Naga Markets



Końcem czerwca na moim profilu Facebook publikowałem średnioterminową projekcję dla EURGBP, która wyglądała mniej więcej tak:

Dziś EURGBP wygląda w ten sposób:

Te artykuły również Cię zainteresują




Można więc powiedzieć, że wyczekałem to, co mnie najbardziej interesuje – drugi szczyt z wybiciem pierwszego (potocznie zwany „fałszywym wybiciem”).

Muszę przyznać, że spodziewałem się nieco spokojniejszego rozwoju wydarzeń, a tu nagle świeca tygodniowa nagle zanurkowała na 330 pips w dół !!! Co zrobić z takim tradem? Nie jest zaskoczeniem, że po spokojniejszym okresie wakacyjnym rynek nagle przyspiesza i zmienność rośnie. Więc liczę na to, że kurs w najbliższych kilku tygodniach zjedzie jeszcze niżej wypełniając podwójny szczyt do 0.8500, a może i niżej rozciągając do 0.8000.

Dla traderów kontraktów (o symetrycznym profilu wypłaty) większa zmienność to potencjalnie większe zyski, ale też większe ryzyko (jeśli nie trafimy z kierunkiem). Poza tym, dla wielu inwestorów detalicznych 330 pips to dość sporo jak na stop loss (z różnych względów), szczególnie w tradingu lewarowanym. Jeśli jednak rozważymy opcje waniliowe, problem ze stop lossem sprowadza się do rozmiarów premii.

Przykładowo premia dla nabywcy opcji PUT (spadkowa) na 3 tygodnie, to 90 pips. Mnożąc pipsy przez wartość pipsa (zależnie od wybranej wielkości pozycji), otrzymamy całkowity koszt premii.

Nie martw się, niektórzy brokerzy opcji waniliowych, jak np. EasyMarkets przeliczą to wszystko za Ciebie na walutę w której masz rachunek:

Istotą opcji waniliowych jest to, że premia to nasze całkowite ryzyko jako nabywcy, choćby rynek poszedł przeciw nam na całą długość. Tak więc płacimy z góry za 90 pips i liczymy na korzystny obrót sprawy, w moim przypadku spadki. Tutaj zależy, co kto woli – czy zapłacić 90 z góry, czy ryzykować 330?

Jednak jeśli zejdziemy niżej (!) , na wykres dzienny, to ujrzymy cenę odbijającą się od średniej wykładniczej z 200 dni (tzw. Daily Moving Average [DMA] 200), która w analizie technicznej poczytywana jest jako dynamiczne wsparcie. Skoro zmienność rośnie, mam dobre sygnały podaży oraz silne wsparcie, nie musimy tradować w jednym kierunku. Konstrukcja opcji waniliowych umożliwia nam zysk na ruchu rynku w obu kierunkach, pod warunkiem jednak, że zakres tego ruchu zdoła nam wypłacić za DWIE premie. Dwie, ponieważ potrzebujemy dwóch opcji: jednej PUT oraz jednej CALL, za co musimy zapłacić dwa razy premię.

Takie zagranie nazywamy „long straddle” i opiera się na założeniu, że rynek w czasie trwania opcji wystrzeli silnie w którymś z kierunków i zysk z opcji spłaci dwukrotny koszt premii. W tym wypadku mamy opcje na 3-4 tygodnie oraz techniczną sytuację realizacji dużej formacji. Nie wiemy co się wydarzy przez te 3-4 tygodnie, przykładowo jutro i pojutrze mamy wystąpienia Mario Draghiego. Jeśli zechce ustrzelić nieco euro, to możemy zobaczyć silne zawirowania na rynku. Również potężna wyprzedaż z ubiegłego tygodnia może wywołać falę podaży, nie mówiąc już o czekających nas danych inflacyjnych z UK.

W przypadku zagrania „straddlem” najgorszym scenariuszem jest to, kiedy rynek się specjalnie nie ruszy, albo mocno strzeli w jedną stronę, a następnie wróci do punktu wyjścia. Można oczywiście zagrać również pojedynczą opcją kierunkowo i nie przejmować się, że rynek pójdzie przeciw nam, czy zrobi wycinkę stopów wtedy, kiedy mamy silne przekonanie co do możliwego rozwoju sytuacji w określonej perspektywie czasu.

Wypada trzymać kciuki za Mario Draghiego. A Państwo jak sądzicie? Zrzucą tego EURGBP dużo niżej?



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here