Naga Markets


Gołąb symbolizujący luzowanie banku centralnegoRynki mają pod co „grać” – mowa o oczekiwaniach wobec możliwych posunięć amerykańskiego FED-u na stopach procentowych, które trudno będzie odwrócić. Zwłaszcza, że rynek wycenia dwa, a niektórzy mówią nawet o trzech cięciach stóp procentowych w perspektywie do końca roku.


Wytłumaczeniem dla takiego scenariusza mają być obawy związane ze słabnącą gospodarką, zwłaszcza nieobliczalnością wojen handlowych, a niska inflacja ma stwarzać dobre warunki do ewentualnego poluzowania. Osobiście jestem sceptyczny, co do dwóch, czy też trzech obniżek z prostego powodu – w ostatnich dniach tylko „gołębi” James Bullard dał do zrozumienia, że cięcie stóp może być potrzebne w nieodległej przyszłości, co sugerowałoby, że na posiedzeniu 19 czerwca zagłosuje on za obniżką. Pozostali wyrażali raczej taką gotowość, jeżeli sytuacja gospodarcza uległaby pogorszeniu. Tymczasem dane z USA nie są szczególnie złe. To sprawia, że kluczowe staje się to, co zobaczymy w przekazie z FED 19 czerwca, a także jakie będą szanse na to, aby Chiny uniknęły nałożenia ceł przez Donalda Trumpa w lipcu. Tym samym być może najważniejszym wydarzeniem miesiąca będzie jego spotkanie Trumpa z Xi Jinping’iem podczas szczytu G-20 w japońskiej Osace w końcu czerwca. 

W przypadku Chin uwagę rynków skupi na sobie kurs juana, po nieco dziwnym oświadczeniu szefa PBOC dopuszczającego „większą elastyczność” kursu. Ważne będą też kolejne publikacje makro z Państwa Środka (poniedziałek, środa, piątek), które mogą ujawnić „potencjalną determinację” do znalezienia nawet czasowego kompromisu z USA. 

Na rynkach walut G-10 uwagę przykują dane nt. majowej inflacji PPI i CPI, produkcji przemysłowej, oraz sprzedaży detalicznej w USA w kontekście wspomnianych oczekiwań na cięcie stóp (o ile nie jest ono możliwe w czerwcu, o tyle rynek daje temu ponad 60 proc. szans już na lipiec). W strefie euro aż tak istotnych publikacji nie ma, co może przesunąć uwagę w stronę dyskusji nt. Włoch, czy też wpływu wojen handlowych na europejską gospodarkę (kwestia zawieszonego, ale nie skasowanego pomysłu nałożenia ceł na europejskie auta). W Wielkiej Brytanii zacznie się na dobre walka o schedę po Theresie May, co dla rynków będzie ważne w kontekście potencjalnych kierunków Brexitu. Ryzyko radykalizacji poglądów może lokalnie ciążyć na funcie. Uwagę przyciągną jednak też dane makro (miesięczny PKB, produkcja przemysłowa, dane z rynku pracy). Z pozostałych rynków nie sposób zapomnieć o rynku pracy w Australii (czwartek), czy też danych nt. inflacji CPI w Szwecji (piątek), oraz zwyczajowo „nudnym” posiedzeniu Narodowego Banku Szwajcarii (czwartek). 

WYKRES TYGODNIA: BOSSA EUR wybija się górą… 

Wykres koszyka euro (BOSSA EUR) nie jest częstym gościem w raportach FX, ale jest wart uwagi. Próba wybicia dołem przez ważne długoterminowe wsparcie przy 115,10 nie okazała się udana, co przełożyło się w tym tygodniu na mocniejsze uderzenie popytu. Efekt? Duża biała świeca wybijająca linię spadkową trendu rysowaną od kwietnia ub.r. Można ją też potraktować jako świecę przenikania dla całej majowej konsolidacji zakończonej na końcu w/w nieudaną próbą. Uwagę zwraca tygodniowy rozkład oscylatora RSI 9, który nadal pozostaje w obszarze wyznaczanym przez linie wsparcia i oporu i być może podejmie próbę wyłamania górą z konsolidacji. 

Reasumując, powyższe sygnały zdają się sugerować, że krótkoterminowe perspektywy dla euro są niezłe i na jakiś czas zmniejszone zostało ryzyko mocniejszej przeceny wspólnej waluty. Na razie jednak nazbyt ryzykowne byłoby twierdzenie, że zwyżka jest czymś więcej, niż korektą wzrostową. 

Wykres tygodniowy BOSSA EUR
Wykres tygodniowy BOSSA EUR


tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here