Naga Markets



Decyzja o zacieśnieniu polityki luzowania w USA oraz doniesienia z Europejskiego Banku Centralnego(ECB) m.in. o spadku wartości kredytu dla sektora prywatnego stały się pretekstem do gwałtownego osłabienia euro. Dalszy los „wspólnej waluty” zależeć będzie od informacji z Niemiec(silny spadek sprzedaż detalicznej), danych o inflacji w strefie euro(godz.11) oraz od USA, gdzie inwestorzy zapoznają się z kształtowaniem relacji dochodów/wydatków Amerykanów(godz.14.30) oraz jak kształtują się nastroje konsumentów za oceanem(godz. 15.55 – Indeks Uniwersytetu Michigan).

Presja na osłabienie euro może jeszcze się utrzymać (EUR/USD – 1,3544)
Czwartek na rynku walutowym upłynął pod kątem silnej wyprzedaży euro ze strony inwestorów. Do takiej decyzji handlowców skłoniła ostatnia decyzja Fedu, który debatując pod przewodnictwem Bena Bernanke podtrzymał stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie, jednocześnie ograniczając comiesięczny skup aktywów o 10 mld USD do 65 mld USD w ramach programu QE. Choć decyzja była powszechnie oczekiwana nie przeszła bez echa na rynkach kapitałowych. W pierwszej odpowiedzi umocnił się dolar, który doprowadził do dynamicznego spadku notowań EUR/USD. Przed posiedzeniem Fedu, EUR/USD notowany był na poziomie 1,3660, natomiast o godz. 7.50 za jedno euro inwestorzy płacili 1,3541 USD. Spadek kursu pary walutowej przyspieszyły dodatkowo doniesienia z Europejskiego Banku Centralnego(ECB), który poinformował m.in. o spadku wartości kredytu dla sektora prywatnego w grudniu o 2,3% r/r w ramach publikacji danych o podaży pieniądza M3. Z raportu wynika, że od dwóch miesięcy kredyt maleje w podobnym, najszybszym w historii tempie. Choć raport był zgodny z oczekiwaniami analityków ożyły obawy o zbliżający się moment dalszego, koniecznego poluzowania polityki EBC. Choć koszt pieniądza w strefie euro sprowadzony jest do historycznie niskiego poziomu, to nie zachęca inwestorów do kredytowania inwestycji. Tym samym, luźniejsza polityka banku centralnego w zestawieniu z obecnymi działaniami amerykańskiej Rezerwy Federalnej nie może korzystnie wpływać na euro. Po drugie, na silne euro nieprzychylnym okiem spogląda Francja. Przeciwko aprecjacji waluty kraju wspólnoty ze wskazaniem na silnie negatywne jej skutki wypowiadał się członek EBC Ch.Noyer. W rezultacie notowania EUR/USD w dalszym ciągu mogą podążać na południe. Obecnie nie mamy żadnych wskazań technicznych sugerujących zmianę obowiązującego trendu. W praktyce oznaczać to może zjazd kursu do 1,3440.

 

Euro pod presją podaży. Przegląd technicznych poziomów: EURUSD, GBPUSD, USDCHF

Funt nadal słaby (GBP/USD – 1,6470)
Rozwinięcie korekty spadkowej obserwujemy w przypadku pary GBP/USD. Obecnie na rynku nie pojawiły się żadne sygnały zmiany trendu, dlatego wydaje się, że dotychczasowa tendencja spadkowa będzie kontynuowana. Bieżącym celem niedźwiedzi jest 1,6440, ale nie jest wykluczone, że przetestujemy psychologiczny poziom 1,6400.

Euro pod presją podaży. Przegląd technicznych poziomów: EURUSD, GBPUSD, USDCHF

 

Frank pod ostrzałem podaży (USD/CHF – 0,9038)
Wyraźny impuls wzrostowy pojawił się na rynku USD/CHF. Dotychczasowa struktura fal wzrostu nie zapowiada żadnych zmian w trendzie wzrostowym. Tym samym, kontynuacja rajdu byków jest w dalszym ciągu aktualna. Przełamanie czwartkowych maksimów(0,9042) powinno zaowocować podejściem kursu do strefy 0,9085-0,9135.

Euro pod presją podaży. Przegląd technicznych poziomów: EURUSD, GBPUSD, USDCHF

 

Autor: Krzysztof Wańczyk ING Securities



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here