołgami.

Z perspektywy Husajna inwazja na Kuwejt była na początku dobrym po­sunięciem – o dużym potencjale i niskim ryzyku. Później, tak jak to się często zdarza, „rynek” się zmienił. Prezydent Bush zaangażował Stany Zjednoczone w obronę Arabii Saudyjskiej, wysyłając tam siły zbrojne oraz przekonując ONZ do wydania dyrektyw mających na celu skłonienie Husajna do opuszczenia Kuwejtu.

W takiej sytuacji Husajn mógł się prawdopodobnie zdecydować na negocjacje, po których wycofałby się z Kuwejtu w zamian za nowe terytoria i dostęp do portów. To dałoby mu szybki zysk. Choć jednak sytuacja zaczęła się pogarszać, Saddam nie wykonał żadnego ruchu.

Bush dał silniejszy sygnał, podwajając liczbę amerykańskich żołnierzy do czterystu tysięcy. Działanie to wskazywało na to, że Stany Zjednoczone nie tylko były gotowe bronić Arabii Saudyjskiej, ale miały również dostateczny potencjał do tego, by zbrojnie przejąć Kuwejt. Było jasne, że sytuacja rynkowa się zmieniła, ale Husajn zignorował sygnały rynkowe i nie zmienił decyzji.

Prezydent Bush, zgodnie z dyrektywami ONZ, dał wtedy Irakowi czas na wy­cofanie się z Kuwejtu do 15 stycznia – „rynek” wciąż zmierzał w niekorzystnym kierunku. W tamtej sytuacji potencjalny zysk prawdopodobnie zmalał do zera, ale Husajn wciąż mógł bez większych strat „zamknąć pozycję”, zgadzając się na wycofanie sił z Kuwejtu. Kolejny raz jednak zdecydował się utrzymać pozycję.

Gdy minął 15 stycznia, a Stany Zjednoczone i ich sojusznicy przeprowadzili masowe bombardowania Iraku, stało się jasne, że pozycja zajęta przez Husajna zaczęła przynosić straty. Każdego dnia notowania gwałtownie spadały, a kolejne dni zwłoki powodowały coraz większe zniszczenia Iraku. Ale czy Husajn mógł się wycofać, gdy stracił już tak wiele? Tak jak zaskoczony gracz złapany na stratnej pozycji, miał nadzieję na zysk w dłuższej perspektywie. Gdyby tylko wytrzymał wystarczająco długo, być może strach przed kolejnymi ofiarami skłoniłby Stany Zjednoczone do wycofania się.

Wszystko jednak zmierzało w kierunku niekorzystnym dla Husajna. Stany Zjednoczone postawiły wówczas kolejne ultimatum, tym razem połączone z roz­poczęciem lądowych operacji przeciw Irakowi. W tym momencie Husajn chciał się zgodzić na warunki zapisane w rosyjskiej propozycji pokojowej – porozumieniu, którego wymogi prawdopodobnie jeszcze niedawno byłyby wystarczające, ale teraz już nie. Zachowanie Husajna było bardzo podobne do zachowania gracza utrzymującego długą pozycję na spadającym rynku i mówiącego: „Zamknę po­zycję, gdy tylko wyjdę na zero”. A potem sytuacja jeszcze się pogarsza.

„Wycofam się przy najbliższym szczycie”. A tymczasem kolejne szczyty są coraz niżej i niżej.

Ostatecznie, w pełni wojny lądowej, ze zdziesiątkowaną armią, Husajn się poddał. Był jak gracz, który nie zlikwidował stratnej pozycji aż do momentu, gdy rachunek inwestycyjny został spustoszony, a potem w całkowitej desperacji krzyk­nął do maklera: „Sprzedawaj. Nie dbam o cenę, pozbądź się wszystkiego!”.

Morał: jeśli się nie pogodzisz z małą stratą, prędzej czy później będziesz musiał zaakceptować stratę gigantyczną.”

Warto zastanowić się nas zleceniami stop loss, które zwalniają nas z podejmowania decyzji, czy aktualna strata jest już wystarczająca. Warto posiadać w swoim planie tradingowym, szczegółowy plan wychodzenia ze stratnych transakcji np. poprzez pewne zasady dotyczące stosowania zleceń SL. Warto pomyśleć, po co brać na siebie dodatkowe obciążenie jakim jest podejmowanie decyzji w chwilach, gdy mają na nas wpływ negatywne emocje. Po co podejmować decyzje w momencie, gdy mamy sporą stratę, czyż nie lepiej podejmować wszelkie decyzje w chwilach spokoju czyli jeszcze przed otwarciem pozycji ?

Tekst pochodzi ze wstępu książki: “Mistrzowie rynków finansowych. Rozmowy z najlepszymi amerykańskimi inwestorami i graczami giełdowymi”

Autor: Jack D. Schwager.

 



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułPHN – kompleksowa analiza na zamówienie.
Następny artykułRecenzja branżowej konferencji – Finance Magnates London Summit
lukasz nowacki
Aktywny inwestor i spekulant od 2010 roku, głównie na rynkach akcyjnych i walutowych. Zwolennik prostych metod opartych o przewagę statystyczną. Autor licznych analiz, wywiadów i opracowań dla portalu Comparic.pl. Pomysłodawca i organizator odbywającego się od wielu lat konkursu Liga Traderów. Prelegent licznych konferencji dla inwestorów m.in. Ogólnopolskiej Konferencji Biznesu i Nowych Technologii NetVision, łódzkiej konferencji StratoTrade czy inicjatyw studenckich np. „Gry Giełdowej” Koła Naukowego Inwestor z Łodzi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here