Naga Markets

Wczoraj pojawiły się spekulacje na bazie tzw. źródeł w ECB, jakoby decydenci mieli zastanawiać się, czy aby deklarowane, względnie agresywne na tle innych banków centralnych, podwyżki stóp procentowych w strefie euro byłyby zasadne. O ile podwyżka o 50 punktów bazowych na najbliższym posiedzeniu była w zasadzie “obiecana” przez Christine Lagarde w grudniu, o tyle od marca ECB mógłby przejść na tryb 25-punktowych posunięć na posiedzeniu. Ile w tym prawdy?

  • Łagodna recesja i przyjazne banki centralne to teoretycznie tzw. Goldilocks dla rynków akcji, ale czy to jest możliwe?
  • ECB może wyhamować tempo podwyżek stóp od marca, a w wakacje zakończyć cykl. Co na to euro?
  • BOJ niczego nie zmienił. Czy na rządy “jastrzębi” musimy nieco zaczekać?





Decydenci w bankach centralnych zrzucają “jastrzębie” piórka?

Dzisiaj rano Francois Villeroy, który wcześniej brzmiał “jastrzębio” otwarcie przyznał, że skala posunięć w tym roku może być mniejsza, a ECB chciałby zakończyć cykl już do wakacji.

Co na to euro? Wczoraj było słabsze na szerokim rynku, dzisiaj próbuje nieco odbijać, gdyż rynek tłumaczy sobie, że i tak ECB zakończy cykl później niż inne banki centralne. Tak czy inaczej, przedstawiona jeszcze kilka tygodni temu teza, że ECB nadmiernie przelicytował w grudniu w temacie skali podwyżek stóp procentowych jest słuszna. To może otworzyć drogę do średnioterminowej korekty wspólnej waluty na szerokim rynku, o ile pojawią się ku temu odpowiednie uwarunkowania. Jednym z nich jest silniejszy dolar.

Amerykańska waluta dzisiaj rano wyraźnie zyskuje wobec jena, chociaż o świcie skala umocnienia była znacznie wyższa. Powód to bierność Banku Japonii – decydenci rozczarowali brakiem decyzji zmierzających w stronę odchodzenia od ultraluźnej polityki (nie zmienione zostały parametry YCC). Oczekiwania, co do BOJ były ogromne. Tymczasem wiele wskazuje na to, że zmiany zobaczymy dopiero po wygaśnięciu kadencji prezesa Kurody, co będzie mieć miejsce w kwietniu. 

Przesunięcie na USDJPY nie zaznaczyło się jednak na innych parach walutowych z dolarem. Amerykańska waluta jest dzisiaj generalnie słaba na szerokim rynku. Najlepiej zachowują się waluty Antypodów, korona szwedzka, oraz euro. Ma to związek z utrzymującym się korzystnym sentymentem na rynkach – fala apetytu na ryzyko jest wciąż zauważalna w przypadku rynków akcji, czy też surowców. Niemniej warto zwrócić uwagę na fakt, że indeksy na Wall Street nadal pozostają bez rozstrzygnięć w kluczowym technicznie miejscu, a więc wątek ryzyka dla FX pozostaje wciąż otwarty.

Dzisiaj w kalendarium – za nami już dane o inflacji konsumenckiej w Wielkiej Brytanii, która była w zasadzie zgodna z oczekiwaniami. Przed nami jeszcze ostateczne dane o CPI w strefie euro, ale kluczowe będą odczyty z USA. O godz. 14:30 poznamy dane o grudniowej sprzedaży detalicznej i inflacji PPI, a o godz. 15:15 te dotyczące produkcji przemysłowej. Istotne będą też wystąpienia członków FED (Bostic, Bullard, George, Harker, Logan), oraz Beżowa Księga FED.

Autor poleca również:

Bossa



Śledź nas w Google News. Szukaj to co ważne i bądź na bieżąco z rynkiem! Obserwuj nas >>









  • Powiązane zagadnienia:
Poprzedni artykułAmerykański SEC ujawnia dane setek górników kryptowalut
Następny artykułKurs euro mocno wzrósł dzięki zaskakująco ciepłej pogodzie (EUR/USD)
Główny analityk walutowy w Domu Maklerskim Banku Ochrony Środowiska S.A. Ekspert w dziedzinie tematyki związanej z rynkiem FX – swoje długoletnie doświadczenie zdobywał pracując w czołowych domach maklerskich w Polsce (z DM BOŚ związany od 2009 r.), prywatnie inwestor giełdowy (choć z przerwami) od 1994 r. Zdobywca szeregu nagród na najlepiej typującego analityka (Puls Biznesu), ceniony komentator bieżących wydarzeń w ogólnopolskich mediach. W DM BOŚ publikuje cykliczne raporty dotyczące sytuacji rynkowej (m.in. Tygodnik FX), prowadzi też cotygodniowe, poniedziałkowe webinary dla klientów biura.