Naga Markets



video.yahoofinance.com@4f39d1a6-5bfb-367f-848b-95565af58778_FULLGeneral Motors doprowadziło do zaniechania, w wyniku którego zginęły 174 osoby. Takie wydarzenie nie mogło przejść bez echa. Po sprawie sądowej w końcu nałożono grzywnę na koncern samochodowy. Wyniesie ona 900 mln USD. Czy to wystarczająca kara dla tak dużej firmy? Wiele osób ma wątpliwości co do tego.


Część samochodów General Motors miała wadliwe zapłony. Co więcej, kierownictwo spółki wiedziało o tym. Sprawa wyszła na jaw w lutym zeszłego roku. Okazało się, że dziesięć lat temu menedżerowie GM doszli do wniosku, że nie opłaca się montować bezpieczniejszych wersji zapłonów, które kosztowały tylko 57 centów więcej. Decyzję tę życiem przypłaciły co najmniej 174 osoby.

GM skierował do naprawy 1,6 mln samochodów Saturn Ion z roczników 2003-2007, Chevrolet Cobalt i Pontiac G5 z lat 2005-2007, a także Chevrolet HHR, Pontiac Solstice i Saturn Sky 2006-2007. Okazało się, że zamontowane stacyjki zapłonu mogły się wcześniej zużyć (na przykład poprzez powieszenie ciężkiego breloczka na klucze), co mogło doprowadzić do wyłączenia silnika w trakcie jazdy i wypadek.

Obecne problemy General Motors przypominają aferę Toyoty sprzed kilku lat. na początku 2010 roku amerykańska agencja bezpieczeństwa drogowego nakazała skierowanie do naprawy 8 mln samochodów marki Toyota. Wtedy problemem był wadliwy pedał gazu, który potrafił zablokować się, powodując niekontrolowane przyspieszenie pojazdów. Toyota musiała za swój błąd zapłacić 1,2 mld USD.

gm



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here