Naga Markets



Narodowy Bank Szwajcarii podał w poniedziałkowym komunikacie, że depozyty na żądanie krajowych banków komercyjnych nie wzrosły w ubiegłym tygodniu. Rzuca to nieco światła na ostatnią silną deprecjację franka, a przynajmniej pokazuje, że bank centralny nie brał w niej aktywnego udziału i nie napędzał osłabienia.

Depozyty na żądanie w SNB. Źródło: Bloomberg

W przeszłości, kiedy SNB interweniował na rynku, sprzedawał franki krajowym instytucjom, które odkładały środki na depozytach w banku centralnym. Dane zostały odebrane jako sygnał, że bank centralny nie interweniuje na rynku walutowym w celu osłabienia franka.

Zmiany wartości walut G-10 do CHF w ubiegłym tygodniu. Źródło: Bloomberg

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu frank stracił do euro 3,2 proc., do dolara 2,4 proc. CHF/PLN spadał w piątek do 3,73, czyli najniżej od rezygnacji przez SNB z utrzymywania minimalnego poziomu EUR/CHF na 1,20. EUR/CHF jest blisko 1,14. Spodziewamy się, że na koniec roku EUR/CHF będzie przy poziomie 1,13 a za jednego franka będziemy płacić 3,79 PLN.

Wykres tygodniowy CHF/PLN. Źródło: Bloomberg

Komentarz opracował Bartosz Sawicki, Kierownik Departamentu Analiz DM TMS



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here