Naga Markets



GPW wraca do łask inwestorów indywidualnych – wskazuje Przemysław Gerschmann w rozmowie z PAP BiznesGPW w Warszawie po ostatnich nie najlepszych latach wydaje się stanowczo wracać do łask inwestorów indywidualnych, a świadczy o tym m.in. liczba nowo otwieranych rachunków maklerskich. Co więcej, również Narodowy Bank Polski „wydaje się wspierać” powrót inwestorów na GPW. 3-krotna obniżka stóp procentowy doprowadziła oprocentowanie lokat do absurdalnie niskich poziomów, co naturalnie powoduje ucieczkę kapitału w stronę bardziej zyskownych alternatyw.

  • GPW powraca do łask inwestorów indywidualnych, co wskazuje m.in. liczba otwieranych rachunków maklerskich
  • Bardzo niskie oprocentowanie produktów oszczędnościowych w bankach, czy też obligacji skarbowych wymusza poszukiwanie alternatywnych metod ochrony kapitału przed inflacją.
  • Największym wyzwaniem pozostaje zatrzymanie nowych inwestorów na dłużej.

Ekspansywna polityk monetarna wspiera GPW

Prowadzenie przez Narodowy Bank Polski ekspansywnej polityki monetarnej (obniżanie stóp procentowych) pośrednio wspiera polski rynek kapitałowy, a więc GPW. Choć oprocentowanie produktów oszczędnościowych również przed epidemią nie należało do zjawiskowych, to jednak występujące akcje promocyjne pozwalały balansować w granicach poziomu inflacji, natomiast obecnie de facto niemożliwe jest znalezienie takich produktów.

Te artykuły również Cię zainteresują




Przekłada się to więc na poszukiwanie przez osoby indywidualne alternatyw na lokowanie swoich środków, tak aby (przynajmniej) uchronić je przed inflacją. Jak wskazuje Gerschmann, w połączeniu z informacjami, że konkretne spółki odbijamy o kilkadziesiąt procent (nie wspominając o rajdzie branży PV/Gamingu), wywarło to więc wpływ na psychikę inwestorów indywidualnych, którzy nie dość, że nie posiadają bezpiecznej alternatywy, to również kuszeni są wizją „szybkich zarobków”.

To może Cię zainteresować: E-commerce wybija się na pandemii. Czy hossa będzie kontynuowana w 2021 roku?

Nie bez znaczenia była również postawa biur maklerskich, które podłapały okazje i starały się dodatkowo zachęcić potencjalnych klientów do skorzystania z usług. Co więcej, warto wskazać, że wprowadzony lockdown dał części społeczeństwa czas na zainteresowanie się tematem rynku kapitałowego.

Nowe technologie kuszą nowych inwestorów

Jak zauważył Przemysław Gerschmann, w rozmowie z PAP Biznes, nowi inwestorzy często niechętnie spoglądają na „stare” i tradycyjne branże, natomiast bardzo chętnie inwestują w branże technologiczne, które przeżywały bardzo dynamiczne wzrosty, co przekładało się na wizje łatwego i szybkiego zarobku. Niewątpliwy wygranymi są tutaj gaming i fotowoltaika, czego przykładek jest już niemalże słynna redukcja zapisu na akcje People Can Fly, która wyniosła blisko 99%.

– Idealnie byłoby, gdyby wszyscy nowi inwestorzy zarobili na początku. Zysk pobudza zainteresowanie, a z kolei zbyt duża strata na samym początku, może spowodować, że wyjście na plus wyda się niemożliwe, co zniechęci inwestora – tak Gerschmann określił najlepszy sposób na zatrzymanie nowych inwestorów na GPW.

Kluczowym wyzwaniem przed GPW będzie natomiast zatrzymanie nowych inwestorów indywidualnych na dłużej. Szybki zarobek (przynajmniej u niektórych), dojście do szczytów czy też wejście w trend boczny może zniechęcić do dalszych inwestycji. Z drugiej strony działania biur maklerskich, które ułatwiają inwestowanie (np. poprzez aplikację mobilną), czy też działania edukacyjne mogą przerodzić się w powolne wyrabianie kultury inwestowania długoterminowego. Jak wskazuje Gerschmann, również zróżnicowanie które występuje obecnie na giełdzie, wydaje się być na zadowalającym poziomie, jednak jak wskazywaliśmy na Comparic24, do pełni szczęścia brakuje m.in. szerszego wyboru ETF-ów na rynku krajowym.

Zobacz również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here