Naga Markets



Nie tylko Wenezuela

Zeszłotygodniowe dodatnie stopy zwrotu – zawdzięczać ma ropa naftowa (Brent: +1,8 %, wzrost do 62,75 USD/oz, WTI: +2,9 %, wzrost do 55,26 USD/oz), piątkowemu pobudzeniu, które miało mieć swoje przyczyny w silnej narracją ze strony kilku tzw. niezależnych ośrodków analitycznych.
Mówiących o tym, że Wenezuela jest jednak dla rynków paliwowych ważna. Mimo, że jej import do takich krajów jak USA oscyluje na poziomie nie przekraczającym 500 tys. baryłek dziennie. W świetle tego warto więc pamiętać o dwóch kwestiach. Po pierwsze, kraj ten znajduje się u progu zasadniczych i nieuchronnych przemian polityczno – gospodarczych, które zapewne będą gwałtowne, a tym samym staną się ,,budulcem” dla różnych pro-wzrostowych scenariuszy. Po drugie, Wenezuela tak naprawdę nie jest nawet ,,stacją benzynową”, lecz ze względu na głęboką lukę technologiczną, znacznie bliżej jej do zwykłego ,,szybu naftowym”, zatem takiego miejsca, gdzie nie sposób np. wyprodukować benzynę. Jest swego rodzaju w kraju o takim niewątpliwie (zaniedbanym) potencjale swoiste kuriozum na miarę XXI wieku.

Jak widać polityki ekonomiczne bywają na świecie różne, i osobliwie splatają się ze sposobem sprawowania rządów. Jeśli miałbym na coś zwrócić jeszcze uwagę to na dość często pomijany pogodowy w USA. Uważam, że sroga zima w sezonie grzewczym może mieć nie mniej istotne znaczenie dla cen ropy niż sytuacja w Wenezueli, która póki co jest już chyba uwzględniona w cenach.

Chińczycy mogą wzmacniać kurs złota

Ponownie dobry tydzień ma za sobą złoto (sieć: +1,8 %, fixing:+1,9 %), a w ślad za nim też srebro (sieć:+1,4 %, fixing:+4,1 %) oraz w dalszej kolejności platyna (sieć:+1,0 %, fixing:+1,6 %) i w sumie też pallad (sieć: –0,4 %, fixing:+2,7 %), jeśli brać pod uwagę notowania fixingowe. Z reguły jednak dużo mocniejsze niż to co się dzieje w obrocie elektronicznym, bo dużo bardziej związane z tzw. sferą realną gospodarki.

Zeszłotygodniowa wyraźna zwyżka cen złota, to w dużej mierze pochodna informacji o ubiegłorocznej progresji popytu (o +5,7 % do 1 151 ton) na kruszec w Państwie Środka. Raczej nie powinno to zaskakiwać w sytuacji, gdy koniunktura Chin niepokojąco przechyla się w dół, i nie są to raczej nachylenia cykliczne, ale przede wszystkim – strukturalne. W sumie w perspektywie kilku najbliższych miesięcy (jak nie nawet kwartałów) chiński (asekuracyjny) popyt na złoto może być jednym z kluczowych czynników stymulujących ceny ,,żółtego metalu”.

Metale przemysłowe jako barometr oczekiwań USA vs Chiny?

Z kolei w obliczu sygnałów o spowolnieniu tempa wzrostu w gospodarce światowej zaskakują ciągle ,,szerokie” zwyżki cen metali przemysłowych. I tak w ubiegłym tygodniu: aluminium (+0,3 %), cyna (+0,8 %), cynk (+2,9 %), miedź (Nowy Jork: +1,6 %, Londyn: +3,7 %), nikiel (+6,5 %), a ołów (+0,8 %).
Z drugiej strony, nie można wykluczyć, że jest to forma pewnej ,,antycypacji” rynkowej, realizowanej przy założeniu, że USA i Chiny wyjdą z toczonego ze sobą sporu poprzez formę jakieś, chociażby kruchej koncyliacji.

Rolnictwo USA taci ufność w politykę Białego Domu

O tym, że wcale jednak tak stać się nie musi dowodzą np. zeszłotygodniowe przeceny na rynku zbóż i roślin oleistych, tj.: pszenicy (,,zwykla”: +0,8 %, twarda/czerwona: –0,1 %), kukurydzy (–0,5 %), soi (fasolka: –0,8 %, mączka: –0,6 %), owsa (–0,8 %), rzepaku (–0,6 %) oraz ryżu (–0,2 %) i ,,mięsa czerwonego”, czyli wołowiny(młode woły: –0,8 %, żywiec: –0,4 %) i wieprzowiny (tusze: –3,2 %).
We wszystkich tych przecenach do których dodałbym jeszcze bawełnę (–0,3 %) spory udział miały właśnie aktualne relacje Waszyngton – Pekin. Wygląda bowiem na to, że amerykańskie rolnictwo może być tym obszarem gospodarki USA, które zmuszone zostanie do opłacenia relatywnie najwyższego rachunku za toczoną wojnę handlową. W postaci problemów ze zbytem i tego następstw. Stanie się to rzecz jasna wbrew obietnicom Donalda Trumpa, niemniej przypomnę, że o braku przekonywującego programu dla amerykańskiego rolnictwa ze strony administracji waszyngtońskiej, nieraz już na tych stronach pisaliśmy. Jest o tyle też zastanawiające, że to właśnie farmerzy i ich rodziny – istotnie przyczynili się do zwycięstwa wyborczego obecnego gospodarza Białego Domu.

Kakao – czekolada – Wielkanoc = popyt sezonowy

Na rynku tzw. softów na wartości ponownie traciło kakao (–2,5 %) oraz jeszcze kawa Arabica (–2,9 %, bo Robusta: +0,8 %). Jeśli jednak chodzi o kakao, to trzeba pamiętać o popycie sezonowym, czyli tym związanym już z Wielkanocną, która jest naturalnym okresem konsumpcyjnych żniw dla producentów czekolady i wyrobów czekoladowych.

Do zwyżek, i to w sposób zauważalny (tzn.: +3,4 %) powrócił w minionym tygodniu mrożony koncentrat soku pomarańczowego. Progresję obserwowaliśmy też na kwotowaniach cukru (białego:+2,8 %,trzcinowego: +1,3 %). Generalnie ryzyka ze strony geopolityki dla parkietów rolno – spożywczych są bardzo poważne, niemniej to kwestie aury oraz popytu i podaży na produkcję rośliną i zwierzęcą (plus zagrożenia chorobowe) pozostają w skali globu dla kursów niezmiennie priorytetowymi.

Wojciech Szymon Kowalski, EFIX Dom Maklerski



tokeneo

Zostaw komentarz logując się za pomocą Facebook

To również Cię zainteresuje - Comparic24.tv

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here