Naga Markets



grecjaTydzień temu opisaliśmy wam początki gospodarki pieniężnej w starożytnej Grecji. Dziś pozostajemy na tych terenach i przyjrzymy się temu, jak pieniądze zyskiwały na znaczeniu i jak wpływały na politykę.

W VI i V w. p.n.e. monety stały się powszechne wśród większości ludów Morza Śródziemnego. W tym okresie Grecy zaczęli stosować już też monety z brązu, których emisją nadal zajmowały się miasta-państwa Co ważne, większość z nich miało swoje lokalne waluty. Szersze terytorialnie zastosowanie miały tylko pieniądze ówczesnych mocarstw – Aten, Eginy czy Koryntu.

Populizm czy walka z nierównościami społecznymi?

Oczywiście społeczeństwo greckie było zróżnicowane pod kątem materialnym. Arystokracja stawała na głowie, by zamożni parweniusze, którzy zarobili duże kwoty na handlu, nie wspięli się zbyt wysoko na drabinie społecznej. Już wtedy też pojawiało się coś, co potem nazywane było mezaliansem. Poeta Teognis płakał nad tego typu małżeństwami, w których “majątek pomieszał się z rasą”. Dodawał, że ogólne spodlenie elity było efektem stykania się z potomkami dawnej biedoty.

Ciekawie ówczesne podziały obrazował Arystoteles, który wskazywał na to, że ubodzy chłopi byli faktycznie niewolnikami elity, która posiadała ziemię. Biedota uprawiała na niej zboże, ale w zamian zachowywała dla siebie tylko jedną szóstą plonów. Efektem ogólnej biedy najniższych klas było rosnące zadłużenie. To z kolei powodowało, że coraz więcej osób stawało się faktycznymi niewolnikami i było wręcz sprzedawanych innym panom.

Konflikt klasowy – jak określiłby to zwolennik Marksa – narastał. W pewnym momencie w starożytnych Atenach wyłonił się wreszcie lider uciśnionych i to pochodzący z elit. Mowa o Solonie. Pochodził on dobrej rodziny, ale która miała jednak problemy finansowe. Dlatego też Solon – lekceważąc niechęć elit do handlu – został kupcem. Gdy wreszcie zbił majątek oddał się pisaniu dzieł, w których brał w obronę biedotę.

Ostatecznie jego rosnąca popularność i wypowiedzi polityczne doprowadziły do tego, że stanął na czele ateńskiego miasta-państwa.

Starożytny socjalista

Solon wprowadził w Atenach coś rewolucyjnego. Widząc narastające problemy najbiedniejszych anulował wszystkie te długi, których gwarancją była osoba biorąca pożyczkę. Innymi słowy – chciał ograniczyć liczbę osób, które w wyniku zadłużenia stawały się niewolnikami. Mało tego, zaczął wykupywać z niewoli tych, których sprzedano za ich długi.

Dalszymi decyzjami musiałby zachwycić dzisiejszych lewicowych polityków. Ograniczył prawnie to, ile ziemi może posiadać jedna osoba. Nie odważył się jednak na konfiskatę największych majątków i rozdysponowanie ich wśród najbiedniejszy. Efekt? Wkurzył wszystkich. Zamożni lichwiarze byli wściekli, ponieważ stracili swoje należności. Biedota chciała dostać ziemię na własność i łaknęła upadku najbogatszych. Dostała palec, ale Solon nie chciał dać ręki.

W swoim przeświadczeniu Solon chciał po prostu wzmocnić uczciwie państwo. Pisał:

“Żadnej nie dałem z dwóch stron odnieść zwycięstwa przez gwałt”.

Solon chciał stworzyć nową arystokrację – zbudowaną na fundamencie ekonomicznym, a nie pochodzenia. Podzielił nawet mieszkańców nawet na cztery grupy społeczne ze względów na ich majątki. Prawdopodobnie jak każdy przedsiębiorca rozumiał, jak ważny w kraju jest wzrost gospodarczy.

Ostatecznie jego reformy ekonomiczne i prawne – mimo kontrowersji – wzmocniły Ateny i stały się podwaliną pod ateńską demokrację.

Filozofowie o pieniądzu

Greccy filozofowie byli pierwszymi mędrcami, którzy zaczęli debatować nad naturą pieniądza. Platon widział w nich czynnik destabilizujący państwo. Uważał, że bogactwo “wyrabia zbytek, lenistwo i dążności wywrotowe”, a bieda “upadla i rodzi zbrodnię”. Sugerował też rezygnację z pieniądza kruszcowego na rzecz pieniądza niekruszcowego, który miał być “symbolem służącym do wymiany”. Można chyba uznać, że Platon byłyby dziś wielkim fanem fiatów. Nie wiadomo, co myślałby o kryptowalutach.

W dziełach tego słynnego myśliciela znajdujemy też pierwszy w historii opis dorobkiewicza. Miał być nim ktoś, kto przejawiał ogromne zainteresowanie pieniędzmi. Jego zdaniem “ci, co się dorobili, kochają pieniądze dwa razy mocniej, jak inni”. Pisma Platona pokazują, że szpanerka z powody kasy nie jest też nowym odkryciem społecznym:

“Przykro jest z nimi obcować [chodzi o wrednych dorobkiewiczów – przyp. jw.], bo niczego nie chcą chwalić, tylko pieniądze”.

Jeszcze inne światło na pieniądze rzucał Arystoteles. Wskazywał na praktyczność waluty jako takiej. Dodawał jednak też, że:

“Niekiedy spotyka się mniemanie, że pieniądz to czcze słowo, że wartość jego jest tylko na postanowieniu prawnym oparta, z natury zaś żadna, bo jeśli go zmienią ci, którzy go używają, to traci wartość (…)”.

Arystoteles przewidział w tym zdaniu stulecia problemów, jakie spotkają po jego śmierci ludzkość.

CDA.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

  1. Uwielbiam patrzeć, jak historia zatacza koło… Kiedyś ktoś położył pieniądz na ladzie i został wyśmiany, słyszał pytania w stylu: “najem się tym? Ogrzeję? Przyozdobię?” Potem stało się naturalne posiadanie pieniądza na wymianie dóbr. Teraz jest to samo z krypto. “To fikcyjna wartość, najesz się za to? Dotkniesz tego pieniądza?” i jestem prawie pewien, że krypto tak samo się przyjmie jak kiedyś pieniądz. Kto wie może za 100-1000 lat przyjdzie znowu coś innego wykraczającego całkowicie poza naszą wyobraźnie. Do tego czasu inwestuję w przyszłość kryptowalut i wspieram Pracownię Nowych Technologii polecam się nad tym zastanowić, bo jak Krypto przedzie do mainstreamu to już będzie późno, by znaleźć się w tej najbogatszej klasie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here