Naga Markets



Czy kurs dolara (USD) czeka wiosenne przesilenie?Kwiecień ma duże szanse wypaść inaczej, niż marzec, zwłaszcza, jeżeli chodzi o rynek FX. W przypadku akcji to ten idzie nieco innym schematem, ale odnotujmy, że w kolejnych dniach pomóc mu mogą spadające rentowności amerykańskich obligacji, a także nieco cyniczne rozgrywanie faktu politycznej słabości Demokratów w kwestii sfinansowania kolejnego pakietu wydatków (tym razem na infrastrukturę).

Kurs dolara w obliczu wioesennego przesilenia

Teoretycznie na stole została postawiona opcja podwyżki stawki CIT dla korporacji do 28 proc. i to aż na 15 lat (!), ale jakoś rynek niewiele sobie z tego robi – uwagę zaczyna zwracać lepsze zachowanie się indeksu Nasdaq, który powinien na tym najbardziej ucierpieć. Dlaczego tak się dzieje? Bo rynki dobrze wiedzą jak krucha jest przewaga Demokratów w Senacie, co będzie wymagać nadzwyczajnej, jak na amerykańskie warunki, jednomyślności w dość wrażliwej kwestii. W efekcie jest to temat na tygodnie, o ile nie miesiące.

Te artykuły również Cię zainteresują




Po drodze najpewniej szybko pojawią się obawy, że większe wydatki trzeba będzie sfinansować przez wyższy deficyt, na czym może ucierpieć dolar. Rentowności obligacji ponownie pójdą wyraźniej w górę, ale dotychczasowa korelacja może zostać zerwana (zresztą jest ona pewnym fenomenem w tym roku). I ten wątek może zdominować wiosenne tygodnie na rynkach. Nowe szczyty na S&P500 (psychologiczna bariera 4 tys. pkt. jest coraz bliżej) i innych giełdach (lepiej może zachowywać się strefa euro ze względu na czasowe przesunięcie w szczepieniach wobec USA i Wielkiej Brytanii), oraz słabszy dolar.

W kraju uwagę może przykuwać coraz silniejszy złoty będący lustrzanym odbiciem sytuacji z marca. Bieżąca sytuacja pandemiczna ustępuje oczekiwaniom na przyspieszenie szczepień na wiosnę, ale przede wszystkim na znaczeniu zyskują uwarunkowania makro. Ostatnie dane o inflacji (w marcu 3,2 proc. r/r) stawiają w coraz trudniejszej pozycji NBP i RPP ze względu na ustawową konieczność utrzymania inflacji w ryzach.

Tym samym to co powinni robić już teraz decydenci, to bardziej zasygnalizować, że nadmiernie słaby złoty nie leży w polskim interesie, ale przede wszystkim przedstawić jakieś zarysy systemowych rozwiązań w kontekście wątku kredytów frankowych (nie powinno być tak, że kwestia domykania pozycji CHF powinna być pozostawiona tylko bankom komercyjnym).

Nie wykluczam też, że za chwilę pojawią się ci, którzy zaczną rozgrywać scenariusz w którym stopy procentowe wzrosną wcześniej, niż jest to teraz oficjalnie komunikowane. W efekcie złoty przestanie mieć powody do tego, aby być najsłabszą walutą w regionie.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here