Naga Markets




“Nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa.” Arystoteles

prechterTeoria fal Elliotta jest prawdopodobnie jedyną teorią giełdową, która opiera się na racjonalnych fundamentach, a jednocześnie za jej pomocą można tworzyć precyzyjne, długoterminowe prognozy, wybiegające nawet kilka lat w przyszłość. Powszechnie uznawana jest jednak za koncepcję co najmniej kontrowersyjną, a często wręcz za stratę czasu. Niestety lektura książki „Teoria fal Elliotta” Roberta Prechtera oraz Alfreda Frosta prawdopodobnie nie zmieni sceptyków koncepcji falowej w jej miłośników, a wręcz przeciwnie, może ich utwierdzić w przekonaniu, że mają rację.

Jednocześnie warto zauważyć, że teorię fal bardzo krytycznie oceniają takie autorytety inwestycyjne jak dr Van Tharp oraz dr Alexander Elder, których książki „Giełda, wolność i pieniądze” oraz „Zawód: inwestor giełdowy” są uważane (również przeze mnie) za najlepsze lektury dla początkujących graczy giełdowych. Z drugiej strony, tak wielcy i poważni gracze jak chociażby bank Goldman Sachs oraz Merrill Lynch bardzo dużo czasu poświęcają na tworzenie falowych scenariuszy rynkowych.

Jak to jest z tą teorią fal Elliotta?

Moim zdaniem po prostu jest niezrozumiana i niedoceniana, co w znacznym stopniu wynika z faktu, że prawdopodobnie jeszcze nie powstała książka, która by opisywała czym tak naprawdę jest a czym nie jest koncepcja falowa, i co szczególnie istotne, w jaki sposób wykorzystać pomysły Ralpha Nelsona Elliotta, aby uzyskiwać stopy zwrotu o jakich większość inwestorów może sobie co najwyżej pomarzyć.

Książka Frosta i Prechtera „Teoria fal Elliotta” ma niewątpliwie wiele zalet. Moim zdaniem jest przede wszystkim przykładem, jak dogłębnie i szczegółowo można poznać wykorzystywaną przez siebie teorię oraz jak błyskotliwie i oryginalnie ją stosować. Jest faktem powszechnie znanym, wręcz giełdowym truizmem, że zysk nigdy nie jest prostą konsekwencją skuteczności takiej czy innej teorii. Jack Schwager w książce „Mistrzowie rynków finansowych” bardzo dobrze pokazuje, że tak naprawdę nie ma wielkiego znaczenia jaką koncepcję inwestycyjną wybierzemy. Zysk jest zawsze konsekwencją głębokiego zrozumienia danej teorii oraz błyskotliwego, oryginalnego jej wykorzystania. Można powiedzieć, że aby zarabiać duże pieniądze w oparciu o jakąś koncepcję, trzeba o niej wiedzieć więcej niż 95% innych graczy. Głębia rozumienia teorii Elliotta przez Frosta i Prechtera oraz liczne przykłady błyskotliwego jej wykorzystania są świetnym przykładem jak bardzo można się zbliżyć w tej kwestii do metafory Świętego Graala. Jest moim zdaniem pewne, że co najmniej 95% graczy giełdowych ma znacznie mniejszą wiedzą na temat używanych przez siebie koncepcji niż Frost i Prechter na temat teorii fal.

forexKsiążka jest napisana jak podręcznik akademicki (albo przynajmniej podręcznik dla szkół średnich), prezentowany materiał jest spójny i logiczny, poziom trudności wzrasta wraz z kolejnymi rozdziałami. Pierwsza część opisuje teoretyczne aspekty teorii fal Elliotta, następnie autorzy pokazują na wielu przykładach jak należy ją stosować w praktyce, na końcu zaprezentowana została szczegółowa, precyzyjna prognoza dla DJIA na wiele lat do przodu, która w znacznym stopniu sprawdziła się na rynku.

Warto jeszcze zwrócić uwagę, że matematyczną podstawą, fundamentem teorii fal Elliotta jest ciąg Fibonacciego, a wszyscy zwolennicy wykorzystania złotego współczynnika na rynkach finansowych znajdą w książce Frosta i Prechtera bardzo szczegółowy opis ciągu, wiele sposobów jego na jego stosowanie na rynkach finansowych, a nawet biografię samego Leonardo Fibonacciego z Pizy.

Trudno nie docenić inteligencji, błyskotliwości czy wręcz geniuszu Alfreda Frosta i Roberta Prechtera, a według Arystotelesa „Nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa”. Problem polega jednak na tym, że w książce „Teoria fal Elliotta” nie ma „ziarna szaleństwa”. To są całe „góry szaleństwa”.

Moim zdaniem Frost i Prechter zdecydowanie za mało miejsca poświęcają na opis samej teorii fal (wydaje się zbyt powierzchowny nawet dla osób początkujących), jednocześnie marnują całe rozdziały na przekonywanie, że fale sprawdzają się na rynku, a teoria Elliotta jest wręcz najlepsza na świecie. Co więcej, uważają ją nie tylko za teorię giełdową, ale za prawo natury, zgodnie z którym rozwija się nie tylko ludzkość, ale również zwierzęta, rośliny, a nawet galaktyki w kosmosie. Tego typu fanatyzm jest nie tylko męczący, ale również, a może przede wszystkim sugeruje, że autorzy „Teorii fal Elliotta” sami mają duże problemy z wykorzystaniem opisywanej przez siebie koncepcji do szybkiego zarabiania dużych pieniędzy.

myślenieKsiążka jest napisana w sposób naukowy, niczym podręcznik akademicki, a autorzy bardzo często podpierają się różnymi badaniami. Szkoda jednak, że robią tak tylko wtedy, gdy jest to dla nich wygodne. Każdy spostrzegawczy czytelnik znajdzie wiele przykładów, w których autorzy naginają opisywane przez siebie reguły falowe (opisywane oczywiście jako „żelazne zasady, których nie można złamać”), ignorują fakty oraz racjonalne myślenie, próbując uniknąć za wszelką ceną wrażenia, że koncepcja Elliotta w danej sytuacji kompletnie się nie sprawdziła. Tego typu opisy, nieudolne próby przekonywania że koncepcja działa, chociaż widać że nie działa, są moim zdaniem nie tylko zabawne, ale po prostu ośmieszają zarówno autorów książki jak i (zupełnie niezasłużenie) teorię fal.

Paradoks polega na tym, że po prostu nie istnieje teoria giełdowa, która opisuje wszystkie ruch cen na rynkach finansowych jako jeden wzór matematyczny, którego wynik można zawsze przewidzieć. Z moich doświadczeń wynika, że teoria fal (jak większość tego typu koncepcji) sprawdza się w ok. 50% przypadków, co i tak jest wynikiem bardzo dobrym biorąc pod uwagę możliwość uzyskiwania dużego współczynnika R (TP/SL). Nieudolna próba przekonywania czytelnika, że jednak jest inaczej, sugeruje brak dystansu albo wręcz problemy z obiektywnym postrzeganiem świata zewnętrznego. Zasadniczo trudno się oprzeć wrażeniu, że Frost i Prechter są bardzo emocjonalnie związani z teorią Elliotta, gotowi bronić jej wartości „niczym Kmicic Częstochowy”, nawet ze bardzo wysoką cenę ignorowania faktów oraz racjonalnego myślenia.

Poza tym zdecydowanie zbyt często w książce podkreśla się znaczenie prognozowania, zwłaszcza punktów zwrotnych, co oczywiście potrafi być bardzo widowiskowe i robi wrażenie na ludziach (szczególnie jak się trafi z precyzyjną prognozą kilka lat do przodu), jednak z punktu widzenia zarabiania pieniędzy nie jest przecież takie ważne.

Mimo wszystko warto przeczytać tę książkę. Sam tylko rozdział na temat ciągu Fibonacciego jest mistrzostwem świata. Poza tym w „Teorii fal Elliotta” można znaleźć wiele bardzo dobrych sposobów na ustawianie długoterminowych TP i zarabianie kilkaset pipsów w jednej pozycji. Jednocześnie książkę polecam osobom tylko i wyłącznie doświadczonym, które posiadają solidną wiedzę z zakresu budowy systemów transakcyjnych oraz psychologii inwestowania. W książce „Teoria fal Elliotta” jest tyle „szaleństwa”, czyli koncepcji nie tylko kontrowersyjnych ale wręcz oderwanych od rzeczywistości, że na pewno warto posiadać solidne fundamenty teoretyczne, aby potrafić oddzielić „ziarno od plew”.

To również powinieneś wiedzieć o falach Elliotta:

Wprowadzenie w teorię fal Elliotta
W jaki sposób teoria fal Elliotta może poprawić mój trading?
Sprawdź się! Potrafisz rozpoznać Fale Elliotta na tym wykresie?
Wykorzystanie fal Elliotta w praktyce



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

Poprzedni artykułTitanic zatonął, aby powstać mógł FED!
Następny artykułFarmacol [FCL] – Analiza na zamówienie – 26 marca 2016
witold stelmach
Na rynku Forex od 2006 roku. Miłośnik teorii fal Elliotta oraz systemów transakcyjnych nastawionych na długie, silne trendy (współczynnik R (TP/SL) dochodzi nawet do 50) . Duże znaczenie przywiązuje do psychologii inwestowania, czyli nauki jak podświadome potrzeby emocjonalne ograniczają potencjał zysku. Od roku 2012 pracuje nad systemem Czarodziejka (obecnie w wersji 3.0), który zarobił już ponad 1000% przy ryzyku 2% w pojedynczej transakcji. Jednak wciąż nie jest doskonały.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here