Naga Markets



Tydzień temu rozpoczęliśmy naszą podróż po historii pieniądza, opisując, jak wyglądały codzienne rozliczenia w starożytnym Egipcie. Dziś przepłyniemy Morze Śródziemne i przyjrzymy się temu, jak system finansowy działał w Grecji.

Początkowo na terenach starożytnej Grecji równiej obowiązywał barter. Płacono wymieniając się towarami. Walutami mogły być np. kozy, owce czy bydło. Używano też kruszców (złota i srebra), nie w postaci monet, a po prostu jako środka wartości. Odłamki metali szlachetnych ważono i w ten sposób używano jako waluty. Niejako przodkami monet było żelazne pręty – rożny (obolos). Sześć obolos stanowiło jedną drach. Jak łatwo się domyślić, ta prymitywna forma pieniędzy dała potem nazwę obolowi i drachmie (6 obolom), późniejszym greckim monetom.

Pierwsze monety

Co oczywiste, trudno dziś dokładnie ustalić, kiedy na świecie pojawiły się pierwsze monety (jakoś nikt nie wpadł na pomysł zapisania gdziekolwiek daty odkrycia tak rewolucyjnego wynalazku). Historycy szacują, że miało to miejsce w okresie 635 – 600 lat p.n.e. na terenie Lidii (dzisiejsza Turcja). Ów tajemniczy lud Lidyjczyków opisał Herodot:

“Córy ludu lidyjskiego wszystkie frymarczą swym ciałem i zbierają sobie w ten sposób posag; uprawiają to do chwili zamążpójścia i same się za mąż wydają. (…) Są oni [Lidyjczycy], o ile wiadomo, pierwszymi ludźmi, którzy bili złote i srebrne monety i nimi się posługiwali (…)”.

Można spekulować, czy lidyjskie kobiety “frymarczyły” za brzęczące monety, ale bezsprzecznym faktem, z którym wszyscy się dziś zgadzają, jest to, że to w Libii wybito pierwsze pieniądze w jakikolwiek sposób przypominające np. nasze grosze czy centy. Tym samym to oni są odpowiedzialni za waszą irytację związaną z pałętającymi się po kieszeniach “drobnymi” czy frustrację, gdy pani przy kasie pyta, “czy może być dłużna grosika”. Tak, Lidyjczycy, mają wiele za uszami!

Co ucieszy zapewne fanów kryptowalut, to informacja, że początkowo takie pieniądze miały charakter zdecentralizowany. Zakłada się, że bili je lokalni jubilerzy i oni wpuszczali do obiegu. Z czasem zaczęły one ustępować miejsca monetom, na których wybijano już symbole lokalnych władców. Rządzący dość szybko musieli zorientować się, że posiadanie swoich pieniędzy to niezły biznes.

Pierwsze monety bito ze stopu złota i srebra. Monety z czystego złota zaczął bić ostatni władca Lidii – o jakże znamiennym imieniu – Krezus. Po podboju Lidii przez Persów ci drudzy przejęli od nowych poddanych ich intrygujący wynalazek. Król Dariusz I wprowadził na rynek podział na złote i srebrne monety.

Grecja

Ponoć w Grecji pierwsze monety bił tyran Fejdon z Argos. Miał on swoją mennicę w Eginie. Niedługo po nim – w 575 r. p.n.e. – do grona fanów coinów dołączyli Ateńczycy, a następnie mieszkańcy Koryntu. Jak więc widać monety potrzebowały paru dekad, by zdobyć jako taką popularność w ówczesnym w miarę cywilizowanym świecie. Długo? Niezbyt, jeśli tylko uwzględnimy fakt, że ani Lidyjczycy ani Grecy mieli dość ograniczone środki logistyczne i komunikacyjne.

Warto dodać, że początkowo bito monety jednostronne i dopiero w 530 r. p.n.e. pojawiły się wersje dwustronne. Z kolei do masowej adopcji, jak dziś byśmy powiedzieli, doszło pod koniec VI w. p.n.e. Wiek od wybicia pierwszej monety przez jakiegoś Lidyjczyka… Gdyby ówcześni fani nowinek fintechowych lubowali się w memach, z pewnością masowo produkowaliby takie ze znudzonym szkieletem i napisem “Kiedy czekasz, aż wszędzie będziesz mógł zapłacić monetą”…

Moda na monety to oczywiście też pierwsze kanty finansowe. (Jakżeby inaczej, prawda ludzie?!) O pierwszym tego typu cwaniaku także pisał Herodot. Był nim niejaki Polikrates, tyran Samos. Ponoć w 524 r. p.n.e. musiał zapłacić spory okup oblegającym Samos Spartanom. Wpadł więc na “genialny” pomysł (którym zainspirował kolejne pokolenia bankierów centralnych i populistycznych polityków). Kazał szybko wybić masę sztuk krajowej monety. Tyle że nie ze złota a z ołowiu. Każda moneta została tylko lekko pozłocona z wierzchu. Ponoć niezbyt biegli w temacie Spartanie wzięli haracz i odstąpili od oblężenia z wielkimi rogalami na twarzach. Polikrates musiał turlać się ze śmiechu! Wątpliwe, by wiedział, że rozpoczął tym samym bardzo niechlubną historię psucia pieniędzy…

CDA.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here