TMS


Chiński producent samochodów wzrósł najmocniej od wielu miesięcy, w momencie gdy Goldman Sachs Group Inc. w swojej rekomendacji sugerował inwestorom sprzedaż akcji spółki.

Po rekomendacji “sprzedaj” Goldman Sachs, akcje Great Wall Motor zyskiwały 10%

Great Wall Motor Co. wzrosła o 10 procent osiągając dzienny maksymalny limit na giełdzie w Szanghaju, co czyni ją najmocniejszym komponentem indeksu CSI 300, reagując na wznowienie rekomendacji Goldmana od zaleceń sprzedażowych. W Hong Kongu spółka zyskiwała jeszcze więcej i jej akcje wzrastały 15%. Dla rynku o wiele istotniejszą od rekomendacji zachodniego banku okazały się zapewnienia urzędników z Pekinu, którzy mają zamiar wprowadzić miary legislacyjne mające na celu zwiększyć zapotrzebowanie na samochody w Kraju Środka.


Certyfikaty ING Turbo to notowane na GPW strukturyzowane produkty inwestycyjne, dzięki którym możesz korzystać ze wzrostów lub spadków cen akcji, indeksów, surowców, obligacji oraz kursów walut. Sprawdź materiały edukacyjne i dowiedz się jak inwestować w ING Turbo

Spadkowa teza Goldmana jest prosta: rynek pojazdów osobowych w Chinach zmierza w kierunku wirtualnego średniowiecza, ponieważ gospodarka spowalnia, a koniec ulg podatkowych ogranicza popyt. Nawet w 2021 r. wielkość sprzedaży będzie nadal niższa niż w 2017 r., piszą analitycy, w tym Fei Fang w nocie opublikowanej we wtorek. Denominowane w japońskich juanach akcje chińskich spółek były obracane z premią w stosunku do swoich odpowiedników z Hong Kongu, co zdaniem GS ma ograniczyć zyski nawet w przypadku gdyby producenci samochodów odwrócili koniunkturę na swoją korzyść.

Akcje serii A są teraz o 52 procent droższe niż ich akcje serii H, i 61 procent powyżej nowej ceny docelowej Goldmana. Pomimo krótkoterminowej zwyżki wywołanej pozytywnymi informacjami rządowymi, analitycy banku nadal spodziewają się, że w średnim terminie akcje będą wyraźnie tracić.



Invest Cuffs

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here