Naga Markets



ECBWynik wczorajszego spotkania ministrów finansów poszczególnych państw strefy euro w sprawie nawiązania porozumienia w zakresie greckiego problemu nie różnił się niczym od dotychczas osiąganych rezultatów. Eurogrupa oraz Grecy nie byli w stanie się porozumieć – obrady będą kontynuowane dzisiaj.


Wczorajszy dzień pokazał fundamentalne różnice pomiędzy dwoma stronami negocjacji. Unia Europejska nie chce podejmować żadnych negocjacji, o ile Ateńczycy wcześniej nie zgodzą się na rozszerzenie obecnego programu. Przedstawiciele premiera Tsiprasa natomiast nie mają zamiaru podejmować rozmów tak długo jak Europa będzie kurczowo trzymała się dotychczasowych metod działania, które Grecy chcą odrzucić.

Te artykuły również Cię zainteresują




Szef Eurogrupy – Jeroen Dijsselbloem – podczas oficjalnego wystąpienia już po zakończonym posiedzeniu stwierdził, że z każdym kolejnym dniem zaczyna brakować czasu na renegocjacje. Grecja zamiast stawiać warunki powinna zgodzić się na rozszerzenie dotychczasowych działań – pozwoli to opóźnić jeszcze o trochę realizację najgorszego scenariusza i dać czas na znalezienie działań zadowalających obie strony.

Grecy odrzucili jednak tę propozycję stwierdzając, że jest absurdalna i nieakceptowalna.

Grecja przeczeka Unię Europejską?

Wśród ekspertów pojawiają się głosy, że minister finansów Warufakis może mieć coraz większą ochotę przeczekania i przetrzymania w czasie przedstawicieli strefy euro. Takie zagranie może być jednak zbyt ryzykowne.

Tak jak wspomniano – im dłużej Grecy będą czekać tym silniej odbije się to na lokalnej gospodarce. Sektor bankowy znajduje się na skraju wyczerpania – gdyby nie wsparcie ze strony programu ELA zapewniającego dodatkową płynność, greckie instytucje finansowe już dawno mogłyby okazać się niewypłacalne.

Program ratujący banki komercyjne – który od momentu wprowadzenia został poszerzony już o ponad 6 miliardów dolarów – może stać się mieczem Damoklesa wiszącym nad tymi instytucjami. Ich funkcjonowanie opiera się bowiem na czynnikach, których całkowicie nie kontrolują. Jeżeli grecki rząd nie dogada się z resztą Europy, wtedy Europejski Bank Centralny najprawdopodobniej odetnie Ateńczyków od środków pochodzących z programu ELA. Drastyczność konsekwencji takiego posunięcia możemy sobie jedynie wyobrażać.

Za bloomberg.com



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here