Naga Markets



FXCM ponad rok temu pożyczył 300 milionów, aby uchronić się przed bankructwem. Jak sytuacja wygląda obecnie?
FXCM ponad rok temu pożyczył 300 milionów, aby uchronić się przed bankructwem. Jak sytuacja wygląda obecnie?

Po “czarnym czwartku”, który przeszedł przez rynek 15 stycznia 2015 roku wraz z kryzysem franka szwajcarskiego, wszystko wskazywało na to, że popularna marka na rynku brokerskim – FXCM – będzie zmuszona ogłosić bankructwo. Niespodziewanie z pomocą nadeszła jednak Leucadia National Corporation, która przekazała $300 milionów dolarów pożyczki na utrzymanie płynności i pokrycie najistotniejszych zobowiązań. W zamian FXCM miał wyprzedać część majątku i aktywów niezwiązanych z bazową częścią swojej działalności oraz rozwijać się w zakresie usług dla klientów detalicznych w celu spłacenia długów. Jak jednak podaje najnowszy raport finansowy Leucadii zadłużenie FXCM nadal jest bardzo wysokie.

W raporcie finansowym za czwarty kwartał Leucadia podała aktualizację statusu zobowiązań, które posiada wobec niej FXCM. Do 31 grudnia 2015 roku zadłużenie wynosiło 192,7 mln dolarów, po spłaceniu 144,7 mln (wraz z odsetkami i prowizjami) na przestrzeni 2015 roku. Oznacza to, że od końca września FXCM oddał niespełna 10 milionów dolarów zadłużenia (wtedy bowiem posiadał zobowiązanie w wysokości 203 milionów dolarów). Wart jednak zauważyć, że w tym okresie broker musiał zapłacić również kilkaset tysięcy euro kary francuskiemu AMF.

Te artykuły również Cię zainteresują




Co więcej, porozumienie z Leucadią zawiera w sobie szereg płatności dodatkowych. Mowa tutaj między innymi o 50% z $350 milionów zysków, 90% z 500 milionów oraz 60% z kwot wyższych, które zostałyby zaproponowane podczas sprzedaży FXCM. Pożyczkodawca zabezpieczył sobie więc sporą sumę pieniędzy w przypadku gdyby broker zmienił właściciela.

Pod koniec grudnia 2015, akcje FXCM wystrzeliły w górę z poziomów 6 dolarów do niespełna 20. Powodem były tutaj przede wszystkim plotki związane z decyzją o restrukturyzacji obecnego długu, rozłożeniu go w dłuższym okresie i pozwoleniu na budowę wartości spółki w czasie. Leucadia twierdzi, że restrukturyzacja była omawiana, jednak nie daje żadnych zapewnień co do ostatecznego porozumienia.

Chociaż na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że Leucadia na razie traci na decyzji o wsparciu FXCM to rzeczywistość jest zgoła inna. Zgodnie z raportem finansowym zrealizowane i niezrealizowane zyski z inwestycji w dom brokerskim wyniosły prawie 500 milionów dolarów.

Raport FXCM za czwarty kwartał poznamy 10 marca. W dotychczasowych oświadczeniach broker twierdził, że spłaci zadłużenie do końca 2016 roku. Aktywa wystawione na sprzedaż w celu pokrycia długu to udziały w FastMatch oraz pakiet większościowy w Lucid Markets.

Plotki o restrukturyzacji wywindowały cenę powyżej 20 dolarów, obecnie jednak ponownie porusza się bliżej rekordowych dołków. Warto przypomnieć, że przed kryzysem ze stycznia 2015 roku, akcje spółki warte były prawie 200 dolarów (podczas debiutu na giełdzie w 2010 wyceniano je natomiast na 150 dolarów).

Wykres FXCM w ujęciu D1
Wykres FXCM w ujęciu D1

Za financemagnates.com



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here