Naga Markets



W miniony weekend rynek kryptowalut był świadkiem kolejnego ataku hackerskiego. Tym razem działania skupiły się na serwerach DNS webowego portfela BlackWallet, w efekcie czego z kont użytkowników zginęły Lumeny (XLM), tokeny sieci Stellar o łącznej wartości $400 tysięcy.


Wykradziono 670 tysięcy monet

Serwery zostały zainfekowane kodem, który powodował, że każdy portfel posiadający powyżej 20 XLM realizował automatyczny przelew na portfel hackerów (lub hackera) pod adresem: “GBH4TZYZ4IRCPO44CBOLFUHULU2WGALXTAVESQA6432MBJMABBB4GIYI“. Zgodnie z wyliczeniami, skradzionych zostało prawie 670 tysięcy Lumenów o łącznej wartości $400 tysięcy (uwzględniając obecny kurs wymiany).



Zespół BlackWallet oraz XLM próbował ostrzec użytkowników poprzez popularne serwisy społecznościowe i fora internetowe – pomimo tego spora część inwestorów logowała się do domeny BlackWallet, wpisując swoje hasła i obserwując w następnej kolejności tajemnicze uszczuplenie rachunków.


Interesujesz się kryptowalutami? Już teraz dołącz do grupy na Facebooku prowadzonej przez portal Comparic.pl. Bądź na bieżąco z informacjami ze świata kryptowalut, niezależnie od tego gdzie się znajdujesz!.

Pranie brudnych kryptowalut rozpoczęte?

W tym tygodniu złodzieje rozpoczęli transfer wykradzionych środków na giełdę Bittrex, gdzie najprawdopodobniej dokonają wymiany na inne kryptowaluty, co pozwoli ukryć ich działania i zgubić trop.

W obliczu dynamicznych spadków rynku kryptowalutowego w trakcie wtorkowej sesji, notowania Stellar utrzymują się w czołowej dziesiątce największych tokenów, przy kapitalizacji rzędu $8,6 mld. XLM traci jednak 24% w przeciągu ostatniej doby.

Hackerzy chlebem powszednim rynku kryptowalutowego?

To, że hackerzy i nieuczciwe podmioty wyłudzające środki są obecne na rynku kryptowalut, nie jest dla nikogo tajemnicą. Co chwilę informujemy o przypadkach działalności oszustów – zgodnie z grudniowym raportem Kaspersky Lab, w minionym roku w samych tylko kampaniach ICO wyłudzonych miało zostać $300 milionów.

Problemem pozostaje brak regulacji oraz fragmentacja rynków. Giełdy posiadają różne poziomy zabezpieczeń i w przypadku części z nich wykradzenie środków okazuje się być relatywnie łatwiejsze niż na innych – większych i bardziej popularnych. Ofiarami padają jednak również giganci mediów społecznościowych, tacy jak Facebook, poprzez którego rozprzestrzeniany jest skrypt kopiący kryptowaluty.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here