Naga Markets



Rekwizyty z planu filmowego Harry’ego Pottera

Słynny w Wielkiej Brytanii i na całym świecie „chłopiec, który przeżył” może posiadać w swoim zanadrzu zestaw czarodziejskich sztuczek niezbędnych do ożywienia gospodarki Wielkiej Brytanii – tak przynajmniej wynika z wypowiedzi najnowszego decydenta Banku Anglii, Jonathana Haskela. UK boryka się z bardzo słabą dynamiką produktywności, która testuje kilkusetletnie minima.


Wartości niematerialne i magia Harry’ego Pottera lekiem na brytyjskie bolączki?

Zdaniem Haskela odpowiedzią na rekordowo niski poziom produktywności brytyjskiej gospodarki mają być wartości niematerialne i prawne, takie jak zaklęcia nastoletnie czarodzieja z charakterystyczną blizną na czole. W związku z tym, że w najbliższy czwartek Komitet Polityki Pieniężnej (z ang. MPC) podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych, agencja McKinsey & Co. Ostrzega, że 90% przyszłego wzrostu na Wyspach będzie musiało pochodzić z dynamicznego wzrostu produktywności, jeżeli lokalna gospodarka ma nadążyć za podwyżkami stóp procentowych.

Dziesięcioletnia średnia brytyjskiej produktywności znalazła się na najniższych poziomach od… 1794 roku! Źródło: Bloomberg

To naprawdę spore wyzwanie dla kraju, w którym wzrost produkcji na godzinę nie powrócił jeszcze do poziomu sprzed kryzysu i pozostaje w tyle za innymi krajami europejskimi. Dane wstępne za drugi kwartał opublikowane w zeszłym miesiącu pokazują, że produktywność wzrosła o 0,4% w ujęciu miesięcznym, co przekłada się na 1,5% w skali roku.

Dla Haskela, profesora w Imperial College Business School, perspektywy mogą nie być tak ponure, jak sugerują dane. Bardziej optymistyczne spojrzenie opiera się na wzroście trudnych do zmierzenia inwestycji w “niematerialne” aktywa, takie jak oprogramowanie i projektowanie, które, jak twierdzi, mają potencjał, aby zapewnić znaczący wzrost wydajności w dłuższej perspektywie.

“Pomyśl o Harrym Potterze”, mówił jeszcze w lipcu. “To kreatywne prawa autorskie z książki, to oprogramowanie, które trafia do filmu, to branding, to scenografia, która daje Ci wszystkie te gotyckie dekoracje, które widzisz na ekranie – cały pakiet wartości niematerialnych. Gospodarka znacznie bardziej zmierza w tym kierunku”.

Trudności z pomiarem tego typu inwestycji – które zdaniem Haskela są całkowicie wyłączone z metodologii Narodowego Urzędu Statystycznego – oznaczają, że stają się całkowicie niedocenione.

Bank centralny ma budować produktywność? Nie ma do tego narzędzi

Decydentom politycznym z pewnością nie pomaga fakt, że problem wydajności jest coraz częściej poruszany przez media i konkurentów. Niektórzy opozycyjni prawodawcy Partii Pracy zasugerowali, że rola wskaźnika powinna zostać sformalizowana, z dodaniem celu rzędu trzyprocentowej dynamiki produktywności w skali roku. Główny ekonomista Banku Anglii, Andy Haldane, wskazuje jednak, że kontrola produktywności znajduje się obecnie poza zasięgiem możliwości banku centralnego – przynajmniej przy zestawie narzędzi, które posiada pod ręką.

“Banki centralne nie budują dróg, linii kolejowych, szpitali czy szkół; nie szkolą praktykantów i generalnie nie uczą dzieci w szkołach” – powiedział w zeszłym tygodniu parlamentarnej Komisji Skarbu. “W dłuższej perspektywie, to są rzeczy, które o tym decydują”.

Do pilnej potrzeby należy dodać ryzyko, że wyciszona wydajność może oznaczać nawet skromną inflację płacową, ponieważ firmy podnoszą ceny w celu ochrony swoich marż. Dane z wtorku pokazały, że wzrost płac w Wielkiej Brytanii przyspieszył w okresie letnim wśród najniższych od ponad czterech dekad wskaźników bezrobocia.

Zdaniem Vicky’ego Pryce’a, który w latach 2007-2010 był współprzewodniczącym Służby Gospodarczej Rządu Wielkiej Brytanii, organizacji zawodowej ekonomistów sektora publicznego, pogląd Haskela nie daje jasnego obrazu tego, gdzie mogą się znajdować jego skłonności do polityki pieniężnej. Podczas gdy wyższe poziomy inwestycji mogłyby sugerować, że siła leżąca u podstaw gospodarki jest większa niż zakładano, a tym samym uzasadniać potrzebę podwyżki stóp procentowych, to równie dobrze wnioski te mogą prowadzić decydentów politycznych do całkowicie odwrotnych konkluzji.

Niezależnie od tego co sądzi Haskel, wydaje się mało prawdopodobne, aby w tym tygodniu opowiadał się za podwyżką stóp procentowych. Po wzroście kosztów finansowania zewnętrznego do najwyższego poziomu od 2009 r. w sierpniu, oczekuje się, że urzędnicy jednogłośnie zdecydują się utrzymać stopy procentowe na poziomie 0,75 procent. Gubernator Mark Carney powiedział, że wszelkie przyszłe podwyżki będą ograniczone i stopniowe.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykuł“Szukamy, analizujemy, gramy – Ichimoku” 11.09.2018 CAD/JPY
Następny artykułGBPCAD – test konfluencji oporu
Trader, inwestor, bloger, absolwent The University of Information Technology and Management w Rzeszowie. Doświadczenie zdobywał na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie oraz w firmach proptradingowych. Inwestowaniem zajmuje się od kryzysu w 2008 roku, począwszy od papierów wartościowych, przez kontrakty terminowe i rynek walutowy, który uważa za najciekawszy ze względu na swoją dynamikę oraz techniczny charakter. Specjalizuje się w rynku amerykańskich kontraktów terminowych ze szczególnym upodobaniem czytania taśmy i wolumenu (tape reading). Laureat VI edycji „Ligi Traderów” gdzie zajął trzecie miejsce oraz zdobywca II miejsca w konkursie inwestycyjnym organizowanym przez HFT Brokers. Prelegent podczas Konferencji Naga Markets w Warszawie. Nominowany także w kategorii Analityk rynku kryptowalutowego roku na Cryptocurrency World Expo 2017.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here