Naga Markets



Euro najmocniejszą walutą w relacjach G-10, dolar dopiero drugiPiątek przyniósł wygaszenie wcześniejszych pretekstów wywołanych inauguracją prezydentury Bidena i nadzieje zastąpiła realizacja zysków. Część inwestorów została też sprowadzona na ziemię, gdyż w zasadzie w ostatnich dniach nie usłyszeliśmy nic poza ogólnikami (zwłaszcza ze strony Janet Yellen), a kwestia realizacji pomysłów nowej administracji i ich kosztów dla biznesu pozostaje otwarta.

Euro silne podczas piątkowej sesji

Z reguły, kiedy pewne wątki cichną, wyciągane są stare tematy związane z COVID. Wątpię, czy za kilka dni rynki będą wracać do nowych obostrzeń w Chinach, gdzie i tak statystyki zakażeń są istotnie symboliczne, biorąc pod uwagę to, dzieje się chociażby w USA. Zresztą, schemat przerabiany przez rynki ostatnio był taki, że im gorzej w temacie pandemii, to tym lepiej dla rynków, które licytowały się o kolejne programy wsparcia, czy to ze strony banków centralnych, czy też rządów. Oczywiście, że jesteśmy już w nieco innej rzeczywistości niż pół roku temu i nawet wizja wydłużania lockdownów nie robi większego wrażenia na decydentach, chociażby w Europejskim Banku Centralnym, ale do tego inwestorzy dopiero zaczną się przyzwyczajać w kolejnych miesiącach.

Te artykuły również Cię zainteresują




Euro jest dzisiaj najmocniejszą walutą w relacjach G-10, dolar jest dopiero drugi. Technicznie uwagę zwracają próby naruszenia kluczowego oporu przy 1,2176, a także zachowanie się dziennego oscylatora RSI9. Ten ostatni ma jeszcze nieco miejsca do swojej linii spadkowej trendu, ale niewątpliwie jej naruszenie będzie sygnałem potwierdzającym, że EURUSD może iść na nowe szczyty powyżej 1,2348 odnotowanych na początku stycznia. Pierwszym potwierdzeniem dla tej koncepcji będzie wybicie ponad 1,2176.

Wykres dzienny EURUSD

Co może być takim impulsem dla euro? Warto odnieść się do wczorajszego przekazu z EBC – przede wszystkim decydenci nie są nadmiernymi pesymistami, co oddala koncepcję konieczności dodatkowego luzowania polityki za kilka miesięcy. Kluczowe jest jednak to, że EBC nie widzi zbytnio problemu, co do siły euro.

Kurs GBPUSD mocno zjeżdża dzisiaj poniżej bariery 1,37. W efekcie powracają pytania o to, w jakim układzie tak naprawdę jesteśmy – dalej wzrostowym, czy też budujemy jakąś szerszą formację odwrócenia trendu. W ostatnich dniach funt był napędzany “jastrzębimi” komentarzami ze strony członków Banku Anglii, które mocno ograniczyły oczekiwania, co do możliwego poluzowania polityki w obliczu danych makro za I kwartał, które powinny być słabe (rzeczywistość po Brexicie, a przede wszystkim lockdown). Teraz te spodziewane słabe odczyty zaczynają się pojawiać (rozczarowanie grudniową sprzedażą detaliczną, a przede wszystkim styczniowe tąpnięcie w szacunkach PMI dla usług), na co rynek reaguje, ale pojawia się pytanie, co dalej. Jeżeli uznać, że zbliżające się spowolnienie będzie przejściowe, to dzisiejsze cofnięcie się GBPUSD jest krótkoterminowe. Zwłaszcza, jeżeli na to nałożymy koncepcję słabszego dolara w nadchodzących tygodniach.

Wykres dzienny GBPUSD

Technicznie mocniejszym sygnałem pogarszającego się układu pod zwyżki, byłoby zejście poniżej wsparcia przy 1,3623.

Autor poleca również:



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here