Naga Markets



danielewiczNa początku warto zauważyć, że książka Pawła Danielewicza „Geometria Fibonacciego” jest bardzo fajnie napisana, lekko się ją czyta, a wszystkie koncepcje są nie tylko dobrze wytłumaczone, ale również, a może przede wszystkim fajnie zaprezentowane na wielu wykresach. Zasadniczo pozycja jest prosta, łatwa i przyjemna, dzięki czemu nikt nie powinien mieć większych problemów ze zrozumieniem prezentowanych zjawisk.

Poniżej wymieniam moim zdaniem najbardziej wartościowe koncepcje, które warto wykorzystać w codziennej grze, nawet jeżeli nie mamy przekonania do geometrii Fibonacciego jako takiej.

Harmoniczność – rynek nazywamy harmonicznym, jeżeli dobrze sprawdzają się na nim formacje harmoniczne. Paweł Danielewicz zwraca uwagę na dość istotną kwestię, aby grać tylko na instrumentach finansowych, na których Nasza strategia generuje dobre wyniki. Wydaje się, że dużo osób początkujących popełnia w tym miejscu błąd, wybierając potencjalne rynki dość przypadkowo, nie poświęcając zbyt wiele czasu na szukanie jak najlepszych dla siebie.

Wielowymiarowość analiz – kolejna bardzo ciekawa koncepcja. Autor książki „Geometria Fibonacciego” wielokrotnie podkreśla jak wielkie korzyści kryją się w patrzeniu na wykresy przez pryzmat kilku interwałów czasowych. Ja już od dłuższego czasu gram na zasadzie wejście na M5, wyjście na D1, patrząc po drodze co się dzieje na H1, ale dla osób początkujących takie podejście może wydawać się nowatorskie. Oczywiście jest to kwestia subiektywna i zależy w znacznym stopniu od stosowanej strategii, jednak moim zdaniem najlepsze połączenia to M5-H1 albo H1 – D1 lub nawet wszystkie trzy naraz.

Jednocześnie ciekawym zagadnieniem wydaje się być interwał H4, którego popularność jest równie wielka co zaskakująca, chociaż to już moje przemyślenia a nie Pawła Danielewicza. Skąd w ogóle pomysł aby grać na H4? Jaką genezę ma łączenie świeczek co cztery godziny? Dlaczego nie H2, H3, albo H osiem i jedna piąta? Pomijam kwestię wpływu stref czasowych na świece H4, które u różnych brokerów wyglądają zupełnie inaczej, co tylko zmniejsza i tak już moje małe zaufanie do tego interwału.

Zasadniczo wydaje się, że granie na jednym interwale znacząco ogranicza Nasze spojrzenie na rynek i na pewno nie jest podejściem optymalnym, zwłaszcza jeżeli ktoś gra tylko na H4. (myśl własna)

W książce możemy znaleźć wiele przykładów wykorzystania geometrii Fibonacciego, które nie są powszechnie znane ani używane. Zniesienia wewnętrzne są bardzo popularne, ale zewnętrzne już niekoniecznie. Analizy ekspansji używa bardzo wiele osób, choćby do wyznaczania potencjalnego poziomu TP, kto jednak wie co to jest alternate price projections? Czym się różni od analizy ekspansji? Co prawda moim zdaniem angielska nazwa, używana przez Pawła Danielewicza, wprowadza trochę w błąd, bo app mierzy po prostu wzajemne relacje pomiędzy falami zgodnie z teorią Elliotta, co nie zmienia faktu, że jest dużo lepszym narzędziem do wyznaczania TP niż ekspansje.

tokjo
Alternate price projections jest ciekawą techniką wykorzystania geometrii Fibonacciego, znacznie lepszą niż klasyczna analiza ekspansji

W książce jest poruszana kwestia psychologii inwestowania, szczególnie wartościowe wydaje się być zwrócenie uwagi na konieczność tworzenia scenariuszy alternatywnych i mentalne przygotowanie się na sytuację, kiedy rynek nie zachowuje się tak jak tego oczekujemy (co oczywiście zdarza się regularnie, bo nieprzewidywalność jest istotą giełdy). Co prawda moim zdaniem Paweł Danielewicz trochę przesadza, cytując Joe Rossa, autora książki „Trading By The Book”, próbuje przekonywać, że:

 „jeśli ktoś opanuję sztukę odwracania pozycji i przełamie przy tym wszystkie bariery psychologiczne, które często uniemożliwiają nam postępowanie w taki właśnie sposób, to będzie miał ogromne szanse na odniesienie sukcesu na rynkach finansowych.”

Joe Ross podobno nie zna ani jednego tradera, który stosowałby tę zasadę i doznał porażki na rynkach finansowych. Cóż, być może rzeczywiście nie zna, co nie znaczy, że takich osób nie ma. Moim zdaniem, o ile trudno się nie zgodzić z twierdzeniem, że umiejętność odwracania pozycji jest wartościową umiejętnością na giełdzie (oznacza w praktyce pokonanie szkodliwej, emocjonalnej potrzeby posiadania racji), jednak nie można z niej robić Świętego Graala. Gdyby tak było, sukces na rynkach finansowych gwarantowałoby każde EA, w którym zaimplementowano mechanizm odwracania pozycji po stracie. Oczywiście nie jest to złe rozwiązanie, jednak moim zdaniem nie zawsze optymalne. Jednocześnie trzeba przyznać, że sam fakt, że książka Pawła Danielewicza skłania do takich przemyśleń, bardzo dobrze świadczy o jej wartości.

Kolejną ciekawą koncepcją jest szczegółowe przedstawienie na wielu przykładach trzech formacji harmonicznych: Gartley 222, Butterfly oraz Bat, na podstawie których można tworzyć fajne systemy transakcyjne. Interesującą kwestią (chociaż tylko z intelektualnego punktu widzenia, bo są to formacje nastawione wybitnie na silny trend) jest pokazanie jak można je stosować w konsolidacji albo nawet w sytuacji odwrócenia trendu.

Spotkaj Witolda Stelmacha podczas prowadzonych przez niego szkoleń internetowych (KLIK)

Na zakończenie książki Paweł Danielewicz prezentuje na wielu wykresach jak rozgrywa przykładową sytuację na WIG 20. Na pewną warto zwrócić tutaj uwagę na dwie ciekawostki:

– zwiększanie pozycji wraz z rozwijaniem się trendu, czyli po prostu budowanie piramidy

– ruchomy stop loss oparty na metodzie grupowania zniesień Fibonacciego

Jak widać w książce „Geometria Fibonacciego” można znaleźć wiele wartościowych koncepcji, które w zasadzie każdy może w taki czy inny sposób wykorzystać w codziennej grze, nawet jeżeli nie ma przekonania do magicznych współczynników matematycznych.

W artykule kolejnym przedstawię opisane w książce zjawiska i koncepcje, z którymi się nie zgadzam, a następnie, zgodnie z obietnicą, przejdziemy do robienia naprawdę fajnych rzeczy, czyli zaczniemy budować system, który ma docelowo zarobić dla Ciebie co najmniej 100 % rocznie przy ryzyku 1-3% w transakcji.

Drugi artykuł z serii „Geometria Fibonacciego”. Pozostałe wpisy znajdziesz tutaj.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułGoldman Sachs – dalsza aprecjacja USD przed nami
Następny artykułDanske Bank – EUR/USD na 1.14 w przyszłym miesiącu. Gramy shorty
witold stelmach
Na rynku Forex od 2006 roku. Miłośnik teorii fal Elliotta oraz systemów transakcyjnych nastawionych na długie, silne trendy (współczynnik R (TP/SL) dochodzi nawet do 50) . Duże znaczenie przywiązuje do psychologii inwestowania, czyli nauki jak podświadome potrzeby emocjonalne ograniczają potencjał zysku. Od roku 2012 pracuje nad systemem Czarodziejka (obecnie w wersji 3.0), który zarobił już ponad 1000% przy ryzyku 2% w pojedynczej transakcji. Jednak wciąż nie jest doskonały.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here