Naga Markets



CC_Troika_grecja_greece_MFW_UE_ECB
Przeróbka plakatu do filmu Man in Black przedstawiająca władze organizacji tworzących Troikę. Źródło: thierry ehrmann, Creative Commons 2.0

Po ostatnich rozmowach greckich władz z Troiką oraz ministrami finansów strefy euro, kompromis okazał się być szalenie trudny. Premier Grecji, Alexis Tsipras, chce wynegocjować zmiany w warunkach pakietu pomocowego “pomoc za reformy”. W myśl postanowień tego układu, rząd Grecki wprowadził liczne cięcia w zatrudnieniu w sektorze publicznym, w programach socjalnych, a także emerytalnych, a budżet państwa został zrównoważony. Z kolei Tsipras wygrał styczniowe wybory w Grecji na fali haseł mówiących o renegocjacji układu z Troiką, przywróceniu zwolnionych urzędników do pracy i ponownym wprowadzeniu niektórych zapomóg socjalnych. Ta sprzeczność stanowisk między Troiką, krajami EMU, a Grecją doprowadziła do nerwowego impasu, w którym Niemcy nie chcą ustąpić, a premier Grecji nie chce stracić twarzy przed wyborcami.

Amerykański ‘standoff’

Impas przełamuje Europejski Bank Centralny ogłaszając wczoraj, że nie będzie przyjmował Greckich obligacji jako zabezpieczenie pożyczek dla banków. Tym samym Greckie banki utraciły dostęp do płynności i muszą wspomagać się awaryjnymi zastrzykami płynności (ELA) z Banku Centralnego Grecji. BCG musi zatem dostarczyć płynność wynoszącą kilkadziesiąt miliardów euro biorąc na siebie ryzyko bankructwa Grecji, a gdyby sam miał problem z tak dużym wsparciem krajowych banków, będzie musiał wciągnąć w to rząd Grecji. I tu martwe koło się zamyka. Do tego wszystkiego dochodzi wątek Niemiec, które najprawdopodobniej pociągają tutaj za sznurki, jako że po kryzysie kredytowym stały się znaczącym wierzycielem Grecji. W 2011 roku Niemcy były w gronie Państw nawołujących do ratowania Grecji m.in. poprzez umorzenie części greckiego długu (tzw. “greckie strzyżenie”) wobec banków, funduszy emerytalnych, i tym podobnych instytucji. Dziś Niemcy nie zgadzają się na renegocjację warunków pożyczek i żądają, by Grecja wypełniła swoje zobowiązania wobec Troiki kontynuując reformy oszczędnościowe.

Te artykuły również Cię zainteresują




Zobacz także: Pieniądze w Grecji szybko się kurczą – zaledwie 2 miliardy wolnej gotówki?

Grecja pod ścianą

Presja ze strony Europejskiego Banku Centralnego oraz Niemiec zdaje się prowadzić do jednego z dwóch możliwych rozwiązań: (1) Grecja bankrutuje i zostaje wypchnięta ze strefy euro, (2) Grecja ugina kark i wypełnia żądania Troiki. Tutaj pojawia się też wątek rosyjski, który przewijał się do tej pory w cieniu i był kartą przetargową Tsiprasa. Premier Grecji groził, że Grecja i Cypr mogą wyjść ze strefy euro i przyjąć pomoc finansową od Rosji. Byłby to niewątpliwy sukces Putina, natomiast Tsiprasa niekoniecznie.

[Update 11:58 CET]

Rząd Grecji oświadczył przed chwilą, że z jednej strony nie zamierza nikogo szantażować, ale też nie pozwoli się szantażować. Bank Grecji zapewnia, że zabezpieczył wystarczające środki, by wspomóc greckie banki w ramach programu awaryjnych zastrzyków płynności (ELA).

Tymczasem Moscovici z ECB zapewnia, że wszyscy chcą aby Grecja pozostała w strefie euro. Prezydent Francji Hollande wyraził poparcie dla decyzji ECB, która powinna skłonić kraje strefy euro do współpracy oraz ponaglić Ateny do wrażania reform.



Conotoxia

Dołącz do dyskusji logując się za pomocą Facebook

Obejrzyj również:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here