Naga Markets



28 sierpnia 2013

W reakcji na rosnące oburzenie społeczności międzynarodowej oskarżającej Syrię o użycie broni chemicznej przeciwko własnym obywatelom zdecydowanie pogorszył się sentyment rynkowy. W efekcie doszło do przeceny na światowym rynku akcji.

Indeks DJ Euro Stoxx50 oddał zyski wyrobione na przestrzeni ostatniego miesiąca i obecnie znajduje się w okolicach 2739.5, również DAX i S&P nie oparły się spadkom. Tradycyjnie beneficjentem zwiększonej awersji do ryzyka stało się złoto, które po osiągnięciu trzyletniego minimum pod koniec czerwca, znalazło wreszcie oparcie, jakkolwiek kuriozalnie by to nie brzmiało, w napiętej sytuacji międzynarodowej.

Do głosów oburzenia dołączył się wczoraj prezydent Francji Francois Hollande, informując przy tym, iż Francja podjęła natychmiastową decyzję o zwiększeniu pomocy wojskowej dla syryjskiej opozycji. Decyzja o ewentualnej zbrojnej odpowiedzi nie została jednak podjęta.

Również premier Wielkiej Brytanii David Cameron podjął zdecydowane kroki w celu przygotowania stanowiska ws. ewentualnej interwencji zbrojnej w Syrii. Premier zakończył parlamentarne wakacje i będzie dziś przewodził obradom Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Według stacji NBC ewentualna odpowiedź społeczności międzynarodowej przybierze formę ataku rakietowego na instalacje militarne Syrii. Ewentualny atak nie będzie miał na celu obalenia rządu Assada, lecz jedynie wysłanie czytelnego sygnału, iż używanie broni chemicznej przez reżim nie będzie tolerowane.
Przypomnijmy, iż protokół genewski z 1925 roku zakazał stosowania bojowych środków trujących i został następnie wzmocniony przez Konwencję o Broni Chemicznej z 1993 roku. Wśród 182 sygnatariuszy nie ma jednak Syrii.



Europejskie rynki obawiają się interwencji w Syrii



Bezpośrednim efektem napięć wokół Syrii jest wzrost ceny ropy. Dość dobrze udokumentowanym zjawiskiem jest wpływ silnych wahań cen ropy naftowej na wydatki konsumenckie: popyt na energię wykazuje się niską elastycznością cenową, co powoduje, iż w krótkim okresie gospodarstwa domowe na wzrost cen paliw i energii odpowiadają spadkiem konsumpcji. Widać zatem, iż szybki wzrost cen ropy naftowej zmniejsza dochód dyspozycyjny i działa podobnie jak podwyżka podatków.

Biorąc powyższe pod uwagę, jeżeli nadal będzie utrzymywać się silna presja wzrostowa na ceny ropy można domniemywać, iż w obawie przed „zdławieniem” odbicia gospodarczego w USA FED nie zdecyduje się na ograniczenie skali zakupów aktywów już we wrześniu. Podobny tok rozumowania zdaje się być po części odzwierciedlony w cenie amerykańskich dziesięciolatek, która odbiła się od dnia (rosnące ceny = spadające rentowności).

Autor: Wojciech Stokowiec Dom Inwestycyjny BRE Banku, Zespół BRE FOREX ECN

Zachęcam do wypróbowania darmowego Demo BRE Forex ECN: LINK

lub do założenia konta Real z 11% zniżką prowizji od Comparic !: LINK



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here