Naga Markets



Forex przestaje być ważny dla traderów detalicznych. Kluczowe stały się CFD na indeksy, surowce i akcjeRynek instrumentów pochodnych Forex pomimo tego, że dla wielu inwestorów detalicznych nadal wydaje się być osobną kategorią produktów finansowych, to tak naprawdę jest tym samym kontraktem różnicy kursowej (z ang. CFD) co inne produkty oferowane przez platformy brokerów i domy maklerskie. Chociaż jeszcze kilka lat temu firmy inwestycyjne oferowały traderom dostęp głównie do par walutowych, to obecnie oferta mocno rozszerza się o akcje, indeksy, surowce i szereg innych produktów wpływając też na transfer kapitału inwestorów. Detaliści na rynku CFD coraz chętniej inwestują w kontrakty surowcowe i indeksowe na rzecz spadającej popularności transakcji Forex, twierdzi dyrektor CMC Markets, Maciej Leściorz.


Forex to również CFD. ESMA zwiększyła świadomość rynku i zdywersyfikowała ofertę

Osoby dłużej związane ze światem inwestycji CFD z pewnością doskonale pamiętają jak wygląda oferta instrumentów brokerów detalicznych w pierwszej części ubiegłej dekady. Jej trzon stanowiły główne pary walutowe, a uzupełnieniem były mniej popularne „minory”, czy też „egzotyki” oraz ewentualnie kontrakty na złoto, srebro i kilka głównych światowych indeksów.

Spadająca zmienność na rynku walutowym, zacieśniające się regulacje i dostęp do coraz niższej dźwigni (w tym jej ostateczne ograniczenie do poziomu 30:1 na rynku europejskim przez ESMA w 2018 roku) spowodowały, że traderzy indywidualni zaczęli poszukiwać innych okazji inwestycyjnych, a brokerzy chcąc zachować konkurencyjność poszerzać swoją ofertę instrumentową. W efekcie współczesne platformy do tradingu CFD oferują dostęp do tysięcy różnych instrumentów pogrupowanych w szereg klas aktywów, gdzie Forex i pary walutowe są już zaledwie niewielką częścią całej oferty. Tą uzupełniają kontrakty na surowcowe, metale szlachetne, indeksy i akcje spółek z całego świata, kontrakty ETF, kryptowaluty i papiery dłużne.

W efekcie inwestorzy coraz mniej chętnie sięgają po kontrakt CFD Forex, jeżeli posiadają szereg alternatywnych mogących zagwarantować lepsze perspektywy zysku. Trend ten potwierdza Maciej Leściorz z CMC Markets podczas rozmowy z Krzysztofem Kamińskim na antenie Comparic24.tv. Klienci brokera w tym momencie najchętniej inwestują w oparciu o kontrakty indeksowe oraz surowcowe, co potwierdzają również raporty notowanego na londyńskiej giełdzie papierów wartościowych brokera.

Po wprowadzeniu regulacji przez ESMA w 2018 roku ograniczających możliwości europejskich brokerów detalicznych w zakresie rynku Forex, CMC oraz inne domy maklerskie rozpoczęły silną dywersyfikację swojej oferty. W efekcie w drugiej połowie 2019 roku zaledwie 30% transakcji realizowanych przez klientów wywodzącego się z UK brokera było realizowanych w oparciu o kontrakty walutowe, niemal 70% natomiast na pozostałych CFD.

Z publikowanych przez CMC Markets wyników finansowych jasno wynika, że sam Forex jest dla nas obecnie ważny, ale nie kluczowy. Samo CFD to istotny instrument historycznie, którego CMC był pionierem jeszcze w latach 90-tych oddając w ręce traderów pierwszą platformę online do handlu detalicznego (…) W tym momencie w naszej ofercie znajduje się 10 tysięcy różnych kontraktów na różnicę, z czego 90% to kontrakty akcyjne. Tym samym chcemy pokazać inwestorom detalicznym zalety inwestowania na rynku akcji poprzez CFD – oczywiście w długim terminie może to być mniej opłacalne, pozwala jednak na wygodną i szybką sprzedaż w krótszym interwale, zarabiając również na spadkach – wyjaśnia zmianę podejścia inwestorów do kontraktów CFD rozmówca Comparic24.tv, Maciej Leściorz.

Forex stracił przez czarny PR i działalność nieregulowanych firm

Zdaniem Macieja Leściorza winnym spadku popularności detalicznych inwestycji na rynku Forex są nie tylko zmiany regulacyjne oraz rosnąca dywersyfikacja ofertowa platform inwestycyjnych, ale również negatywna prasa, z którą kontrakty walutowe borykały się w ostatnim dziesięcioleciu. W pewnym okresie (również dzisiaj) na rynku pojawiało się wiele niewielkich i nie do końca uczciwych firm oferujących handel detaliczny FX, często poza regulacjami i poza jakimikolwiek ramami prawnymi dbającymi o bezpieczeństwo inwestujących.

Do rynku przyległa łatka Forexu, nikt nie myślał, że ma do czynienia z brokerem CFD, tylko właśnie brokerem Forex. W związku ze złą prasą, która odstraszała nowych, potencjalnych klientów, domy maklerskie i brokerzy sami zaczęli promować również inne instrumenty mówiąc już nie o samym FX, ale o kontraktach na różnicę kursową, CFD – tłumaczy Leściorz.

Zdaniem dyrektora CMC Markets rynkowi zaszkodzić mógł również agresywny marketing, który wykorzystując element dźwigni finansowej promował rynek Forex jako maszynkę do zarabiania pieniędzy już przy naprawdę niskich depozytach. Jak twierdzi, nigdy nie było to prawdą, a początkujący nie byli w stanie okiełznać bardzo wysokich dźwigni.



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here