Naga Markets



Liczba oszustw w Internecie wzrasta w ostatnich miesiącach w dynamicznym tempie, a cyberprzestępcy podszywając się pod instytucje publiczne takie jak urząd skarbowy, NFZ, czy też Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) próbują wyłudzać środki od konsumentów oraz inwestorów. Ten ostatni stara się z tym walczyć, między innymi poprzez Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego Komisji Nadzoru Finansowego (CSIRT KNF). Jak podkreśla kierownik departamentu cyberbezpieczeństwa, Paweł Piekutowski, aktywność oszustów widoczna jest między innymi na rynku kryptowalut.

  • KNF już w sierpniu ostrzegał, że kryptowalutowi złodzieje powołują się na nadzorcę wyłudzając środki od inwestorów
  • Przed świętami ruch online cyberprzestępców wzmaga się, dlatego warto zachować szczególną ostrożność
  • „Fałszywy KNF” kontaktuje się również z już pokrzywdzonymi, zniechęcając ich do składania skarg na podmioty, które wyłudziły środki

Kryptowaluty celem oszustów. KNF wykorzystywany do uśpienia czujności

Jak stwierdza Komisja, nieuczciwe firmy kryptowalutowe informują konsumentów, że podczas transakcji spełnione mają zostać „wymagania KNF dotyczące nagrywania procesu transakcji”, co ma polegać m.in. na udostępnieniu pulpitu komputera. Dzwoniący informują również, że w operacji wymiany będzie uczestniczył pracownik UKNF w celu monitorowania przebiegu transakcji.

Te artykuły również Cię zainteresują




W rzeczywistości w transakcji nie bierze udział przedstawiciel nadzorcy tylko podstawiona przez oszustów osoba, a udzielenie im dostępu do swojego komputera poprzez zdalny pulpit jest niemal tożsame z utratą środków oraz poufnych danych.

Oszust kontaktuje się z użytkownikiem np. z informacją o dodatkowych środkach na jego koncie, nakłaniając go do zainstalowania oprogramowania do pomocy zdalnej. W tego typu atakach oszuści często powołują się na instytucję publiczną, np. na UKNF, w celu uwiarygodnienia swoich działań – komentował w wywiadzie z portalem Business Insider, Piekutowski z CSIRT KNF.

Okradną, a następnie próbują odciągnąć od chęci zgłoszenia kradzieży

Jak zauważa Zieliński, w ostatnim okresie zdarza się coraz więcej sytuacji, w których nieuczciwe firmy najpierw wyłudzają środki inwestorów, a następnie – ponownie podając się za KNF – próbują odwieść od decyzji zgłaszania przestępstwa i kradzieży.

Zdarzają się również sytuacje, w których oszuści dzwonią do osób już poszkodowanych, podając się za pracownika UKNF, próbując zniechęcić go do zgłaszania kradzieży organom ścigania, twierdząc, że posiadają o tym już informację i użytkownik nie musi nic więcej robić – tłumaczył Paweł Piekutowski, kierownik CSIRT KNF.

W związku z powyższymi KNF przypomina, że rynek cyfrowych aktywów nie jest w Polsce regulowany i nie podlega pod nadzór instytucji. Jednocześnie jej przedstawiciele nie kontaktują się z inwestorami w celu weryfikacji realizowanych transakcji i z całą pewnością nie żądają udostępniania ekranu komputera poprzez zdalny pulpit. Tego typu wymogi stawiane przez firmę kryptowalutową powinny od razu być sygnałem ostrzegawczym przed angażowaniem się w jakiekolwiek relacje finansowe.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here