Naga Markets



Eryk Łon, RPP

Kryzys gospodarczy wywołany epidemią koronawirusa jasno pokazuje, jak ważny jest silny bank centralny w gospodarce wolnorynkowej, mogący wspierać ją w trudnych czasach, twierdzi profesor Eryk Łon, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP). W rozmowie z Comparic24.tv przyznawał, że chciałby aktywniejszego budowania rezerw przez Narodowy Bank Polski (NBP). Ich wartość w stosunku do PKB na przestrzeni ostatniej dekady nie uległa bowiem wyraźniejszej zmianie.

  • Eryk Łon przyznaje, że posiada elastyczne podejście do bezpośredniego celu inflacyjnego
  • Jego zdaniem bank centralny w Polsce powinien budować o wiele większą bazę aktywów i rezerw, niezbędnych między innymi w trudnych czasach gospodarczych
  • Przedstawiciel RPP nie wyklucza sytuacji, w której Polska stanie przed koniecznością wprowadzenia ujemnych stóp procentowych, podobne zdanie prezentowała również inna członki Rady, Grażyna Ancyparowicz

Eryk Łon mówi o cięciu stóp procentowych od ponad pół roku

Eryk Łon po raz pierwszy składał wniosek o obniżkę stóp procentowych w Polsce jeszcze we wrześniu 2019, w reakcji na pojawienie się ujemnej krzywej dochodowości obligacji amerykańskich, która była wywołana pesymistycznymi ocenami perspektywy rozwoju gospodarki USA, jak i gospodarki światowej. W drugiej części ubiegłego roku obserwowano spadek perspektyw przedsiębiorców w Stanach Zjednoczonych, Japonii oraz strefie euro poniżej neutralnej granicy 50 pkt., która w przypadku wskaźników PMI rozgranicza recesję od wzrostu gospodarczego.

Krokiem tym chciałem też trochę zamanifestować, żebyśmy podjęli pewne wyprzedzające kroki (…) Stan gospodarki polskiej nie był jakiś kiepski, bank centralny powinien raczej działać jednak wyprzedzająco, żeby stymulować gospodarkę i niwelować spowolnienie do minimalnych, dlatego potrzebne są działania proaktywne – komentował w trakcie połączenia internetowego ze studiem Comparic24.tv członek RPP, Eryk Łon.

Zdaniem rozmówcy Krzysztofa Kamińskiego, obecne załamanie koniunktury gospodarczej wymusiło na banku centralnym o wiele bardziej aktywne działanie oraz podjęcie silniejszej współpracy z rządem, aby ograniczyć negatywne skutki wpływu recesji na polskie przedsiębiorstwa oraz gospodarstwa domowe. Członek RPP twierdzi jednocześnie, że gdyby skup obligacji oraz innych aktywów rynkowych oraz bardziej agresywne działania polityki pieniężnej nie przyniosą skutku, nie można wykluczać ewentualnej potrzeby wprowadzenia ujemnych stóp procentowych, które w jego ocenie są instrumentem nietypowym i nadzwyczajnym.

Narodowy Bank Polski bardzo mocno włączył się w ratowanie polskiej gospodarki wywołanej skutkami epidemii koronawirusa, współdziałając z polskim rządem. Chodzi o to, żeby gospodarka jak najszybciej wyszła z tego trudnego okresu i tak należy traktować te działania, które podjęliśmy. Od pewnego czasu byłem orędownikiem złagodzenia polityki monetarnej banku centralnego – komentował Eryk Łon.

Zobacz również: Łon (RPP): Utwórzmy indeks polskich spółek rodzinnych

NBP powinien skupować akcje? Łonowi marzy się potężny bank centralny

Coraz częściej pojawiają się zarzuty, że banki centralne nie pełnią już swojej dotychczasowej roli, stały się natomiast funduszami hedgingowymi, które skupują głównie aktywa z rynku nastawiając się na zysk, podobnie jak instytucje prywatne. Zdaniem E. Łona jest to znak czasu, a na naszych oczach zmienia się dotychczasowy kształt oraz postrzeganie bankowości centralnej.

Jako główne przykłady podawane są Bank Szwajcarii, czy też Bank Japonii, Łon sięga jednak o wiele bliższy przykład Banku Czech, który już kilka lat temu około 10% swoich rezerw walutowych lokował na rynku akcji. Udział gospodarek wschodzących w tym procederze ma być sygnałem iż staje się on coraz powszechniejszy.

Gdyby NBP zdecydował się na kupowanie akcji na GPW, to warszawski parkiet mógłbym zdaniem Łona jedynie na tym skorzystać. Polski rząd oraz instytucje monetarne powinny skupić się na ożywieniu rynku kapitałowego, jego odbudowie oraz zachęceniu większej ilości Polaków do aktywnego lub pasywnego inwestowania.

Marzy mi się potężny Narodowy Bank Polski, potężna instytucja finansowa o potężnych aktywach. Można tutaj podać przykład Czech, gdzie Czesi w 2012 roku posiadali rezerwy walutowe w stosunku do PKB na poziomie kilkunastu procent, w tej chwili mają 60%. My, 2011-2012 mieliśmy około 20% i teraz też jest 20%. Jest to o tyle ważne, że im większe rezerwy posiada bank centralny, tym bardziej w stanie jest pomóc, między innymi w sytuacji takiej jak obecna – podsumowywał Eryk Łon.

Łon zauważa, że polskie spółki oraz polska giełda jest wyceniana bardzo atrakcyjnie (tanio) na tle zagranicznych konkurentów, podobnie z resztą jak inne giełdy w regionie CEE (Europy Środkowo-Wschodniej), co przyciąga między innymi inwestorów instytucjonalnych.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here